Jaaga
Members-
Posts
19190 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Bary szorstkowłose cudeńko po 1,5 roku wreszczie w nowym domu!
Jaaga replied to ewelinka_m's topic in Już w nowym domu
Też jeszcze mam nadzieje, bo fajni ludzie. -
Bary szorstkowłose cudeńko po 1,5 roku wreszczie w nowym domu!
Jaaga replied to ewelinka_m's topic in Już w nowym domu
Elkate, Bary nie bedzie chyba bronił, bo on jest bardzo pozytywnie nastawiony do ludzi. Macha ogonem na widok obcych, przychodzi sie przywitać. Odstraszać może tylko wielkością. Próbowałam przekonac, ze jako kobieta takiego chciałabym, bo przynajmniej jest posłuszny, a nie uznaje mnie za swoją własność, której nalezy bronić. Tam chyba najbardziej spasowąłby pies w typie onka, który miałby tendencje do bronienia stada. Onki to własnie takie psy miłe dla właścicieli, ale zdystansowane wobec obcych. -
Sznaucerki z Sosnowca - Romuś już ma dom i GRINGO TEŻ w domku!
Jaaga replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']a tam jest szpitalik?[/QUOTE] Chyba nie, bo tam nie jest czynne cała dobe, więc nie ma opieki dla pozostawionych zwierzaków. Jednak na konsultację jechać zawsze warto. Dr. Olender od razu zorientowała sie, ze Albinka miała zator w rdzeniu kręgowym, co wyśmiali lekarze z Kielc. Na rezonansie w Brnie potwierdzono jej diagnozę. -
Bary szorstkowłose cudeńko po 1,5 roku wreszczie w nowym domu!
Jaaga replied to ewelinka_m's topic in Już w nowym domu
No i Bary dalej został. Wczoraj przyjechał zobaczyć go Pan spod Opola, bo akurat był na trasie. Pan miły, kulturalny, byłby dobrym nowym opiekunem, tylko stwierdził że Bary wcale taki duzy nie jest. Do tego zachwałam, jaki zrównowazony i towarzyski, a Pan powiedział, że szuka psa, który obroniłby żone, bo często zostaje sama w domu. Powiedział, ze zastanowią się wspólnie i najwyżej żona da znać. To było wczoraj popołudniu, więc nie wiem, czy cos jeszcze z tego wyjdzie. -
Schron Sosnowiec-wszędzie szukamy pomocy dla kociaków!!!
Jaaga replied to terenia1's topic in Kotki już w nowych domach
Tereniu, jesteś jedyna osoba, na którą mogę zawsze liczyć, więc jak mogłabyś mieć wyrzuty sumienia. Tą czarną, z boksu 7 wzięłabym w każdej chwili, jak tylko sie da. -
Świetnie, dziekuję. Postaram sie zrobić mu lepsze zdjęcia, tylko on wiecznie jest w ruchu i nic nie wychodzi. Dziś dzwoniła Pani chetna na niego, ale ma malutkie dziecko, a Szymek cały czas obskakuje wszystkich i przewracałby maluszka. Podałam adres do schroniska, maja jechać zobaczyc pozostałą drobnicę. Już żaden nie był taki energiczny jak on. Mam nadzieje, ze któregoś wezmą.
-
Sznaucerki z Sosnowca - Romuś już ma dom i GRINGO TEŻ w domku!
Jaaga replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Domu bez kotów nie znam. Koty rzeczywiscie mogą tak reagować. Załatwiaja sie wtedy nawet do łóżka. Jesli chodzi o diagnozowanie, to polecam dr Olender z Tychów. Jest neurologiem i świetną diagnostką. -
jkp, dziekuje za odwiedziny na wątku :lol:. Reklamuje chłopaka, bo jest przekochany. Nie wiem, ile kosztowałaby kastracja, bo musze jutro popytać. W sobotę Andrzej jechał z sznaucerkiem Gringo i zapłacił 200 zł za zabieg. Trochę mnie cena rozwaliła, ale dom czekał, wiec szkoda było nie wykorzystać szansy. Początkowo miałam wyrzuty sumienia, ze wzięlam Szymka zamiast suni, po którą pojechałam :roll:. Wystarczy jednak jedno spojrzenie na tego stworka brodatego, zeby uciszyć trochę sumienie. W sumie jest tam 6 psów, które chciałabym wykupić. Paskudne miejsce. Niestety wiem, że nie wszystkim zdążę pomóc i to jest chyba najgorsze :-(. Szymuś znalazł sam sposób na zmeczenie się. Uciekł mi z domu i siedział na sieni. Nie dał sie złapać, goniłam go po strychu i schodach i tak został. Jest wiec terierkiem towarzysko-pracujacym. kosił już trawę z moja mamą, podlewał kwiatki ze sasiadką, wyprowadził nasze psy na spacer i ...jest cicho. To pies, który cały czas musi mieć zajęcie. O dziwo moje psy od razu go zaakceptowały.
