Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19273
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Chyba tylko pozostaje szpitalik w lecznicy. Ja szczeniaki z parwo dawałam do Dąbrowy G. Z tym, ze to droga sprawa. Za pierwszego zapłaciłam 500 zł, pobyt drugiego zapłacili dogomaniacy. Odzew był ogromny. Jaszo, chyba pozostaje tylko załozyć suni wątek, bo my, ze szczeniakami nie możemy jej dać tymczasu.
  2. Jak zwykle, Ewo. Pies ma służyć jako towarzystwo, a sam sie nie liczy. Zawsze można przecież go wyrzucić, jak stanie sie nieprzydatny. Na jutro umówiła się pani na Pchełkę z jednostki. Ma dom z ogrodem. Sróbuję zachwalić moje łazienkowe diablice. Pchełka jest grzeczniusia i może mieszkać nawet w bloku. Te małe mają wiecej energii, no i już stróżują. Co usłyszą, to wszystkie ujadają. Na trzech ostatnich zdjęciach Nika nie widać chudości, to może juz dac ogłoszenie z tymi fotkami?
  3. Tak, Niko ma wspaniały charakter. Jest ufny i oddany. Bardzo spokojny i grzeczny. Spróbuję jutro zrobić nowe zdjęcia, ale jestem tak zabiegana, ze nie wyrabiam :roll:. Elizo, możesz dopisac, ze zachowuje czystość w domu, nie niszczy, ładnie chodzi na smyczy i moze mieszkać wyłącznie w mieszkaniu lub domu z ogrodem. Absolutnie nie wydam go do kojca czy budy. Może mieszkać z innymi psami, bo lubi ich towarzystwo. Nie jest głośny. tyle moge o nim napisać na dzisiaj, bo też krótko jest z nami. Kontakt (32) 3533135, 660124623, [email][email protected][/email] Jeszcze potrzebne jest ogłoszenie dla Wierki, która jest u mojej mamy. To już jest pies anioł. Co tam jestem, to siedzi w jednym miejscu., na spacerach jest grzeczna, załatwia sie na zewnątrz, nie szczeka. Zrobiłam jej dzis fotki, ale nie wyszły zbyt piekne, wiec spróbuję jeszcze. Zrobimy z moją Minia na wabia ;), bo rzeczywiście fotki z dziećmi maja najlepszy odbiór.
  4. Dodam miasto w ogłoszeniu. Justyna, a Ty możesz w tytule zmienić ten DT i Kielce, na Katowice :evil_lol:? DT już mają, a może ktoś ze śląska szuka akurat szczeniora i Kielce mylą ;). Hej, dogomaniacy jeszcze brakuje tylko na szczepionkę dla Nika. Bardzo proszę :modla:, on ma ok 10-12 mies. i nigdy nie był zaszczepiony. Jutro jedziemy szczepic maluchy, a on dalej niezabezpieczony będzie.
  5. eliza-sk, Fuksikowi już nie rób ogłoszenia, bo wczoraj pojechał do nowego domu. Na razie nie usuwaj tego, które ma, bo daliśmy mu kilka dni na sprawdzenie, czy sie przyjmie. Jego nowi opiekunowie mają serce dla zwierząt i dobre chęci, tylko mieszkają w niewielkim mieszkaniu w bloku, wiec nie wiadomo, czy Fuksik sie zaaklimatyzuje w takich warunkach. Ze spanielków została chyba już tylko moja Klusia, bo druga sunia czeka na transport. Bardzo jednak prosiłabym Cie o allegro dla Niko, młodego mixa onka, który do mnie przyjechał. Ja co prawda robię sama allegro, ale potrafie takie zwykłe, ze zwykłym tekstem :oops:, a Twoje są przejrzyste. Właśnie sprawdzałam na pierwszej stronie i nie ma tam Niko. Czy mogę prosić o dodanie go?
  6. Otrzymałam wpłaty: Taks 100 zł GoskaGoska 40 zł Serdecznie dziękuję. Maluchy zostaną zaszczepione. Jeszcze Niko nie ma pieniędzy na szczepienie i kastrację.
  7. Allegro maluchów: [url]http://www.allegro.pl/item851647580_szczenieta_szczeniaki_pieski_i_suczki.html[/url]
  8. Za zimno jest, żeby dać tam takie maluchy. Poza tym w łazience mam płytki i szybko udaje mi się posprzątać, a tam na podłodze z desek nie wyobrażam sobie sprzątania. Musiałabym dwa razy dziennie chodzić z wiadrem wody i wszystko szorować. Małą najbardziej płochliwą zabrałam do moich psów, żeby trochę się oswoiła. Najfajniejszy jest Niko. To naprawdę cudowny pies. Zaraz robię małym allegro. To wstawię tu link.
