Jaaga
Members-
Posts
19178 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Otrzymałam wpłatę od Jo37, z której teraz rozliczymy szczepienie Luny i ogłoszenie Nemo. Poza tym otrzymalam 20 zł od Nesiowatej i 100 zł od mdk8. Pieknie Wam dziękuję i dajcie proszę znać, czy zwrócić Wam wplaty, czy przeznaczyć je na weta dla malutkiej, która przyjedzie pod opiekę Jo37?
-
Dzwoniła Ola, że jest DS dla Iggi i nie przyjedzie do nas. Wpłynęły wpłaty, ale pisze z doskoku, bo robie psy i jadę dziś do zkwp. Na spokojnie napisze wieczorem.
-
Hejka wczoraj nie dostała blokady, bo cała seria była wadliwa i przychodnie musiały zwracać. Dziś Andrzej pojechał do innej przychodni, gdzie wetka leczyła hormonami nasze sunie, więc może ona będzie miała większy wybór środków. To bardzo ważne, bo gdyby dostała cieczki, to musiałaby siedzieć 3 tyg w klatce, a zabieg byłby możliwy dopiero 2 mies. po zakończeniu cieczki. Dziś dostanę też wyniki z testu na lamblie, bo wczoraj już kończyli pracę i nie mieli czasu napisac i wyslac wyniku. Po drodze Andrzej wstąpi też tam, żeby od razu wynik wpisać do książeczki.
-
Zaglądnęłam w zęby I na brzuch. Hejka jest starszym szczeniakiem. Ma 6,5-7 mies. bo ma jeszcze wolne miejsce po mlecznych kłach, więc dopiero co musiała je stracić i stale nie zdazyly sie zejść. Jest przed pierwszą cieczką. I trzeba umawiać szybko sterylke, bo u mnie cieczki mieć nie może. Chyba ze dostanie blokade i potem zabieg. Jest w pokoju z moim psem, który wszystko by pokrył a jeszcze w domu są cieczki, więc on tam być musi.
-
Hejka jest pełna energii. Bardzo proludzka i pogodna. Uległa do psów i boi się ich jeszcze. Z Nemo już się zakumplowała. Pasują do siebie. Są tej samej wielkości. Hejka jest trochę wyższa i masywniejszej budowy. Bardzo fajna sunia. Na żywo jak dla mnie ma bardziej terierowaty wygląd niż na zdjęciach, szczególnie głowę, ale sierść miększą. I mi też, podobnie jak Toli przypomina hienkę z zamojskiego schroniska.
-
Dziękuję Ci bardzo. Fajnie, że jednak wzrusza innych, bo już bałam się, że nikt jej nie będzie chciał adoptować, skoro tylko mi się podoba
-
Juz pisałam Toli, że Minia spadła w czwartek z konia i dziś niestety jest uziemiona w łózku. Nie poszła i tak do szkoy, bo Hejka ponoć goni kury i bałysmy się, że da radę otworzyć drzwi, a wtedy zapoluje na króliki. Minia ma je w całym mieszkaniu luzem. wysłała mi filmiki z Hejka u niej w łózku, ale rozmazane, w jakości raczej na własne potrzeby. Hejka jest nieduza, radosna, żywiołowa, ale uległa. Płaszczy się przed Mini mopsiczką Gorylem, a Goryl jest najmilszym i najłagodniejszym psem, wiec takie zachowanie raczej wskazuje na jej młody wiek.
-
To coraz nas wiecej. Dziękuję i mam nadzieję, że wkrótce bezpiecznie dotrze.
-
Też mi się podoba, ale widocznie jesteśmy w mniejszości, bo nikt jej nie chciał zarezerwować.
-
Przepraszam, nie widziałam pytania. Na moje konto chyba, bo nie chce juz obciążać Toli kolejnym psem.
-
Dostałam filmik z sunieczką, z informacją, że Marina szuka dla niej miejsca. Sunia ma 2 lata, nie jest wypłoszona, bez urazów, więc ma szansę na adopcję, a wiadomo jak niepewna i dramatyczna sytuacja jest w Dnieprze. Nie pomyślałabym o kolejnym psie, bo jesteśmy obłożeni nieadopcyjnymi, ale Iggia nie ma innej szansy na wydostanie się z wojny. Nikomu się nie spodobała . Może przez to, że czarna, może z innych powodów. Jesteśmy zmęczeni, przepracowani, ale mam nadzieję, że jakoś damy radę. Idzie wiosna, będzie lżej. Tylko finansowo kiepsko, bo stale są koszty, nawet jeszcze przy ukraińskiej tymczasowiczce kotce doszły spore dodatkowe. Iggia ma więc gdzie przyjechać, ale potrzebuje środków na badania i profilaktykę. Na początek badanie kału, test snap giardia, zwyczajne badanie krwi z testem na dirofilariozę. I tabletka na nużeńca, bo ostatnie go miały. Do tego odrobaczenie, 2 szczepienia. Nawet przy zniżkach, jakie mam wynegocjowane dla swoich psów, to i tak spory koszt. Może ktoś dałby pomóc sunieczce? Jedzonko również ucieszyłoby ją, gdyby ktos był miły jej sprezentować Później będę wdzięczna za pomoc w ogłaszaniu. Jeśli nic się nie zdarzy, to transport jest za tydzień.