-
Sznaucerki z Sosnowca - Romuś już ma dom i GRINGO TEŻ w domku!
Jaaga replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Miejsce mam, kojec pusty, ale skąd brać pieniądze na kolejne psy? Ta sznupkowa sunia z kwarantanny też chyba bez szans na zabranie. Kazdy pies to niestety nie samo utrzymanie, ale kastracja/sterylka, odrobaczenie, odpchlenie, szczepienie. Gdyby Malawaszka nie dała na wszystko pieniedzy, to Gringo dalej siedziałby w schronie. Jakbym miała na sterylkę dla suni, którą zamierzałam zabrac zamiast Szymka, to nie siedziałaby ani dnia dłuzej w schronie. Tak muszę czekac, aż Szymek bedzie wykastrowany, na co zreszta tez brak funduszy. -
Sunia w typie teriera już 20 mies. czeka na dom!!!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Własnie miałam o to pytac, tylko zapomniałam. Następna bez odzewu z ogłoszeń. -
4 KG PINCZERKOWATA, kaszel,nakolankowa MA DOM
Jaaga replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Moze Pani chciałaby szorsciaczka ze sosnowieckiego schroniska? Wielkosciowo podobny, tylko nóżki ma dłuzsze i sliczne pocieszne stojace uszy. Niestety, nie mam zdjęć. Musiałabym podjechać spróbowac zrobić, tylko nie zawsze sie da. 18.05 kończy sie kwarantanna malutkiej kudłaczce, którą chciałam zabrać. Jej też dom przydałby się. -
Sznaucerki z Sosnowca - Romuś już ma dom i GRINGO TEŻ w domku!
Jaaga replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Pani Tereso, gdyby tak jeszcze było w przypadku niesznaucerków ze sosnowieckiego schronu... Malawaszka ma wszystko pod kontrolą i sprawnie działa, szkoda tylko ze nie da się jej sklonować :evil_lol:. -
Yorki we wiekszości to również psy zakochane w jednej osobie, ale nie maja takiego temperamentu, stąd moje wczesniejsze pytanie. Innych terierów nie znam i nie miałam. Czyli mam mówić potencjalnym chetnym, że taki bedzie? Czy kastracja moze go trochę wyciszyć w przyszłości? Proponowac jakies zajecia, które moga go wyciszyć? Nasza pani szkoleniowiec poleca kong z przysmakami, zeby pies miał zajecie, ale nie wiem, czy cos takiego zajęłoby go. Szymuś nie ma czasu na marnowanie go w jednym miejscu, tyle rzeczy wkoło go interesuje i rozprasza, ze nawet nie pomysli o zabawce. Na szczęście nie niszczy w domu i zachowuje czystość. Dla mnie Szymek jest kochany, ale meczący na dłuzszą metę. Nadaje się na jedynego psa w domu, przy wiekszej liczbie, to trudne do opanowania. Wiecznie w ruchu, wszystkie psy pobudza swoim zachowaniem. Trzeba mu szukać naprawdę cierpliwych ludzi.
-
***MITZI-maleńka sunia z odmrożeniami juz w domku stalym.
Jaaga replied to divia_gg's topic in Już w nowym domu
Tez sie zdziwiłam, ze Divia nie zagladnęła jeszcze ;). -
młoda, duża sunia lubiąca dzieci W DOMKU STAŁYM OBY NA ZAWSZE
Jaaga replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Zrobię oczywiście zdjęcia, jak będziemy mieli wspólnie chwile wolnego. Na razie praktycznie mijamy sie z mężem i więcej rozmawiamy ze sobą przez telefon, niż na żywo. Do zdjęć jestem potrzebna ja, bo sam ich nie zrobi. Sonia jest wiecznie w ruchu. Nowe zdjęcia przydadzą się tez do ogłoszeń. -
Sznaucerki z Sosnowca - Romuś już ma dom i GRINGO TEŻ w domku!
