Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19273
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Tak, jutrzejszy transport jest płatny. Ostatnio wyniósł 220 zł. Do tego od razu wizyta w Tychach u p. neurolog, która specjalnie dla Albinki przyjedzie w niedzielne popołudnie do przychodni. Myślę, ze na ten jeden dzień będzie potrzeba ok. 400 zł. Pewnie jeszcze leki bedą do wykupienia. Albinka teraz jest cały czas leczona w Kielcach, Erka musi jej kupić pampersy, a najtańsze kosztują min. 40 zł.
  2. Justyna, widziałam i chyba będą wielkości Nikusia.
  3. Niko jest z poprzedniego miotu suczki, która teraz miała małe, więc ma ok. 10 mies. Rozmawiałam z Erka i mówiła że znowu jest jakaś bezdomna suka ze szczeniakami, ale nie mam pojęcia, jakie są. Wiem o nich, bo Erka pytała, czy nie wiem o kimś, kto dałby maluszkom DT. Rytka, dziękuję w takim razie. Jesli mogłabyś pieniądze wpłacić na konto Erki na Albinkę, to byłoby super. Tylko, nie mam teraz konta Erki. Poproszę, żeby Ci wysłała.
  4. Justyna dotarła, zanim udało mi się wysłać wątek na PW.
  5. Czekamy na Albinkę. Wszystkim nam jej bardzo żal. Erko, daj mi później znać, czy miała robione RTG.
  6. Olga7, pies jest jużdawno po operacji, kastracji i czyszczeniu zębów. Jest na dzień dzisiejszy w super kondycji, jak na sój wiek. Nie bedzie u p. Teresy. divia_gg, dziekuje bardzo. Opis prześlę na PW.
  7. Miewa się dobrze:lol:. jest przekochany i bardzo towarzyski. Jak tylko zdiagnozujemy nóżki i wszystko byłoby dobrze, to trzeba zacząć ogłaszać Groszka. Największym problemem adopcyjnym na dzien dzisiejszy są kłopoty z zachowaniem czystości w domu. Musiałby trafić do kogoś, kto często wychodziłby z nim na spacery i kontunuowałby trening czystości. Nie jest w stanie wytrzymać nocy. Za to nadrabia urokiem osobistym :razz:.
  8. Erka jest zajęta, wiec napiszę , co wiem. Albinka przezyła drugą operację, ale neurologicznie dalej jest bez zmian, czyli ma porażoną tylną cześć ciała. Koniczna jest konsultacja u neurologa. Oczywiście problemem jest jak zwykle transport. Płatny umówiony jest dopiero na jutro, tylko że wtedy nie będzie już pani neurolog ( w Tychach), bo w niedziele przyjmuje do godz. 11. Albince trzeba założyć wątek. Prosić ludzi o wsparcie. Jesli tyle przeżyła, to szkoda byłoby to wszystko zmarnować. Spróbuję poprosic p.doktor neurolog, żeby przyjechała jutro do lecznicy specjalnie dla Albinki, ale jeśli sie uda, na to też trzeba pieniędzy. Teraz musimy tylko trzymac kciuki za to, żeby przeżyła drogę. Do tego te fatalne warunki pogodowe. Prawdopodobnie wskazana byłaby kolejna transfuzja krwi. Nie wiem tylko, czy Albinka jest w stanie kontrolować potrzeby fizjologiczne, ale na razie chyba i tak nie obejdzie się bez pampersów, bo to przecież spora, 18 kg, bezwładna suka. Jakoś mnie też szczególnie ujęła Albinka. Moja mama, jak zobaczyła jej zdjęcia, to od razu powiedziała, zeby przyjechała do niej.
  9. Erko, może szybko załatwiłabyś jej płatny transport do nas? Mogłabym z nia jechac do naszej p. neurolog. Pełna diagnostyka na miejscu. Chyba szkoda czasu i pieniędzy, żeby ją wlec po różnych lekarzach, którzy jej i tak nie zdiagnozują. Jakby założyc jej watek, to mozna zbierac pieniądze na transport i leczenie, a zreszta mam na początek pieniądze od jkp.