  9. Mam ten sam tekst dla robiących prezenty dzieciom. Tylko interaktywny pluszak sporo kosztuje, wiec wolą dac żywego malucha :angryy:.
  10. Mam dość maili. Właśnie dostałam takiego z pretensjami od Pani, która się na mnie obraziła. Chce zrobić cioci emerytce "superowy" prezent na święta i dac jej szczeniaka. Zapytałam, co byłoby z psem, gdyby cioci cos sie stało i co ze sterylizacją? Pani jest urażona i weźmie sobie szczeniaka gdzie indziej. Oświećcie minie, czy ja naprawdę za wiele wymagam :roll:? Bjuta, katowickie szczeniaczki, czyli Pchełka i Klusia nie maja trafić do Halbiny. No, chyba, ze Halbina wzięłaby któregoś z mojej łazienki :cool3:.
  11. Ewelinko, dzięki. Wczoraj porobiłam jeszcze im zdjęcia, ale nawet nie zobaczyłam ich. Dzis postaram się wstawić, tylko też mam cały dzień pracę, bo wszyscy przed świętami przypomnieli sobie, że psy muszą ostrzyc. Muszę pilnie zrobić allegro tej czwórce, bo to istne tornado. Dziś jak weszłam do łazienki, to mało nie padłam :crazyeye:. Rozłożyłam im wieczorem prześcieradło do siusiania, ale nadało się tylko do wyrzucenia. Kupy rozsmarowane były równą warstwą po całej łazience. Były nawet w miskach. Małe ślizgają sie po płytkach, rozlewają wodę do picia. Po prostu tragedia. Nikt oprócz mnie nie miał rano odwagi tam wejść. One są okropne :diabloti: i chyba z adopcją będą problemy. Pchełka i Klusia są całkiem inne. Te małe cały czas obskakują, obgryzają i drapią, więc do domu z dziećmi nie bardzo się nadają. Do tego załatwiają się, gdzie popadnie, w tym chętnie w legowisku i w to od razu wchodzą. Piją i jedzą jak świnki. Tylko ta sunia z dużymi uszami jest inna. Do wczoraj byłam przekonana, ze jest pieskiem :evil_lol:. Jak ja nie lubię adopcji suczek, a tu na złość 5 dziewczyn i 1 chłopak :roll:. Jakby można było, to wszystkie dałabym wyciąć. Ewelino, może dodaj w ogłoszeniu, ze prosze o kontakt telefoniczny i na SMS-y nie odpowiadam. Nie wyrabiam z tymi wszystkim, także głupimi mailami. Zreszta, jak ktoś szuka psa na kilkanaście lat, to może wykosztować się na telefon.
  12. Też tak myślę, tylko po co od razu umawia się i pieje z zachwytu.
  13. U nas podobnie. Zawsze wszyscy szukali duzych psów, a teraz zero odzewu. Z pilnych ogłoszen nieśmiało dorzucę czwórke szczeniorków z mojej łazienki. Jakby znalazły sie im domy, to moge wziąc następne. Erko, czy masz już jakies informacje o szpitalnych szczeniakach?
  14. Pani po moją Klusię nie przyjechała. Nawet nie zadzwoniła, ze rezygnuje. Klusia wiec nadal czeka na swój odpowiedzialny dom.
  15. Tak, jak na koncie. Bardzo Ci dziękuję. Nie chciałabym już przeżyć czegoś takiego, jak dziś. Niko płakał w kojcu, więc siedzi już na strychu obok naszego mieszkania ;). Erko, tak nieśmiało zapytam, czy cos już wiadomo odnośnie matki Niko? Czy dałaby się złapać i czy ktoś w ogóle ją karmi? Zrobiło się tak zimno, że mysl o tej rodzince mnie nęka :roll:.