Jaaga replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Malawaszko, masz od Państwa adres i dane, czy mam Ci przesłać na PW? -
Schron Sosnowiec-wszędzie szukamy pomocy dla kociaków!!!
Jaaga replied to terenia1's topic in Kotki już w nowych domach
Tereniu, nie wybierasz sie znowu do schroniska? Andrzej powiedział, ze już mnie pewnie nie weźmiesz, bo miałas wcale nie jechac, a w końcu wróciłas z dwoma kotami. We wtorek chyba jedzie do nowego domu Bary, więc chciałabym wziąć tamtą, po którą wtedy jechałam. Jakbyś się wybierała, to proszę pamietaj o mnie. -
Już podam konto na PW. Ślicznie dziekuję. Wczoraj pojechał do domu Gringo i Szymuś bardzo płakał. Do tego pogoda jest paskudna, wiec zabrałam go do domu. Ze wzgledu na psikanie musi być w łazience, ale i tak jest szczęśliwy. Nie chciałby mnie opuscić na krok, jak wychodzimy, to wszedzie ze mną chodzi. Wstapiłam do mamy piętro nizej, to czekał grzecznie pod drzwiami. Szymuś to typowy pies jednego własciciela. Pozostawiony sam troche popiszczy i przestaje, natomiast przy mnie cały czas szczeka. Odbija sie od nóg i bez przerwy wydaje odgłosy. Musi być w stałym kontakcie. Przekochany psiak, tylko bardzo głośny. Jak myslicie,czy mu to z czasem przejdzie? Taka natura, czy boi sie, że go człowiek zostawi. Zastanawia mnie tylko to, ze zostawiony sam jest cicho.
-
Sznaucerki z Sosnowca - Romuś już ma dom i GRINGO TEŻ w domku!
Jaaga replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
W poniedziałek ją wyślę. Juz rozmawiałam z Pania od Gringo. Władowal się od razu na łóżko i został tam. -
Magnesiatko, nie przesadzaj. Sama wzięłabyś go, jakbyś go zobaczyła za kratami taplajacego sie w sikach i proszącego o wolność. Szymek jeszcze w schronie: [URL="http://img17.imageshack.us/i/dsc06539js.jpg/"][IMG]http://img17.imageshack.us/img17/5859/dsc06539js.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img245.imageshack.us/i/dsc06523q.jpg/][IMG]http://img245.imageshack.us/img245/5052/dsc06523q.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Erko, swięta racja. Kastracja to konieczność. Tylko w ciągu ostatnich dni wydałam takie mnóstwo pieniedzy na leczenie i diety dla moich psów, że nie mam teraz na zabieg. Magnesiątko wpłaciła 30 zł na Szymusia. Akurat tyle kosztowało kupno Szymka, wiec odłoże je na wykup suczki, która dalej tam siedzi.
-
Sznaucerki z Sosnowca - Romuś już ma dom i GRINGO TEŻ w domku!
Jaaga replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Gringo w swoim domu. Podobno bardzo sie cieszył. O wizycie miał mąż poinformować. Pani zwróciła tylko za wykup 40 zł, czyli całość za kastrację jest niestety do zapłacenia. Faktura wyniosła 203,30 zł. Jesli możesz, to dolicz 10 zł za paliwo, bo Andrzej jechał najpierw do Chorzowa, a potem do Bedzina i marudzi mi zawsze, ze nie ma na paliwo. Za kastrację zapłaciłam ze swoich, masz moje konto, to wpłać 213 zł - 40 zł, które dała Pani, czyli 173 zł. Dzis jest równe 2 tyg. wiec reszta jest rozliczona. -
Ewelinko, dziekuję za obecność na wątku. To po Jagim mam słabość do szorściaczków terierków. Wcześniej myślałam, że to diabełki i nie chciałam nigdy mieć takiego na DT. Szymuś już reaguje na swoje imie, jest bardzo kontaktowy, wręcz przylepka, zero agresji, ale wiecznie w ruchu. Skacze jak ping pong. W ciągu 10 min. musi na mnie odbić się 5 razy. Po wzięciu ze schronu dosyć kichał, jest na antybiotyku. Poczekam jeszcze ze dwa dni i wezmę go do domu. Dzis pojechał do domu sznaucerek, z którym mieszkał i Szymcio jest smutny sam w kojcu.