Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19178
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Po kilkunastu dniach deszczu, jaki był przed śniegiem, Zew wymaga pilnie kąpieli i rozczesania. Zostały mu włosy w błotnych strąkach na brzuchu i ogonie. Nie mamy możliwości spędzić kilku godzin na wyczesywaniu które i tak nie ma sensu bez kąpieli, a my nie mamy gdzie wykąpać dużego psa. Umówiłam go wstępnie na przyszłą środę.
  2. Podziwiam, że udało mu się utrzymać tą czapkę. To prawda, że chyba ma ADHD Trudno mu zrobić zdjęcie bez języka. Pies tryskający energią .
  3. Parę dni temu wyświetlił mi się w tel artykuł apelujący o totalnym przepełnieniu wrocławskiego schroniska. W tej sytuacji rzeczywiście Nemo ma się dobrze, tylko Jo37 ma cały czas na utrzymaniu u nas 3 psy, a jego wzięła jako dodatkowego i nikt nie spodziewał się, że tak długo się zasiedzi. Trudno jednej osobie utrzymać tyle psów, bo jeszcze przecież ma Pikselka u Szafirki.
  4. Mam info od Toli, że Pani wczoraj adoptowala innego psa. Nemo ma jakiegoś pecha, bo to już chyba trzeci raz, kiedy adopcja była tuż tuż i przepadła.
  5. Może Pani zadzwoni jutro. Dziś nie dzwoniła.
  6. No co Ty, życie nie lubi pustki, czekał już Bambosz od Toli. Myślałam, że on malutki, a tu info że ma 20 kg, czyli bardziej na miejsce Artura niż Gabi
  7. Odchudzanie jest koniecznością, miał mieć wprowadzone u nas, ale nie było sensu go oddzielać, skoro miał wyjechać. Wszystkie psy tak poustawiał, że jego miska stała pełna, a on po kolei opróżniał innym psom. Jest bardzo aktywny, ale 4-5 porcji nie spaliłby za nic.
  8. Po wyjeździe Gabi Nemo trochę tęsknił, ale przykleił się do Malinki i bez jej oszczekiwania psów zaczął się zaprzyjaźniać z dużymi. Wcześniej nie mógł z nimi być wypuszczany z powodu Artura. Teraz jest już kumplem Ciapciaka i Kaja, nawet zakolegowal się z Andżelą. Bardzo się cieszy, bo zawsze piszczał w domu, kiedy one wychodziły. Jest teraz bardzo przylepny i radosny. Są nierozłączni z Malinką i przy niej nie ma cienia wcześniejszych agresywnych zabaw czy zachowań, nawet przy misce. Postaram się mu jutro zrobić kilka zdjęć, to może ktoś dorobi ogłoszenie.
  9. Boi się nawet patrzeć i nerwowo przełyka. Dobrze, że ją wypatrzyłaś. Rozi, a może nie rezygnuj z bazarku Nadziejki, tylko po prostu wpłaciłaby na ZEA?
  10. Fajnie, że już jedzie
  11. Też mi się tak wydaje. Za żebrami widać było chudość, a łapa z większą rana niż poprzednio.
  12. Gabi przekazana Juz dziewczynka na rękach u nowej Pańci urzęduje. Tola przy przyjeździe rodzinki dała kompleciki szelek, ale te większe przekazałam szczeniakom, bo do wyjazdu znacznie urosły. Jednak udało mi się znaleźć dobre i dopasowane szelki, to dałam dla bezpieczeństwa, bo zawsze pewniej, niz na obroży. Dałam też opisany breloczek do kluczy jako początkową adresatkę. Wszystko na razie przebiegło dobrze. Trzymam kciuki za aklimatyzację.
  13. Andrzej teraz dzwonił, że go przekazał panu Arkowi i mówi, ze było mu bardzo trudno. Jak się daje psa do domu, to jest całkiem inaczej. Wydaje też Gabi, ale z tego się cieszymy oboje, bo wiemy, że oczekuje jej troskliwa rodzinka. Zapytałam, czy Artur bedzie w domowym DT i nie dostałam odpowiedzi. Niestety, mamy na utrzymaniu 10 swoich adopcyjnych psów i nie jestem w stanie obniżać cen hotelowania, bo zobowiązania finansowe musimy regulowac, jak każda inna firma. Juz i tak zarzekałam się, że żadnego wiecej, a najpierw znalazłam Kreta, potem przyjachała Malinka, która okazała się głucha i totalnie nieadopcyjna i Parówczak. Tym sposobem z 7 zrobiło się 10. Do tego jeszcze mam na siebie Greya, ale on choć tu na dogo ma zapewnione wyżywienie i leczenie w razie potrzeby, więc problem odpada. Życzę Arturowi powodzenia i mam nadzieję, że już niedługo znajdzie swój własny prawdziwy dom i rodzinę.
  14. Niestety, to niesamowite wręcz. Taki fajny psiak. Ciągle podpytuję Tolę czy ktoś dzwonił, ale nawet jeśli, to i tak nie ma szczęścia do zainteresowanych nim. Jutro pewnie przeżyje rozstanie z mamą, podobnie jak było z siostrą. Na szczęście ma jeszcze Malinkę.
  15. To zdecydowanie, bo kiedy jest ładnie, to nie wejdzie do domu. Dziś nie jest zimno, ale wichura potworna i chyba kojarzy się z burzą, której bardzo boi się. Przed chwilą byłam jeszcze poprzytulać się z Greyem przed spaniem i jakoś tak odruchowo Lunę pogłaskałam po tyle. Nie spodziewała się dotyku i aż kwiknęła ze strachu, zanim wierzgnęła i odskoczyła. Smutne, jak lęk mocno tkwi w niej.
  16. Gabi będzie miała spokojny dom, jaki do niej pasuje. Państwo oboje już nie mogą się doczekać swojej dziewczynki. Andrzej jedzie sprawdzić dom dla kotki Lentilki w Chorzowie i zawieźć Artura do Katowic, więc przy okazji zabierze Gabi, żeby państwo nie musieli tu specjalnie jechać, skoro będzie w okolicy.
  17. Luna dziś znowu przyszła z Greyem wieczorem do domu. Oczywiście, zwabione na karmę, ale i tak się cieszę, że bez problemu oboje wchodzą samodzielnie do domu i nie stresują się. Mam nadzieję, że na zimę przestawią się na dom.
  18. Jutro Andrzej zawozi Artura do Katowic, skąd zabiera go mąż Anecik i dowiezie wieczorem osobie, która będzie go wiozła do DT.
  19. Pewnie Tola wszystko opisze, bo dziś była wizyta PA dla Gabi i jutro Andrzej zawozi Gabi do nowego domu
  20. Mam nadzieję, że na lepsze
  21. Ekspresowa akcja, bardzo się cieszę Duch jeszcze nie wie, jak mało ją już dzieli od super domu. Brawo dla Was!
×
×
  • Create New...