  10. Jak się cieszę :multi:. Wczoraj dzwoniłam do Was , ale jeszcze jechaliscie, a potem do godz. 1.30 w nocy przygotowywałam psy na wystawę, żeby o 4 wstać :evil_lol:. Super, ze wszystko w porządku. Bardzo martwiłam sie, jak się będzie zachowywał w samochodzie. Rytka, te pieniądze, które Państwo dali, zostaw na paliwo. W końcu jechaliście specjalnie z nim do jego nowego domu. I tak miałam pytać, ile dać na benzynę. Na koncie tych kieleckich psiurków mam nadal 60 zł.
  11. Odnośnie Nikusia: jest bardzo towarzyski, delikatny, łagodny i posłuszny. Bardzo lubi dzieci . Nie obskakuje ich, nie podgryza. Po prostu lubi się poprzytulać, ewentualnie razem wybiegać. Niko nie nadaje się do osób nerwowych i głośnych (w tym tez takich dzieci). Jest trochę lękliwy na spacerach w stosunku do obcych, nieznanych mu osób i stara się ich unikać. W domu lubi być duszą towarzystwa, ale nie nachalnie. Gości nie boi się, od razu ich wita. Bardzo lubi suczki, psy w swoim domu również, ale nie lubi obcych samców. Jest łagodny, ale też pilnuje własnego domu, tyle że od środka. Nie nadaje się absolutnie do zamieszkania lub dłuższego przebywania na zewnątrz. Zachowuje czystość w domu i nie niszczy, jest spokojny. Nadaje sie jedynie do mieszkania lub domu. Ładnie chodzi na smyczy. Ma ok. 10 mies. jest odrobaczony, zaszczepiony przeciwko chorobom wirusowym, wykastrowany. divia-gg,gdybym mogła Cie prosić, to napisz w jego ogłoszeniach Śląsk lub Katowice, bo ja nie chcę go nigdzie dalej wysyłać. Z Plutkiem tylko zrobiłam wyjątek, ale dużego, dorosłego psa nie chciałabym jechac odbierac z drugiego końca Polski. Jest praktycznie bez wad, więc powinien znaleźć dom w okolicy.
  12. Ja też kiedyś wykupiłam ze stodoły chorą na serce maltaneczkę. Zostały suki innych ras, bo mogły rodzić. Na jej miejsce facet pewnie wsadził od razu następną suke. Taki wykup jest bez sensu, ale w przypadku konkretnego psa trudno myśleć na trzeźwo. Teraz też jestem przeciwna wykupieniu psów, bo zaraz będą następne, skoro to taki interes. Przy kolejnym miocie "hodowcy" wpadną na kolejny pomysł i opchną wszystkie hurtem pośrednikowi. dokupią wiecej suk i tak będzie wkoło. Trzeba by im obrzydzić rozmnażanie.
  13. Pluto jest własnie w drodze do domu, czyli z tych wszystkich z tego wątku został tylko Niko.
  14. Justyna, rozliczenie wstawiłam w pierwszym swoim poście na wątku, pod zdjeciami.
  15. Zdjęcia wspaniałe. Razem z Andrzejem podziwialismy je własnie.
  16. Czy mogę prosić o Allegro dla Nikusia? Nie chcę sama robic, bo znowu ktoś sie doczepił do mnie, że nakłaniam do zawierania transakcji poza allegro i uniemożliwiam zakup każdemu. Boję się zrobić aukcję bez zaznaczenia, że wybieram kupującego.
  17. Właśnie weszłam w tą aukcję. W mróz na słomie. matka chuda i zabiedzona, no i ten łańcuch :angryy:. Żeby tylko dało się coś z tym zrobić. Kupienie maluchów rzeczywiście tylko nakręciłoby interes :shake:. Jak sie ich zjedzie, to zlikwidują aukcje i tyle, a "interes" dalej będzie kwitł.
