Jaaga
Members-
Posts
19178 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Chce jeszcze spróbować kilka dni mu podać antybiotyk. Poprzednio po nim zaczął chodzić. Może po prostu niewyleczone bakterie tak mu od nowa doskwierają. Jeśli jednak nie wstanie, to też myślę, że nie można go męczyć. Te niespełna 2 lata to i tak o wiele więcej, niż ktokolwiek tu przypuszczałby, że będzie mu dane.
-
Drugi już dostaje znowu antybiotyk, preparat na stawy, ale niestety nie chodzi. Nawet na śniegu nie potrafi iść, przewraca się od razu, jak go stawiam, a tylne łapki krzyżują mu się. Coraz więcej też skomli. Jest już jak z Barytonem. Też biegamy na jojki zmieniać pieluchę, karmić, poić, zmieniać pozycję, wietrzyć po pampersie. Dostaje na noc cimalgex, bo wieczorem najbardziej płacze. Poczekamy kilka dni, może stanie znowu na łapach. Jeśli nie to myślę, że nie ma go co dalej męczyć, bo sam nawet nie potrafi się poruszyć i przełożyć. jest sfrustrowany tą niemocą, bo przecież do tego jest niewidomy. Jedzenie czy picie musi mieć podane między łapy. Z jedzeniem wybrzydza. Jeśli je dietę urinary, to tylko z dużą ilością puszki. Najchętniej je jego ulubioną Josere festival lub RC dla yorków. Wtedy nie trzeba dosmaczać, co najwyżej podleję psim drinkiem na smakowitość.
-
Do suk jest ok. Może zamieszkac z suczką. Kota nie miałabym mu odwagi pokazać. Wczoraj po przyjeżdzie był w łazience, bo byłam sama i bałam się go do dużych psów puścić, to świetnie zachowywał sie przy Zojce, Nemo, Lemurze i Malince. Jednak jak poszedł na piętro i zaległ w łóżeczku, to wzroku nie spuszczał z kręcącego się Nemo i spinał sie, kiedy Nemo podchodził. Musieliśmy małego wyprowadzić. Widocznie chciał pilnowac swojego.
-
To Tola wie na bieżąco. Ja mam na Bielsko. Poczekamy jeszczej trochę, jesli będą nowe ogłoszenia , to może ktoś się odezwie. Mam wyróżnić moje, tylko nie nam zniżki? Może ktoś pomoże z bazarkiem? Żeby był widoczny, to musi mieć kilka ogłoszeń wyróżnionych. Inaczej będzie nie do wypatrzenia. To młodzik, nieduży, fajny do ludzi więc trzeba skupić się na intensywnym ogłaszaniu. Zdjęć już zrobiłam sporo.
-
Dziś Zew był na umówionym goomingu. Pani Natalia tym razem bardzo dobrze go wyczesała. Pierwszy raz skróciła mu długie włosy na brzuchu, portkach i łapach dla jego wygody, bo to one zawsze po deszczu i błocie były w najgorszym stanie. Jego sierść nie opada, jest taka napuszona i teraz wygląda trochę mniej reprentacyjnie po tym skróceniu. Jednak rzeczywiście jest to bardziej praktyczne. Tym bardziej, że próbowaliśmy go dać do domu z naszymi psami, ale nic z tego nie będzie. Niestety, i chłopaki i Zew strasznie "kogucą". To były chwilę pelne napięcia. Żadnego jazgotu, doskakiwania. Byli spięci, na sztywnych łapach i tylko z głębi wydobywali warkot i gulgot. Atmosfera była aż gęsta i w każdej chwili mogło dojść do spięcia. Jest dziś w pokoju z Andżelą do jutra, ale potem musi wrócić do zagrody. Chciałam mu zrobić zdjęcia do ogłoszeń i może ktoś mu zrobi olx? Tylko wyszły dość ciemne. Na pierwszych, na jasnym tle wyszedł ciemny i na większości zdjęć rozmazany. Przetaszczyłam więc łóżeczko pod ścianę w ciemniejszych płytkach. Choć jak patrzę, to chyba nie wyszły jakoś jaśniejsze. Tu cześć z nich. Grooming kosztował 300 zł.
