Jaaga
Members-
Posts
19254 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Oczywiście, jeśli możesz to byłoby super. Mam w domu, ale zwykły to dla naszego padaczkowego Lukrecjusza, a luźne opakowanie jest typem energizującym, więc nie dla Kody Ludzkie olejki cbd bywają teraz podobnie jak nasiona konopii dzielone na typy energizujące i relaksujące. To chyba jedyne większe przeciwskazanie i prawie wszędzie jest odnotowywane. Nasza wetka nawet w jednym przypadku wykuczyla go z leczenia z powodu złych wyników wątroby. Koda o ile pamiętam miała minimalnie podwyższone, ale to bylo pewnie po narkozie jeszcze i sylimaryna powinna sobie z tym poradzić. Kupuję zwykły Sylimarol 35 mg. Jest najskuteczniejszy w działaniu. Moje koleżanki hodowczynie też go stosują. Wcześniej miałam różne weterynaryjne środki, ale żaden nie dawal takiego efektu.
-
Ona traci na wadze, jest nadpobudliwa i cały czas w ruchu. Do tego jest zima. Wg mnie powinna mieszkać w domu czy ocieplanym budynku chociaż przez zimne miesiace, ale u nas nie ma takiej możliwości. W mrozy, jakie były dosłownie chudła w oczach, aż zaniepokojona zgłasiłam problem opiekunce. Karma wysokoenergetyczna dotąd u nas dobrze się sprawdziła. Co prawda z innej firmy. Najlepiej sprawdziła się u niej karma RC z wieprzowiną. Jednak jest dostępna tylko w klubie dla hodowców, więc nie mozna jej kupić na fakturę na fundację. Na niej najładniej przybrała, sierść była w najlepszej kondycji. Rodzaj karmy widać po niej po tygodniu. Niestety, kupowany ostatnio Festival na którym utrzymywała wagę, jest już w nowych mniejszych opakowaniach. Dieta wątrobowa nie jest dla niej, nie mowiąc o cenie. Koda jest stale głodna i mimo podawania dużych porcji, z ledwością udaje się utrzymać w miarę jej wagę. Przy małym piesku można sobie pozwolić na specjalną dietę wet, ale jak widze z zestawienia Toli, zakup karmy już znacznie przekroczył uzyskaną na zbiórce kwotę Jo37 sama utrzymuje i opłaca Kodę. Do tego dochodzi koszt leków na tarczycę i badań. Koda to trudny przypadek- po tylu operacjach, na leku tarczycowym, nie najmłodsza, nadaktywna, agresywna do innych psów i ogólnie zwierząt. Po kontroli tarczycy chciałabym ją w końcu zacząć ogłaszać.
-
On ma bardzo długie łapy. Nie da się zrobić zdjęć, żeby to nie rzucało się w oczy. Chyba że leży, ale takie też robię. Myślę że jest tu na tyle dużo zdjęć, że można wybrać kilka, gdzie wygląda na mniejszego. Przecież nie musi byc 8. Z tego co widziałam u innych ogłaszających jest to często 4-5 zdjęć. Na moich w ogłoszeniu głównie leży w legowisku czy na fotelu. Widać więc perspektywę, bo fotele są raczej podobnej wielkosci Jemu niesamowicie trudno zrobić zdjęcia, jest cały czas w ruchu, a kiedy lecę po telefon jak leży, to uda się zrobić góra jedno zdjęcie, zanim nie zacznie się popisywać, wyginać, wić i robić fikołki i wychodzi jako smuga. Gdyby nie to, to robiłabym ciągle, żeby zmieniać. Kilka dni temu zgryzł kolejny już przedłużacz ogrodowy od odkurzacza, wczoraj ściągnął z półki na buty moje zimowe buty i jednego na fotelu podzielił na części drobne. jeszcze wczesniej zdarl z narożnika ściany taśmę. Oczywiscie z farbą, zaprawą do samej narożnej listwy aluminiowej. Nauczyl sie tez otwierać drzwi i wczoraj zastalam go jak probowal pokryć moja cavalierkę. Cale szczescie, że jest wykastrowany. Nie dość, że nikt nie dzwoni, to i tak, jak się odezwie, to musi być dom, gdzie ktoś nie pracuje lub pracuje zdalnie, jak np u Bambosza. Oczywiście cześć psich podrostków w tym wieku ma takie zapędy, nie on jeden, ale nie wiadomo na kogo się trafi.
-
Ja dziś zmienię moje na Bielsko na nowe. Tylko nie potrafiłam mu wczoraj zrobić zdjęć. Chcialam dać calkiem inne, zeby nie usunięto ogloszenia. Nie usiedzi 2 sekund i wszystkie są rozmazane, na większości jest smugą jak na tym z Malinką. Bardzo dobrze przeszedł kastrację i gojenie. Jeszcze hormony nim rządzą, bo przyjechał nasz cavalier na krycie i Nemo szalał z zazdrości pod drzwiami. Myślę, że wkrótce jednak mu to przejdzie.
-
Jutro mamy rano umówioną kastrację kotki, mam nadzieję, ze Dylan znowu nie wysika wczesniej wszystkiego i też załapie się na USG. Koniecznie trzeba mu je zrobić. Jednak teraz są u nas w przychodni takie tłumy, że na USG ciężko załapać się z marszu i nie zawsze jest szef, który robi to badanie. Dostał 3 dni toltrazuryl, teraz dostanie 3 dni aniprazol. Mam nadzieję, ze eozynofile to kwestia pasożyta, nie nowotworu. Martwi mnie, bo Dylan schudł 4 kg, mimo że naprawdę sporo je i zawsze z apetytem. Ważył 43 kg, teraz waży 39. Za te 3 tyg zrobimy kontrolne badanie krwi i zobaczymy, czy bedzie poprawa.