Jaaga
Members-
Posts
19271 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Nadziejko -
Najbardziej różni się od tego wraka, który do nas przyjechał, kiedy skacze po klatce czy fotelach lub pakuje się do kartonów po przesyłkach Te akrobacje przy jego wadze i wieku są wręcz nieprawdopodobne. Ostatnio przytachałam pranie ze wszystkich sznurów i była gigantyczna sterta, a na górę wlazła nasza ruda wyrosnieta wisienka . Zwinął się po swojemu w kłębek, więc musiałam czekać e skladaniem aż się wyśpi.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
-
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Dziś spotkał nas pech. Zerwał się pasek w wózku Lindy w lesie. Czekamy we dwie na resztę i jakoś trzeba ją nieść na rękach przez powrotną drogę. Nikt się nie spodziewał, ale chyba będzie ciężko. -
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
Jaaga replied to agat21's topic in Psy do adopcji
U nas tak samo ceny stale idą w górę. Za same szczepionki place ok.80% drożej niż rok temu. Zabiegi też mam praktycznie dwa razy droższe. Karma dla moich szczeniąt 15 kg kosztuje 440 zł, a do tego kurier 30 zł. Daje ją w wyprawce, ale i tak mało kto prosi o rejestrację, żeby dalej kupować. Kiedyś jeden duży pies więcej w utrzymaniu nie był dla nas problemem, teraz wszystko liczę, bo sama profilaktyka sporo kosztuje. -
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
Jaaga replied to agat21's topic in Psy do adopcji
To samo w Tychach u neurologa. Zawsze termin był 2 tyg, a szybciej trzeba było wypraszać się, do tego i tak kolejki kilkugodzinne. Teraz mamy terminy na drugi dzień , a po poczekalni pustawo. Tylko umówieni pacjenci. U kardiologa też łatwiej o terminy. -
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
Jaaga replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Ja widzę jednak różnice w adopcjach dużych psów czy starszych. Nie ma żadnego zainteresowania którymkolwiek. Było jedno zapytanie, a kiedy Pan usłyszał, że pies jest uczulony i musi jeść Josere, to od razu zrezygnował ze względu na koszt karmy, choć to przecież nie jest najdroższa karma, ale przy dużym psie jednak robiła różnicę. Koszty leczenia dużych psów są teraz też bardzo wysokie. Usługi wet, leki i diety wet znacznie poszły w górę. Przy małym psie da się wytrzymać, ale przy dużym to dziesięciokrotność ceny leczenia czy utrzymania małego psa. Sama w ostatnim czasie leczyłam dwa duże psy i przyznam, że odczułam to finansowo, a i tak mam taniej, niż przeciętny klient przychodni. Myślę, że to jednak wpływa na decyzję o adopcji większego czy starszego psa, bo to teraz dla wielu luksus. Wcześniej o duże psy u nas były co jakiś czas pytania, może domy akurat nie trafione, ale jednak ktoś się interesowal. Teraz, jak pytałam Toli, która jest w większości pierwszym kontaktem w ogłoszeniach, to jest totalna cisza i brak zapytań. Nawet tych nieciekawych. -
Nie działa. Dziś przygotowaliśmy kolejny pokój dla psów. Tam dalismy Artura z Wikarym i Szymkiem na noc. Bezustannie od zamknięcia szczeka, bo chce się wydostać do legowiska pod drzwi pokoju, gdzie są Maron i Klara. Mam nadzieję, że trochę odpusci i zrobi sobie przerwy w darciu się. Mają tam dwa fotele i dwa legowiska, więc jest na czym przytulnie zasnąć, ale jak widać wolałby czuwać pod drzwiami, bo a nuż uda mu się dostać do Marona.
-
Tylko Artur tak się zachowuje. Moje psy przez lata przywykły, że nowe zwierzeta się pojawiają. Nie akceptują tylko obcych ludzi, ale psy bez problemu. Artur natomiast szaleje. Przecież w poprzednim kojcowym hotelu był z innymi psami, tu przyjechał z Balbina, która uwielbiał, teraz chce wyeliminować każdego nowego psa, który się pojawi. Kiedy Maron i Klara wychodzą na spacer, to przez ten cały czas szczeka jak szalony, żeby go wypuścić do nich. Jest to o tyle kłopotliwe, że coraz więcej ludzi pyta o hotelowanie, a właściciele psów, które były, zapowiadają że będą korzystać częściej.
-
No niestety, Artur nadal nie akceptuje nowych psów. Mamy teraz kolejne; właścicielską parę i jako jedyny szaleje, żeby dorwac psa. Dziś chciał capnąć moją ciezarna yorkę, kiedy koło niego przechodziła, żeby wyjść na spacer. Jako jedyny tak się zachowuje. Kiedy poczuł się pewnie i u siebie, to zaczal bronić swojego przed obcymi. Chyba nie miałabym go odwagi dać do domu z kotem, po dzisiejszym polowaniu na moją Jaśminę. Do psów, które zna od początku jest nadal całkowicie bezkonfliktowy.
-
Rozliczenie za kwiecień: 482 zl w tym 400 zł hotelowanie i 82 zł Brit. Czy ktoś dałby radę napisać tekst do ogłoszenia dla Luny? Warto spróbować, może znajdzie się jakiś dom z ogrodem i człowiek, któremu wystarczy, że pies jest przy nim, ale bez przytulania. Luna raczej się nie zmieni, a praktycznie jeszcze połowa życia przed nią, więc myślę że warto zadziałać. Mam teraz trudny czas, na pewno nie sklecę sensownego tekstu.