-
Czy moge prosić kogoś o ogłoszenia dla Nemo? Są niewykorzystane nowe zdjęcia. Naprawdę bardzo proszę. Dziś zniszczył nam drzwi , które wstawilismy dopiero kilka miesięcy temu. Zdarł całą zewnętrzna warstwę na swoją wysokość, pogryzł plastikowe legowiska. Dorwał sie nawet kilka dni temu do przemysłowego odkurzacza, pogryzl kabel i zgryzł uchwyty łączące dwie części, wiec nie da sie go zamknąć. To w sumie spore straty. Nie da się go trzymać w jednym pokoju, bo jazgocze jak szalony i można zwariować. Jeśli teraz nie znajdzie domu, to u nas konieczna jest kastracja. Jego brata już wykastrowaliśmy, a jemu hormony zaczynają odbijać. Do ludzi i suczek jest super, ale wczoraj ugryzł Greya kiedy ten tylko podszedł do jego legowiska i terroryzuje Szymka przy jedzeniu. Dobrze, że byłam przy tym i uspokoiłam Greya. Jeden jajeczny samiec w stadzie kastratów to niedobry pomysł. Tak, jak w moim ogloszeniu: ma 7 mies. jest nieduży, smukły, aktywny, żywiołowy, pogodny. Do ludzi bardzo miły, lubi się głaskać, skupiać na sobie uwagę. Może zamieszkać z suczką i byłoby super, bo bawi się z nimi świetnie. Może też z kotem, bo nie zwraca na kota uwagi. Najlepszy byłby dom z ogrodem, nienawidzi smyczy, więc nie wiem czy byłby najszczęśliwszy w bloku w mieście. Będzie więc wymagał treningu. Załatwia się bez problemu na spacerach, ale i w domu na podkład. Musimy mieć rozłożone z powodu Malinki, więc on też korzysta. Jeśli ktoś zapewni mu odpowiednią ilość spacerów i nie będzie podkładów, to szybko powinien się przestawić.
-
Drugi od wczoraj jest bardzo marudny, ciągle poszczekiwal i jojczy. Nie potrafił wczoraj ustać na śniegu, dzis nie wyszedł, dużo sika a mocz zaczął cuchnąć ponownie. Czyli znowu bakterie wróciły. Dostawał antybiotyk 10 dni. Trzeba zamówić jeszcze, bo widocznie za krótko. Czasem trzeba 28 dni podawać. Zamówiłam mu też Arthrosterol, bo była po nim poprawa w poruszaniu się. Miał spadkowy po Barytonie. Szkoda nie dawać, skoro widać różnicę. Fakturę wyślę do zea ze środków zbiorkowych.
-
Skończyło sie dziś wyróżnienie mojego olx na Bielsko-Białą. Zrobiłabym nowe, ale niestety nie można. Jesli zrobię nowe na miejsce starego szybciej niz po 14 dniach, to wg regulaminu ogloszenie moze zostać usunięte. Kilka dni temu tak miałam. Dlatego lepiej wyrózniać jedno ogłoszenie. Wstawiam nowe zdjecia do ogłoszeń. Ja wezmę do mojego to ostatnie na zamianę, zeby były inne fotki i nam nie usunęli. 1. 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20
-
Warto jeszcze zrobić usg, bo u nas dwa psy mają co jakiś czas kryształy i też się to objawia częstym sikaniem. Wcześniej jeszcze niezyjace Amely i moja Goplana też miały. Czasem krysztalki wychodzą z moczem, to widać, ale niekiedy oklejaĵą się tylko na ściankach pęcherza. Jeśli podawałaś Metrovis, to on jest bardzo skuteczny.
-
Powodzenia w zbiórce. W przyszły weekend poudostepniam ja po grupach pomocowych.
-
Jeśli Grey pokazuje się wieczorkiem, to i u Luny nie może braknąć fotki. Co udało się ją odchudzić latem, to teraz skwapliwie stara się nadrobić. Nikt nie może zjeść bez asysty Luny. Dopiero późnym wieczorem idzie do legowiska spać, wcześniej leży na środku podłogi i obserwuje komu i kiedy niesie się jedzenie. Mogłaby zostać psem tropiącym z takim węchem
-
Ostatnie rozliczenie za Gabi będzie na fakturę zea: 14 zlx23 dni= 322 zł.