Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19188
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Dodi, jesteś niesamowita. Przydałabyś się dziewczynom na miejscu z takim zacięciem. Miałby kto upierdliwy po urzędach latac i pisać :evil_lol:. Pomyśł z przedstawieniem ekonomicznych aspektów sprawy wydaje mi sie dobry. Szybciej ludzim żal będzie ich przepuszczonych podatków, niż zwierząt. Ciągle o tych biedakach myślę, ale mam pomieszczenie dla psów jeszcze w rozsypce. Własnie jest zerwana podłoga i trzeba dopiero wylewać nową. Roboty mnóstwo, a pieniędzy już niekoniecznie ;). W domu też nie da rady, bo Mitzi z cieczką, a nawet gdyby, to mogę tylko płatny tymczas zaoferować :roll:.
  2. [quote name='wojtuś']o pięknej Kruszynce prosze mówic tylko ładnie;-) albo Dama, albo Księżniczka. Pozdrowienia ;-)[/QUOTE] Dama i to jeszcze jak zmanierowana.
  3. Bez zmian, tylko coraz bardziej przyzwyczaja sie do mojej mamy. Widocznie tamta Pani wybrała drugą sunię.
  4. Szkoda, choćbym bardzo chciała pomóc, to do Mitzi z cieczką nie mogę wziąć psa.
  5. Dlatego własnie w Kielcach jest taka tragedia. Każdego psa z drogi czy interwencji trzeba pilnie gdzieś umieścić, bo nie ma normalnego schroniska. W innym mieście dałoby sie psy do schronu i na spokojnie szukało im domu.
  6. Chyba lepiej od razu uśpić psa, niż skazać go na powolne konanie w tym schronie :shake:. Do tego, ile ceregieli było z wydostaniem stamtąd Belli :roll:. Pewnie i tak od razu złapałyby jakąś wirusówkę, to przecież starsze, osłabione i zagłodzone psy. Czy to są wszystko chłopaki?
  7. Mitzi jest trochę zdezorientowana cieczką. Ciągle siedzi i się wylizuje, a krwi sporo. Nie chce, żeby ją dotykać od żeber w dół. Po głowie, za uszami wolno, ale dalej niekoniecznie. Nawet szczerzy ząbki i powarkuje. Oczywiście tylko jesli wybieramy się na spacery, to jest miód. Na widok smyczy poskakuje radosnie i popiskuje, machając ogonkiem. To pies z charakterem. Wie, czego chce i jak to osiągnąć. Myśle, ze trzeba szukac jej domu bez małych dzieci, bo dziecko może nie odczytac jej nastojów. Moje dzieci lubi, tylko że one jej nie męczą, bo mają pełno psów wkoło, a przy jednym psie może byc inaczej. Idealna dla starszej osoby, która ma czas na ciągłe trzymanie jej na kolankach i spacery. Jej fochy kojarzą mi się z małą Mi z Muminków :evil_lol:.
  8. Te małe to najwieksze zadziory. Mój maltańczyk Lorek ma 1,7 kg, yorki Tomiś i Koda po 1,6 kg, a przy cieczkach dochodzi do takich spięć, że musze kogutki rozdzielać. Wszystko oczywiście przy akompaniamencie piskliwych, jazgotliwych głosików. Starszej osobie moga rzeczywiście puszczać nerwy. Jak bedzie zdjęcie, to wyslę do przychodni, może znajdzie się jakis dom dla niego.
  9. Ewab, może jeszcze ktoś zadzwoni. Całe szczęście, że już dzis do nie nie dotarły, bo co zrobiłabym z dwoma takimi szczylkami. Po co ludzie się umawiaja, skoro nie są zdecydowani?
  10. Jak ratować, skoro nikt nie chce wesprzeć psów finansowo i nie ma nimi żadnego zainteresowania :shake:? Dziewczyny mają prawie co dzień podobne zgłoszenia. Raczej nikt nie weźmie razem 3 starszych psów, które ze sobą nie kontaktowały się, są niezsocjalizowane, niesterylizowane i mogą wymagać leczenia. Na utrzymanie i leczenie potrzebne są pieniądze, wiec gdzie i za co je zabrać? Może, gdyby to był inny rejon kraju, to byłby wiekszy odzew, ale wszyscy już przywykli do tragedii w Kielcach :-(.
