Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19276
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Dziękuję bardzo za wsparcie dla Zojki. Otrzymałam dziś pieniądze. Zojkę wzięłam już do siebie. Charakterna i głośna z niej dziewczyna.
  2. Już tu napisałam, że moja Klusia pojechała do domu, do Pani, która starała się o nią od początku. Halbina, teraz musisz już rozdzielać psy na czas nieobecności domowników. Mam podobny problem. Pies, który raz zabił, będzie to robił, jeśli nadarzy się okazja. Przeszłam przez to samo, co Ty. Konsultowałam się z lekarzami, behaviorystami i zwykłymi szkoleniowcami. Wszyscy powiedzieli, że nie jestem w stanie zmienić psa, tylko zapobiegać takim sytuacjom. Mieli rację. 13 lat już tak pilnuję mojego. Współczuję Ci.
  3. Już podam konto na PW. Dzisiaj Zinek jedzie pokazać ranę lekarzowi, wg mnie wszystko goi się super. To niesamowite, ile sił ma w sobie tak stary pies.
  4. Dostałam z psami tabletki na odrobaczenie, ale dałam mamie razem ze staruszkiem i zapomniałam dać Zosi przez to całe zamieszanie :oops:. .
  5. Javeno, dwie suczki są u Halbiny. One będą średnie, a u mnie jest jamnikopodobna Zojka.
  6. Zinek już śmiga po mieszkaniu. Ma tak ogromny apetyt, że mama musi mu wydzielać jedzenie, żeby się nie pochorował.
  7. Erko, takiego szkielecika najlepiej nawadniać ciepłą kroplówką. Super w takich sytuacjach jest też proszek do zrobienia papki Convalescence Support i pasta kaloryczna Calo-pet. Na zagłodzone jelita potem najlepiej podawać puszki Intestinal, bo najwiecej z niej się wchłonie w jelitach i tez ma podwyższonyą ilość kalorii. Wszystko to powinno byc do kupienia bez problemu u weterynarza.
  8. Proszę o zdjęcie z pierwszej strony Klusi, bo pojechała do nowego domu. Erko, czy już wiesz, jaki jest stan ilosciowy "jednostkowych" szczeniąt u Javeny?
  9. Minia powiedziała, że ma być Zinek. To po Zinie od mojej mamy, która dwa dni temu odeszła na raka. Nawet dobrze się złożyło, że staruszek teraz przyjechał, bo mama się nim musi opiekować i nie myśli tyle o stracie Ziny, a po kilkunastu wspólnych latach naprawdę jest ciężko.
  10. Jaszo, Zosia nie może na razie trafić do adopcji, bo jest dowodem w sprawie. Napisałam Ci PW.
  11. Nasza Klusia pojechała do swojego domu w Katowicach. Jest to Pani, która kontaktowała się z Halbiną w sprawie Euro.
  12. Erko, dajcie znajdzie z cieczką Pillkan, to wstrzyma jej cieczkę i można będzie ją wyciąć. Inaczej marnie widzę 3 tyg. szaleństw dwóch samców. Jakbyś jednak zobaczyła pudelka, to wiesz co :razz:. Szkoda tylko, że nie idziesz do pracy, bo może przemiescić sie całkiem gdzie indziej :roll:.
  13. Pięknie dziękuję. W wolnej chwili wpiszę na pierwszą stronę.
  14. Klusia już jest w nowym domu u tej Pani, która chciała Twoją Euro. Bardzo smutno tu bez niej i jestem ciekawa, jak odnajdzie się w całkiem innym sposobie życia. Plutek jest już psem rodzinnym. Na mięso jest taki sam, jak siostry. Teraz, kiedy je z moimi psami, to przejada się. Jest ciągle głodny. Wczoraj wieczorem chyba aż przesadził, bo robił 3 razy kupki, a ostatnia znowu była nieciekawa. Chyba będę musiała jakoś mu wydzielać.
  15. Zojka tez nie jest najmniesza. Do tego dosyc szczekliwa i okazała sie charakterna. Erka, wspominałas też o jakimś mini maluszku, kóry został jeszcze przy suce?