  18. Chciałam poinformowac, że jamniczkowata Zojka u mnie na tymczasie, pojechała do swojego domu.
  19. Mama miała telefon z nowego domu Żabci. Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Rodzina Żabcią jest zachwycona. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam sie tak szybkiej, udanej adopcji i takiego odzewu z jej ogłoszeń. Erko, skoro Albinka ma przyjechać do mojej mamy, to może już jej zrobić ogłoszenia? Teraz trzeba szukac transportu. Na moje konto wpłynęło 200 zł od jkp na kieleckie tymczasy. Joasiu, pięknie dziękuję. Może za te pieniądze udałoby sie wysterylizować mamę Nikusia? Staruszek Wafelek ma pieniądze na nastepny miesiąc na swoim koncie. Mam ogromną prosbę do osób z Kielc. Czy ktoś dysponowałby samochodem, żeby wybrać się z Erką złapać mame NIka i jego młodsze rodzeństwo, jesli przeżyły? To duża szansa dla niej. Ja oferuje dom tymczasowy, są pieniądze na zabieg, tylko nie ma jak złapać suni. Za miesiąc czy dwa bedzie miała koleną cieczke i następne szczeniaki. Ciągle patrzę na Nikusia i marzy mi się, żeby mogła do niego dołączyć jego matka.
  20. Też mnie dziwi ta cisza. Groszek to taki superowy psiak. Dziś na spacerach zauroczył dwie osoby, ale już niestety zapsione. W najbliższych dniach pojedziemy z nim do lekarza na RTG tylnych łapek, bo nie wygląda to ciekawie. Dzis otrzymałam 50 zł na moje kieleckie psiaki od Alicji P, wiec możemy pozwolić sobie na diagnozowanie chorych nóżek. Pięknie dziekuję za wsparcie. Dzięki, Ewelinko za wstawienie rachunku. Ja widac, Groszek juz jest po szczepieniu. Na razie musimy wstrzymać sie z kolejnymi dawkami leków. Szczepienie jednak jest wazniejsze, bo nie ma możliwości, żeby tak duzy pies załatwiał sie tylko w domu. Zresztą, kto wziąłby go z takimi nawykami? Już są problemy z nauka czystości. Kupkę jeszcze jakoś udaje się wstrzymywać, ale siusiu robi w domu, kiedy mu się zachce. Dlatego ciągle spacerujemy, żeby nabrał nawyku załatwiania potrzeb na zewnątrz. Dzis Groszek prosto ze spaceru wparował do mnie, do moich psów. Był zachwycony, ale jeszcze poczekamy do kolejnej kąpieli i wizyty u lekarza. Jesli wszystko będzie w porządku, to bedzie mógł z nimi przebywać. Na razie świąd utrzymuje sie w niektórych miejscach i tam nie rosną jeszcze włosy. Na reszcie ciała jest już znacznie lepiej. Dotychczas Groszek był czekoladowy w kremowe prażki, a teraz ma czarne włosy.
  21. [quote name='erka']Zoja, podobnego mamy pieska, ale staruszeczka, więc chyba odpada. Bardzo się cieszę z domu Puszka, nareszcie sie doczekał:). Dziekujemy Linssi za zawiezienie przystojniaka:loveu:.[/QUOTE] Też pomyślałam o Wafelku, ale on młody jest tylko duchem ;). Za to bardzo podobny :razz:. Do tego mily, towarzyski i grzeczny. Może te jamniczkowate dwie sunie bedą w przyszłości podobne do psiaczka ze zdjęcia?
  22. Ewelinko, dziekuję za wstawienie zdjęć i rachunku. Nie wiem, czy te fotki nadają się do ogłoszeń, ale Wafelek cały czas robi uniki sprzed aparatu i mam całą kolekcję zarówno profilu lewego, jak i prawego, ale ani jednego udanego zdjęcia.
  23. Ewelinko, macie imponujące wyniki.
×
×
  • Create New...