Jaaga
Members-
Posts
19178 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Po kilkunastu dniach deszczu, jaki był przed śniegiem, Zew wymaga pilnie kąpieli i rozczesania. Zostały mu włosy w błotnych strąkach na brzuchu i ogonie. Nie mamy możliwości spędzić kilku godzin na wyczesywaniu które i tak nie ma sensu bez kąpieli, a my nie mamy gdzie wykąpać dużego psa. Umówiłam go wstępnie na przyszłą środę.
-
Parę dni temu wyświetlił mi się w tel artykuł apelujący o totalnym przepełnieniu wrocławskiego schroniska. W tej sytuacji rzeczywiście Nemo ma się dobrze, tylko Jo37 ma cały czas na utrzymaniu u nas 3 psy, a jego wzięła jako dodatkowego i nikt nie spodziewał się, że tak długo się zasiedzi. Trudno jednej osobie utrzymać tyle psów, bo jeszcze przecież ma Pikselka u Szafirki.
-
Po wyjeździe Gabi Nemo trochę tęsknił, ale przykleił się do Malinki i bez jej oszczekiwania psów zaczął się zaprzyjaźniać z dużymi. Wcześniej nie mógł z nimi być wypuszczany z powodu Artura. Teraz jest już kumplem Ciapciaka i Kaja, nawet zakolegowal się z Andżelą. Bardzo się cieszy, bo zawsze piszczał w domu, kiedy one wychodziły. Jest teraz bardzo przylepny i radosny. Są nierozłączni z Malinką i przy niej nie ma cienia wcześniejszych agresywnych zabaw czy zachowań, nawet przy misce. Postaram się mu jutro zrobić kilka zdjęć, to może ktoś dorobi ogłoszenie.
-
Boi się nawet patrzeć i nerwowo przełyka. Dobrze, że ją wypatrzyłaś. Rozi, a może nie rezygnuj z bazarku Nadziejki, tylko po prostu wpłaciłaby na ZEA?
-
Fajnie, że już jedzie
-
Też mi się tak wydaje. Za żebrami widać było chudość, a łapa z większą rana niż poprzednio.
-
Gabi przekazana Juz dziewczynka na rękach u nowej Pańci urzęduje. Tola przy przyjeździe rodzinki dała kompleciki szelek, ale te większe przekazałam szczeniakom, bo do wyjazdu znacznie urosły. Jednak udało mi się znaleźć dobre i dopasowane szelki, to dałam dla bezpieczeństwa, bo zawsze pewniej, niz na obroży. Dałam też opisany breloczek do kluczy jako początkową adresatkę. Wszystko na razie przebiegło dobrze. Trzymam kciuki za aklimatyzację.
-
Andrzej teraz dzwonił, że go przekazał panu Arkowi i mówi, ze było mu bardzo trudno. Jak się daje psa do domu, to jest całkiem inaczej. Wydaje też Gabi, ale z tego się cieszymy oboje, bo wiemy, że oczekuje jej troskliwa rodzinka. Zapytałam, czy Artur bedzie w domowym DT i nie dostałam odpowiedzi. Niestety, mamy na utrzymaniu 10 swoich adopcyjnych psów i nie jestem w stanie obniżać cen hotelowania, bo zobowiązania finansowe musimy regulowac, jak każda inna firma. Juz i tak zarzekałam się, że żadnego wiecej, a najpierw znalazłam Kreta, potem przyjachała Malinka, która okazała się głucha i totalnie nieadopcyjna i Parówczak. Tym sposobem z 7 zrobiło się 10. Do tego jeszcze mam na siebie Greya, ale on choć tu na dogo ma zapewnione wyżywienie i leczenie w razie potrzeby, więc problem odpada. Życzę Arturowi powodzenia i mam nadzieję, że już niedługo znajdzie swój własny prawdziwy dom i rodzinę.
-
Niestety, to niesamowite wręcz. Taki fajny psiak. Ciągle podpytuję Tolę czy ktoś dzwonił, ale nawet jeśli, to i tak nie ma szczęścia do zainteresowanych nim. Jutro pewnie przeżyje rozstanie z mamą, podobnie jak było z siostrą. Na szczęście ma jeszcze Malinkę.
-
To zdecydowanie, bo kiedy jest ładnie, to nie wejdzie do domu. Dziś nie jest zimno, ale wichura potworna i chyba kojarzy się z burzą, której bardzo boi się. Przed chwilą byłam jeszcze poprzytulać się z Greyem przed spaniem i jakoś tak odruchowo Lunę pogłaskałam po tyle. Nie spodziewała się dotyku i aż kwiknęła ze strachu, zanim wierzgnęła i odskoczyła. Smutne, jak lęk mocno tkwi w niej.
-
Gabi będzie miała spokojny dom, jaki do niej pasuje. Państwo oboje już nie mogą się doczekać swojej dziewczynki. Andrzej jedzie sprawdzić dom dla kotki Lentilki w Chorzowie i zawieźć Artura do Katowic, więc przy okazji zabierze Gabi, żeby państwo nie musieli tu specjalnie jechać, skoro będzie w okolicy.
-
Pewnie Tola wszystko opisze, bo dziś była wizyta PA dla Gabi i jutro Andrzej zawozi Gabi do nowego domu
-
Mam nadzieję, że na lepsze
-
Ekspresowa akcja, bardzo się cieszę Duch jeszcze nie wie, jak mało ją już dzieli od super domu. Brawo dla Was!