Jaaga
Members-
Posts
19185 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Jutro mamy rano umówioną kastrację kotki, mam nadzieję, ze Dylan znowu nie wysika wczesniej wszystkiego i też załapie się na USG. Koniecznie trzeba mu je zrobić. Jednak teraz są u nas w przychodni takie tłumy, że na USG ciężko załapać się z marszu i nie zawsze jest szef, który robi to badanie. Dostał 3 dni toltrazuryl, teraz dostanie 3 dni aniprazol. Mam nadzieję, ze eozynofile to kwestia pasożyta, nie nowotworu. Martwi mnie, bo Dylan schudł 4 kg, mimo że naprawdę sporo je i zawsze z apetytem. Ważył 43 kg, teraz waży 39. Za te 3 tyg zrobimy kontrolne badanie krwi i zobaczymy, czy bedzie poprawa.
-
Zachowuje się już normalnie, nie chce wychodzić, więc antybiotyk zadziałał. Po cyklonaminie od razu krwawienie przeszło, kontynuuję podawanie wit C uszczelniającej naczynia. Przyszły wyniki i są prawidłowe wszystkie parametry oprócz eozynofili, więc przy okazji badania udało się wychwycić najprawdopodobniej jakies pasozyty. Uzgodnilysmy z wetka, że dziś dostał środek na kokcydie, od jutra 3 dni Aniprazol, a w poniedziałek dowieziemy kał na flotacje i test giardia. Dylan niestety wylizuje ptasie odchody, nawet kupy Babucia, jak nie zdążę sprzątnąć i czasem zjada ziemię. Przy okazji podawania preparatów kurom, piją tez wode z lekiem dzikie ptaki, ale wiadomo że nie wszystkie, a teraz dokarmiam chyba całą dzika ptasią populację okolicy. Był juz też przypadek pasożyta przenoszonego przez dżdżownice. Jest ryzyko, że pies zje. Trzeba jeszcze jechac na USG pecherza, czy nie ma kryształów lub kamienia i zbadać mocz. Ogólnie nie jest źle.
-
Nie dało się zrobić usg ani pobrać moczu, bo miał pusty pecherz. Dostał rozkurczowy zastrzyk, zapas do domu. Antybiotyk mam w domu, już podałam, ma dostawać 14 dni. Dalam mu przeciwkrwotoczną cyklonaminę, więc powinno przestać krwawić. Czekam na wyniki z krwi. Może jak się polepszy po lekach, to uda się mu zapełnić pęcherz i zrobić usg, bo teraz lata co chwilę i po troszkę sika.
-
Dylan dziś rano wysikał się krwią. Najpierw prawie samą, dalej już mocz zabarwiony krwią. Andrzej pojechał z nim szybko na usg i pelne badanie krwi. Niestety, z pośpiechu zapomniał wziąć telefon, wiec musze czekać, żeby dowiedzieć się coś więcej. Ma środki na zbiórce, czyli wet dopisze go do faktury na zea.
-
Tak, chciałam tylko dać znać, że pojechał, bo wszyscy siedzieliśmy jak na szpilkach. Myślę, że udało się nam wspolnie wybrać dom najlepszy dla niego. Państwo serdeczni, sympatyczni, kochający zwierzęta, doświadczeni. Zależało nam, żeby mu nie zmieniać imienia, bo reaguje na nie i niespodzianka- państwo przywieźli adresatkę z już wygrawerowanym jego imieniem Bambosz przyjechał do nas z legowiskiem widocznym na zdjęciu. Przygotowaliśmy mu je na drogę, ale Państwo mają dla niego przygotowane już wszystko, więc zostawili legowisko pozostałym psom. Duże wrażenie jak zwykle zrobił też Nemo, pani dziwila sie, dlaczego nikt go nie chce, bo pakował im się na ręce i chciał też jechać. Mam nadzieję, że i on wkrótce znajdzie swój dom. Ogólnie, wszystkie psiaki się podobały I co ciekawe, przy ludziach pierwszy raz została nasza Lemur. Ona jest tak płochliwa, że zawsze przy gościach znika, a dziś gwiazdorzyła, więc Państwo nie tylko nam przypadli do gustu. Przy okazji chciałam podziękować Poker za przekazanie poduszek dla psów oraz karmy, która została po Jej tymczasowiczu. Karma przypadła Nemo. Dostał cześć worka suchej i 13 puszek. Do tego jeszcze 2 pluszaki. Dziękuję.
-
Bambosz wczoraj był na kontrolnej wizycie. Jeszcze ma łojotok suchy i zmiany pozapalne na skórze. Zdecydowaliśmy się więc na kolejną kapiel leczniczą przed wyjazdem, żeby już nie robić kłopotu nowej rodzinie. Miał wczoraj doczyszczone uszy i dostał druga dawkę Osurnii. Trzymajcie kciuki za przystojniaka
-
Pani Ania zaopiekowała, odkarmi, doleczy. Jak sunia przytyje, to i odporność będzie lepsza i te rany na wystających gnatkach się zagoją. Tylko żal mi Pani Ani, bo to sporo pracy, a wiem jak czasem ciężko coś zrobić u psa samemu. Dobrze, że jest już w swoim troskliwym domu. Będzie tylko lepiej.