  11. Na dziś miałam umówione dwie panie na szczeniaki Koni. Niestety, żadna z nich nawet nie zadzwoniła. Czyli chyba z obu domów nici, chyba że jeszcze sie odezwą.
  12. [quote name='andzia69']Ja bym sunię dołączyła do Jagiego i nazwałabym ją Jagusia;)[/QUOTE] Andzia69, jak wtedy rodzina miałaby na mnie mówić :evil_lol:? Trochę głupio, żebyśmy miały tak samo na imię. Mysle, ze wczesniejsza propozycja -Terri bedzi w sam raz. Czy terierka ma ogłoszenia? Ona w gruncie rzeczy byłaby gotowa do adopcji za kilka dni, a wiadomo że dom nie znajdzie się błyskawicznie. Erko, Albinka miała bardzo dawno podawane leki, chodzi na spacery bez szczepienia, a my mieszkamy pod schroniskiem. Myslę, ze ryzyko załapania chorób jest spore. Już jest w dobrej kondycji. Terierka tez może byc szczepiona, skoro minęło 2 tyg. od zabiegu.
  13. Dołączę się do apelu. Wafelek odmlodniał. jest w super kondycji. Jeszcze pewnie kilka dobrych lat życia przed nim, a potrafi pokochac, jak nikt. Już nawet jego wada, czyli wieczny głód i żaebractwo, zanikła. Otrzymałam wpłate na Wafelka od Ajuli 10 zł. Bardzo prosze o wsparcie, bo nie ma pieniędzy na opłatę DT na następny miesiąc.
  14. Biedna. Takie onkowate sa chyba najbardziej nieufne, a później w domu najukochańsze. Odnosnie adopcji w okolice Kielc. Zadzwoniła Pani do mojej mamy w sprawie adopcji kocurka. Chciała kota, który nie interesowałby się wyjściem, mimo niezabezpieczonego domu. Do tego mieszkają przy drodze i juz iles kotów im przejechało. Pani chciała, żeby mama jej kota przesłała :crazyeye:(bo inni przesyłają).Moja mama powiedziała, że nie po to trzyma kota u siebie pół roku, wyciągnęła go z panleukopenii, szczepiła i kastrowała, żeby teraz zginął pod kołami. Mama generalnie sie nie cyrtoli, i powiedziała, żeby Pani rozglądnęła sie wokół, bo u Was jest mnóstwo bezdomnych zwierząt, którym mozna pomóc. Pani była szczerze zdziwiona i powiedziała, że dotąd nie zauważyła żadnego. Co Wy na to? Skąd jesteście w stanie wytrzasnąć tyle zwierząt, jeśli nie ma problemu bezdomności :mad:? Pani chyba pracuje w UM i jest odpowiedzialna za kasę na sterylki, bo uzasadnienie takie samo :diabloti:.
  15. [quote name='GoskaGoska']a ta terierka co jest u Jaagi ma osobny wątek?[/QUOTE] Ma wątek. To był wątek Fuksika i jej. Niestety, nie działa mi wyszukiwanie i nie potrafie go wstawić.
  16. Erko, mysle ze jakoś sobie poradzę. Przeciez moje tez mają cieczki i nie zawsze są kryte. Jest to utrudnienie, ale chyba nie ma co małej robić wody z mózgu i dawać ją gdzieś na czas cieczki. Już i tak ma dość doświadczeń. Tylko cieszyłam się, że własnie kończą sie w domu cieczki. Moi chłopcy są zdecydowanie za mali na amory z Mitzi, tylko jeden przekracza 2 kg wagi ;), a Wolf i Jagi są wykastrowani. Mnie nikt w cieczce nie zrobi sterylki. W ciąży owszem, ale nie w cieczce. Najszybciej po dwóch tyg. od zakończenia cieczki. W cieczce szczepić tez nie wolno. Ewentualnie mozna to tak zorganizować, żeby zaraz po cieczce zaszczepić i po tych 2 tyg. wysterylizować. Odnośnie dyskusji o rachunku z lecznicy. Również wklejam zawsze rachunek wypisany na recepcie z pieczątkami. Tylko, jesli ma płacić fundacja, to biorę fakturę. Szczerze mówiąc, jestem szczęśliwa, że Mitzi jest u mnie za określone pieniądze, bo tego pamietania o rachunkach i ich wstawiania najbardziej nie lubię :eviltong:. Przeważnie przypominałam sobie o nich, po wyjsciu z gabinetu :evil_lol:. Oczywiście za sterylkę moge wziąć fakturę, jesli zajdzie taka potrzeba.