  16. Uszy boskie :loveu:. Cała panna piękna, a jaka zadowolona.
  17. Taks, całusy od szczeniorów :buzi:. Oczywiście, jeśli obróżki nie będą za dużym kłopotem, to przydadzą się na pewno. Tylko przyszło mi do głowy, że największy problem mam z adresówkami. Gdyby zamiast obróżek dało się zrobić adresówki, to byłoby super. Dzis miałam trudny dzień. Najpierw przyjechali Państwo po Fuksika. Przy zabieraniu go z kojca, uciekł Niko. Pomyslałam, ze niech sobie pobiega po ogrodzie. Rozmawialiśmy, ale kątem oka widziałam, ze wraca w kierunku kojca, bo wystraszył sie kóz. Fuksik pojechał, poszłam po Niko, a tu pusty ogród, pies jakoś sie wydostał. Myślałam, ze padnę. Niko dopiero u nas od wczoraj, bez adresówki właśnie. Mąż wsiadł w samochód, żeby go szukać. Na szczęście znalazł go ulicę niżej. Niko bardzo się wystraszył i nie dał sie złapać. Musiałam wyjść do niego i dopiero jak mnie zobaczył, to połozył sie i czekał. Wrócilismy. Odetchnęłam, ale nie na długo. Po godzinie wrócili państwo od Fuksika, ze im uciekł z domu. W centrum Dąbrówy Górniczej. Przy próbach wołania i łapania, odbiegał coraz dalej. Wsiadłam więc z nimi w samochód i pojechałam szukać Fuksa. Oczywiście też bez adresówki, bo pani od Stelli nigdzie w okolicy nie mogła adresówki dostać, więc przełożyłam jej fuksikową na drogę do nowego domu. Objechalismy osiedle i nic. Byłam załamana. W końcu znaleźlismy go na chodniku przy ruchliwej drodze. Na mój widok też chciał uciekac prosto na jezdnię, ale jak zorientował się, ze to ja, to przyszedł. Popłakałam się i zaprowadziłam go do jego nowego domu. Oczywiście czuję sie jak skończona świnia, bo on myslał, że go stamtąd zabiorę do domu :-(. Dlatego po dzisiejszym dniu najbardziej zalezy mi na adresówkach. Kupiłam metalowe zakręcane, ale nakrętki pospadały i karteczki wypadły. Najlepsze miałam z RC materiałowe, na rzepa. Tylko wszystkie już rozdałam :oops:.
  18. Myślałam, że wydam ze dwa szczeniaki. Wtedy mogłabym suczke wziąć. Tylko na razie o małe cisza, a do tego ta odległość...
  19. Moja Klusia miała dziś jechac do domu, ale pani, która wczoraj piała z zachwytu, dziś nawet nie zadzwoniła, no i nie pojawiła się. Miała jeszcze dwa chętne domy i odmówiłam, bo tamta osoba wydawała mi się najodpowiedniejsza. Czyli cała szóstka szczeniaczków czeka nadal na domy.
  20. Taks, śliczne dzięki. Obróżek małym nie potrzeba, bo bez szczepień i tak nie mogą wychodzić, a onka dziewczyny przezornie zaopatrzyły w dwa komplety smyczy, żeby nie wysmyknął się. Pierwszy raz nie cierpię wiec na niedobór smyczowy ;). Konto podam. Bardzo cieszę się, że maluchy będa mogły zostać zaszczepione. Już na 3 szczepionki są deklaracje :lol:.
  21. Chciałam wziąć jednego z tych, ale wzięłam 5 kolejnych psów z Kielc. Za dużo tych biedaków, nie wiadomo którym pomagać:shake:. Nie bardzo załapałam, co z tą suczka. Jest w ciąży i nie da się złapać? Czy dałoby sie złapac, tylko nie ma gdzie jej dać?
  22. Wpłynęła na konto pierwsza wpłata od Mimiś 30 zł. Pięknie dziękuję.
  23. Dziś kupuje szczeniakom karmę, wiec z pieniędzy Erki nic nie zostaje. Brakuje na szczepionki i kastrację. Maluchy są świetne, tylko żywiołowe. Dadzą popalić, zanim urosną :evil_lol:. Rano nie poznałam łazienki. W legowisku zrobiły sobie ubikację. Już sie nie boją, tylko szaleją. Nie nadążam z praniem i myciem podłogi. Nasza Pchełka z jednostki i Klusia to przy nich aniołki, tyle, ze głośniejsze ;). Oneczka nazwałysmy z Minią Niko. Świetnie dogadał się z Fuksikiem. Bałam sie, ze będą rywalizować, a cały czas od rana wspólnie bawią się. Teraz razem połozyli sie w budzie i odpoczywają. Niko po no-spie i pożywnym posiłku zdecydowanie polepszył się. Nie chodzi już tak wygięty.
  24. Śliczna, tylko chyba duża będzie. Tyle bied u Was, ze ludzie przywykli do wątków kieleckich szczeniąt. Coraz trudniej im zorganizować pomoc. Ja nie mam jak pomóc, bo sama zbieram na szczepienia dla kieleckich szczeniąt, które są u mnie. Z taką urodą może jej allegro pomogłoby?
  25. Ja mam trochę dobrych wiadomości. jutro przyjeżdża pani po Klusie po spanielce i ma przyjechac pani ogladac Fuksika. Do tego jest jeszcze jedna rodzina zainteresowana suczka, wiec wysle im zdjęcia dzisiejszych szczeniaków. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko sie udało.
×
×
  • Create New...