-
Tego nie rozumiem. Jest nieduży, jasny, młody, wykastrowany i co najważniejsze, bardzo kontaktowy i łagodny. Nie wiem, dlaczego dalej bez domu. Pamiętam, jak zakładałam, że szczeniaki w miesiąc znajdą domy. Przez Nemo mam obawy co do adopcyjności suczki od Mariny. Jest starsza, czarna i pewnie nie tak przylepna. Nemo, jeśli nie broi, to jest naprawdę wzruszający.
-
to mój mail do ksiegowej: Dzien dobry, prosze o wystawienie faktury na Zea za styczeń: Opieka hotelowa pies: Bambosz 763 zł Koda 465 zł Nemo 454 zł Luna 430 zł Szymek 430 zł Dylan usługa hotelowa- 70 zł. Czyli ona pomyliła kwotę za Dylana, ja nie sprawdziłam, tylko przesłałam dalej do ZEA. Za to przy okazji widze, że jej nie wysłałam do rozliczenia 90 zł za Drugiego, nie policzonych w grudniu. Drugiego doliczę w lutym, ale Zea już opłaciła fakture z błędną kwotą za Dylana, księgowa spieszyła się, rozliczyła miesiac i poszła w piątek na urlop. Czyli najrozsadniej chyba, jak wpłace na zea na Dylana róznicę 140 zł, zamiast prosic kogos innego w biurze o korektę? Tylko zanim wpłace, to daj jeszcze znac, czy te 70 zł, które wpłacałaś, to były na szczepienia dla Dylana i Wikarego czy to miało być odrobaczanie Dylana. Czy może wpłaciłaś na jedno i drugie.
-
Widze, ze ksiegowa nie wiem skąd wpisała na fakturze 240 zł na dylana, miało byc własnie 70 zł. Nie sprawdzałam treści, tylko przekazałam Toli fakturę. Musze to sprawdzić, bo na rozliczeniu, które sama wysłałam wczesniej Toli jest tak: Bambosz 763 zł Drugi 90 zł ze zbiórki Koda 465 zł Nemo 454 zł Luna 430 zł Szymek 430 zł Dylan ze zbiórki usługa hotelowa- 70 zł, (czyli 12 tabl aniprazol 50 zł i 20 zł scancox) Zaraz to porównam, co wysyłałam.
-
Dylan znowu na antybiotyku. Pojawiła się ponownie krew w moczu i paskudny zapach. Wysikal się w domu po wyjściu z legowiska, więc od razu wyłapałam. Nie chciał wychodzić z domu, ale po antybiotyku jest poprawa i na razie nie zalatwil sie w domu wiecej. Gdyby znowu był nawrót po leczeniu to trzeba będzie cewnikować go i wziąć mocz na posiew.
-
Zapomniałam tu opisać. To koszt odrobaczenia 12 tabl. Aniprazol i scancox 3 dni. Dlatego jest jako usługa, a nie opieką hotelowa To do rozliczenia ze zbiórki. Musiałabym zaplacic 120 zł za sam aniprazol, więc kupiłam całe opakowanie na siebie i wyszło wtedy dla Dylana 50 zł zamiast 120 zł. Szkoda przepłacać, a i tak z czasem resztę wykorzystam.
-
Jest problem z karmą dla Zewa. Josera, żeby sprawiać wrażenie że nie podnoszą cen, zmieniła opakowania z 15 kg na 12 kg, przy cenie niższej o... 6 zł na worku. 12 kg to za mało na miesiąc dla Zewa, żeby dostał normalną porcje miseczkę dziennie. W tym miesiącu dalam dla niego ze swoich zapasów jeszcze 15 kg za 170 zł. Jednak nie wiem, co robić dalej. On ma osobno swój worek, więc albo będę musiała dobierać z dodatkowego albo spróbować innej karmy. Tylko musi byc bez kurczaka i pszenicy, bo problemem u Zewa na innych średniej klasy karmach były biegunki. Tak czy inaczej, koszt karmy i tak wzrośnie. Chyba, że ktoś zna dobrą karmę bez uczulających go składników w rozsądnej cenie i nie w dawkowaniu garsteczka dziennie, bo nie wytłumaczymy mu, że wg producenta te dwa liźnięcia językiemw misce mają mu wystarczyć. Bardzo proszę pomyślcie, dajcie propozycje. Czy kupować Josere z kaczka i łososiem dalej i dobierać brakujące kilogramy z kolejnego worka czy zmienić na coś innego, a jeśli tak, to na co? Mam rasę alergiczną, ale ich karmy to już ceny rzędu 380-400 zł za worek, więc zupelnie nie do przejścia przy owczarku. Mnie czasu brakuje na to, żeby siąść i poszperać po necie co może być korzystne cenowo i dobre.