  17. Widzę, ze jeszcze Divia_gg nie podzieliła się wiadomością. Mitzi wczoraj dostała cieczkę. Miałam nadzieje, ze udałoby sie ją przerwać i zrobić zabieg, niestety koszt jest tak duzy, że nie ma to sensu. Sytuacja wygląda wiec tak, że teraz będą 3 tyg. cieczki, potem trzeba odczekać 2 tyg. do zabiegu i tydzień po byłaby gotowa do adopcji. Nie wiem, jak wytrzymamy z tą cieczką, ale Divia pocieszyła mnie, że lepiej u nas niż na parkingu, i to chyba racja. Zdjęć nie wysłałam, bo szkam wywalonego koło na psa, który na razie jest w takiej panice, że nie da się złapać.
  18. Super zdjęcia. Jak miło widzieć Bellę zadowoloną.
  19. [quote name='mag.da']Nie wiem czy widziałyście dziewczyny ten bazarek z tranem i rybkami dla psów. Może ktoś chce sobie zamówić: [url]http://www.dogomania.pl/threads/179696-Ryby-suszone-i-olej-rybi-tran-dla-starych-chorych-gA-odnych-suk-i-klaczy-do-17-02[/url][/QUOTE] Ja już zamówiłam. Ciekawe tylko, czy psom bedzie smakowało jedzenie o "morskim" smaku.
  20. Niko nie będzie sam w domu, bo to rodzina wielodzietna i podono ciągle ktos jest w domu. Ma swój ogród, więc się na pewno wybiega. Podobno jest grzeczny.
  21. Też nie myśle, żeby była w ciąży.
  22. Kciuki pomogły, Niko zaaklimatyzował się i zostaje. Justyna, teraz spokojnie możesz zmienić tytuł.
  23. Nie rozbestwiam :oops:, ale intryguje mnie to, że najpierw te wszystkie psy błakają się, jedzą byle co, a potem w dwa dni mnie urabiają. Chyba wyczuwaja, że mozna mi wejść na głowę. Moje dzieci zresztą robią to samo :evil_lol:. Musiałabym przejść jakiś kurs asertywności .
  24. Divia_gg, Ty to jesteś niecierpliwa :evil_lol:. Czy zdjęcia bedę mogła wysłać Ci mailem, żebys wstawiła? Mitzi ma się dobrze. Jest trochę nerwowym psiakiem, ale widać, że musiała się miec kiedys nieźle. Może zmarł jej własciciel i rodzina wyrzuciła? Musze układać jej kołdrę na podłodze, bo legowisko jest złe. Wczoraj dałam RC z puszką, bo nie gotowałam. Pasztet dokładnie wylizała, suche podziubała i zostawiła. Zachowuje czystość w domu, ładnie chodzi na smyczy. Gniotły ją szelki, wiec załozyłam obróżkę. Na widok smyczy podskakuje radośnie. Lubi wieksze psy, małych sie boi. Szelki są mi niepotrzebne, proszę więc o adres, komu je odesłać.
  25. Dobre namiary. Pani własnie rozmawiała z mamą. Fajnie, jakby sie zdecydowała na Albinkę, ale ma jeszcze jedną suczkę biedulkę na oku. Zobaczymy, którą wybierze. Nasza Albinka to aniołek i nie ma wad, wiec może akurat.
×
×
  • Create New...