Jaaga
Members-
Posts
19321 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Zrobiłam Nemo nowe ogłoszenie na Bielsko-Białą. Usunęłam stare ogłoszenie i musiałam zmienić imię, bo pojawiła się informacja, że to ogloszenie będzie traktowane jako tamto usunięte, gdzie był Nemusiem. https://www.olx.pl/d/oferta/roczny-maly-wykastrowany-piesek-nemo-adopcja-CID103-IDZUt1m.html?bs=olx_pro_listing Potrzebne byłoby nowe ogłoszenie na Katowice. I myslę, że na Kraków też. Nemo przecież nie może spędzić u nas życia od szczeniaka. Alaskan ma olx na Opole. Mam akurat jeszcze zniżkę 30%, więc pozwoliłam sobie nowe ogłoszenie wyróznić, żeby przyniosło efekt - 17, 45 zł. może ktoś da radę mu zasponsorować to wyróżnienie?
-
Zrobiłam Nemo zdjęcia, przeniosłam na komputer, ale już jutro wyślę Toli. Nie chcę wstawiać z tel., bo przy zmniejszaniu bardzo pogarsza się jakość zdjęć. Prosiłabym więc o wstawienie nowych zdjęć do ogłoszeń, a najlepiej zrobić ogłoszenie z nimi od nowa, bo te stare są na szarym końcu serwisu i nikt ich nie widzi.
-
Gabi chyba jeszcze bardziej przybyło
-
Też mam nadzieję, że uda się nazbierać choć na jedną dawkę drogiego leku. Tak, jak pisałam, cały dochód po odliczeniu użytych materiałów pójdzie na niego. Na zamówione mydełka pójdą 3 bazy. Na bazarek w opcji licytacji chciałabym zrobić choć 15 mydełek. To koszt ok 45 zł. Może ktoś tu jeszcze zechce pomóc i zasponsoruje mu zakup tych produktów ?
-
Dziś zachipowalam Rzepika, za 2 dni czeka go szczepienie p. wsciekliźnie, bo mijają 2 tyg. od podania szczepionki na kk. Koszt chipowania 12 zł, Pneumodog 40 zł, Aniprazol x 2- 10 zł. To robię jak u swojego, bo na fakturę byłoby znacznie drożej. Natomiast flotacja, test Giardia, Metrovis i szczepienie p. wsciekliźnie idą do rozliczenia z jego pieniędzy na koncie Zea.
-
Przypomniało mi się, że fejbukowa znajoma hodowczyni szpiców przy mojej akcji na szczeniaka pisala, że gdybym miała foremki na breloczki ze szpicem, to poudostepnia na ich grupach. Rzepik zabezpieczony, foremka przyszła, choć znacznie większą, niż się spodziewałam. Spróbuję zrobić kilka i zobaczymy czy będą chętni. Jak coś to mam jeszcze szczeniaka Y.T. i troszkę mniejsze foremki na chihuahua i ON. Do tego czekam na magnesy i mam już na nie foremki oraz kaboszony. Teraz wpadłam na pomysł robienia amuletów. Na pierwszy ogień idzie jemioła. Oczywiście każdy produkt jest skierowany do innej grupy odbiorców. Zobaczymy, czy i co "chwyci" Jeśli mogę pomóc, to cieszę się. Gdyby ktoś miał gdzie poreklamowac, to byłoby super. Aktualnie robię elementy na letnie breloki. Gdyby ktos miał dostęp do końskich grup zy forów, to mam też foremki końskie i westernowe.
-
Tolu, jeśli miałby kto na fb pokazać mydełka, to mogłabym takie dla niego zrobić. Koszt 15 szt to ok 45-50 zł, a można wystawić po 10 zł. Są proste: baza, pigment, glinka, mika i woreczki -nie wymagają różnorodnych dodatków. Może wolontariuszki z organizacji, u której ma DT są bardziej biegłe i miałyby gdzie wystawić?
-
Jest przezabawny i przekochany. Czekają go jeszcze dwa szczepienia, które musi mieć. Zastanawiamy się, jak on potem zniesie zmianę domu. Na pewno nie może być jedynym psem. Zgrał się ze wszystkimi od 1 kg , po te ponad 40 kg. Nawet Andżela to jego kumpela. I o dziwo Grey też go akceptuje. Takiego szczeniora jeszcze nie mieliśmy. Jest cudowny. Wczoraj mieliśmy gości i bardzo się podobał, choć oczywiście panie były przekonane, że to mały szczeniuś i zastanawiały się, jak będzie duży z tak ogromnymi łapkami Przywykłam już, że wszędzie poruszam się z ogonem. Dziś jeszcze wyadoptowujemy nasza yoreczkę, którą tu pokazywałam na dogo. Jedzie do kochanej p. Małgosi, opiekunki Szado. Od jutra zacznę go uczyć świata zewnętrznego. Tu liczę na wsparcie Parówka, bo on wszędzie i zawsze potrafi się odnaleźć.
-
Czasami tak Mały naprawdę musi ekspresowo nadrabiać stracony czas. Ma deklaracje, na wecie staram się oszczędzać. Na razie wszystko miał robione na nas. Najwyżej zrobimy fakturę, żeby było po kosztach. Jedynie co, to rozważamy wczesniejsza kastrację. Ma jak każdy dotąd z tego schroniska, mega popęd. Jest z moimi małymi i stale staje na któreś suczce. Z powodu kaszlu Oczusia, dostał najpierw Pneumodog, teraz przed nami wścieklizna i potem wirusówki. Trochę to potrwa, wiec chyba jednak odjajczenie bedzie jeszcze u nas. Gdyby nie ilość psów, to zostawilibysmy go, bo idealnie zgrał się z naszymi psami. Zawsze mówiłam, że nasze małe sa rasistami, bo miały problem z akceptacją innych psów, niż swoich ras. jednak Parówka przełamał schemat i z Rzepikiem poszło łatwiej. Mam nadzieję, ze w nowym domu jednak jakoś sie odnajdzie lub że trafi mu się dom z innym psem, bo maluchowi wychowanemu w stadzie trudno jest prześć na życie tylko z ludźmi.
-
Tak, jak pisałam już wcześniej, malucha musimy wołać, nie mozna czekać kolejny tydzień. Jest do mnie przyklejony, więc został Rzepik. Nawet kiedy jestem we wannie, to Rzepik siedzi przed nią i czeka. Czuję się jak kangurzą mama, tylko brakuje mi torby. Musi jak najszybciej nadrabiać brakujące miesiące socjalizacji. Nie potrafi bawić się zabawkami, gryzie bardzo mocno, boi się mężczyzn, chodzenia na szelkach, zalatwia sie w domu. Dobrze, że jest młodzież, bo uczy się też od nich. Bawi się głównie z Parówką. Mam nadzieję, że i spacer na szelkach z nim końcu jakoś da radę przetrwać. Najlepiej czuje się na rękach. Kiedy mnie widzi, ale jestem za bramką w drzwiach, to wisi na niej i zawodzi. Musi mieć nieograniczony dostęp do mnie