  16. Napisałam PW, Justyna powiedziała, że jest szansa.
  17. Pięknie wszystkim dziekuję. Otrzymałam wpłaty: Zerduszko 20 zł, Ketunia 220 zł, Jkp 200 zł. Bardzo dziękuję, szczególnie Joasi - Jkp, która opłaca już DT u mojej mamy kieleckiej Żabci. Nie miałam w związku z tym odwagi przyjąć Jej pomocy dla staruszka :oops:. W związku z wpłatami, dodam mamie 100 zł do miesięcznej opłaty za psa. Pozostaje więc 350 zł, z czego 300 zł oddam za operację i na koncie staruszka pozostaje 50 zł. Z tego bedzie można go zaszczepić. Dzięki Wam staruszek żyje i jest całkowicie zabezpieczony. Justynko, mogłabys w pierwszym poście zrobic rozliczenie?
  18. JOMA zaznacza wątek :cool3:. Kolejny do odwiedzenia. W końcu katowicki :eviltong:. Ewelinko, napisałam do Fiony.22, że może bedzie transport dla szczeniaka, żeby spróbowała też wysłać do mnie kotkę. Wiem, że z Erką nie ma kontaktu, wiec może udałoby sie oba zwierzaki przesłać pośrednicząc przez Ciebie? Do domu pojechała właśnie ta nieśmiała i wrażliwa. Plutuś bez niej ciągle skomli i płacze. Zrobiła się z niego ogromna przylepa.Teraz Andrzej pojechał z Klusią do Pani z Katowic, która intensywnie o nią sie stara :lol:. Jest to wizyta "okołoadopcyjna". Jak wszystko bedzie w porządku, to Klusia zostaje. W czasie przedswiątecznym trudno o wizytę przedadopcyjną, a zresztą Pani będzie miała świateczny prezent, bo nie planowałam wydać Klusie w tym roku. Z miłych wiadomości jeszcze mam informację, ze Zojka dostanie z jamniczej skarpety 100 zł. Na sterylkę Klusi miałam przeznaczone 40 zł, wiec w sumie wystarczy na worek jedzenia. Halbina, napisz co słychac u moich dziewczyn, bo sie troche martwię, jak ta jedna radzi sobie u Ciebie? Dziś miałam z allegro jedynego maila pisanego łamana polszczyzna, bez podpisu z zapytaniem, czy szczenięta sa już duże. Nie odpisałam nawet, bo nie chcę żeby wylądowały w wietnamskiej restauracji.
  19. Niko został wykastrowany. Koszt zabiegu wyniósł 160 zł, czyli na koncie stadka zostaje jedynie 20 zł. Rachunek wstawię później, bo też mi działa dogo tak, jak wszystkim.
  20. Szczeniak pod szpitalem jest jeden. Bardzo proszę wszystkich o rozglądnięcie się za transportem. Teraz, przed świętami może ktoś będzie jechał na trasie Kielce-Katowice.
  21. Bjuta, moje mają się gdzie podziać, a Zosia nie ma. Może wysępię jeszcze zwrot za szczepienie od jakiegoś szczeniaka, to bedzie na moje :eviltong:. Też myslę, że te wstrząsające zdjęcia w pierwszym poście pomogłyby dozbierać pieniądze.
  22. Miałam nie wchodzić tu i znowu weszłam. Czekam od Erki na zdjęcia maluchów na maila, bo podobno duże, dogowate są. Już mi głupio żebracze wątki z Justyną zakładać :oops:, a tu nowe chudzinki :shake:.
  23. Do super nowego domu pojechała suczka, która została u mnie :multi:. Państwo o nią zadzwonili i po 20 min. już byli. Dostałam 50 zł zwrotu kosztów szczepienia i te pieniądze przekazuję na hoteli dla gwałconej Zosi. Niestety, mimo zarzekań weszłam na wątek kieleckich szczeniąt i zobaczyłam kolejne bezdomne dzieciaki. Jeśli znajdzie się jakiś transport, to chyba je wezmę :roll:. Długo nacieszyłam się, że Halbina odciążyła mnie dwoma suniami :eviltong:. Czekam na zdjęcia od Erki, bo ponoć maluchy są spore.
×
×
  • Create New...