Jaaga
Members-
Posts
19318 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Rozmawialam z Tolą i o Rzepika byl jeden kuepski tel mimo bajkowej sesji i ogromnej luczby wyswietleń oraz moich wielu udostępnień na grupach fb. Jutro muszę mu umówić kastrację, bo staje się nie do wytrzymania momentami jak Dino. Tak jazgotem terroryzuje Greya, że ten boi się wejść do domu. Powtórka z rozrywki. Wczoraj uparcie caly wieczór chciał robić małe Rzepki nowej szczeniorce. Wydaje mi się, że się powiększył, na pewno przytył i zrobił się błyszczący. Apetyt ma większy, niż nasze największe psy. Je kilka razy dziennie. Wszyscy w domu wiedzą, że Rzep ma żołądek bez dna. Kiedy zjada swoje, a uzna że to mało,to stara się wykraść sukom z dziećmi.
-
Zdjęcia mogę zrobić dopiero w niedzielę. Za 2 godz wyjeżdżam do Katowic. Lepiej bylo dać po 4 zdjęcia na ogłoszenie, bo przecież i tak widać wyraźnie na każdym jaka jest i większość ludzi tak daje. Nie ma sensu pakować całej galerii. No trudno. Urody jej nie zmienię Jej nie robi się zdjęć łatwo, bo jest cały czas w ruchu, a na dodatek teraz już nie mam aparatu, jak wcześniej, tylko sam telefon. Dlatego liczyłam, że uda się pooglaszac z wcześniejszymi fotkami.
-
Rewelacyjnie Pierwszy kontakt to prosiłabym na Tolę, dam Jej znać. Jak coś, to skieruje do mnie, razem sobie poradzimy. Ja jej postaram się zrobić na Bielsko-Biała. To może na Katowice lub Wrocław? Ze względu na reakcje na inne psy nie nadaje się do blokowisk, więc Wrocław z okolicznymi miejscowościami i wsiami byłby lepszy, ale jest tak daleko, że nie wiem, czy ktoś się odezwie. Z Katowic jest odzew zazwyczaj z samego miasta i sąsiednich, czyli gęsto zapsionych, ale za to blisko. Sama nie wiem, gdzie ma większe szanse?
-
Chciałam dać znać, co u Dylana. Jest na sterydzie i jakaś poprawa jest. Nie muszę podnosić mu pupy za każdym wstawaniem. Do tego chętniej wychodzi do ogrodu. Oczywiście więcej pije i ma większy apetyt. O ile to pierwsze jest korzystne przy jego pęcherzu, to apetyt niekoniecznie. Natomiast nadal chodzi na przygiętych tylnych łapach i chwiejnie. Na pewno steryd pomógł przy wywijaniu stóp do tyłu, co uniemożliwiało mu chodzenie. Widocznie jakiś ucisk został zlikwidowany. Za 2 dni zaczniemy kolejną kurację. Wysłałam Toli krótkie filmiki na WhatsApp, jak to teraz wygląda. Niestety ja nie potrafię tu wstawić filmu. Oglaszalam Dylana cały czas na olx. Ostatnio zablokowali mi konto, które wczoraj odzyskałam, ale z usuniętymi wszystkimi ogłoszeniami. I tu moje pytanie, co dalej? Czy mam od nowa robić ogłoszenie, czy jest sens? bo przez te 2 lata widać po nim skutki upływu czasu. Ma kilkanascie lat, obciążone serduszko, więc nie może forsować się spacerami na smyczy, tylko sam dozuje sobie ruch, nawracające problemy neurologiczne z zadem, nawracające stany zapalne pęcherza. No i 43 kg, co wiele utrudnia. Czy w ogóle jest sens szukać mu w takim stanie domu? Czy ma szansę i czy zwykli ludzie podołaliby opiece w domu oraz opiece weterynaryjnej nad tak dużym, starym psem? Dylan na początku nie chodził 2 tygodnie i wiem, jak to wyglądało, kiedy pies wielkości cielaka wymaga domowych wizyt weterynaryjnych, przekładania, sika i robi kupę pod siebie w pokoju, a wszystko trzeba sprzątać i prać. Dylan jest w centrum naszego życia rodzinnego, niczego mu nie brakuje, wszyscy go kochają i lubią. Wiem, że jego utrzymanie kosztuje i tu leży aktualnie głowny problem, ale może lepiej zmienić tytuł i poprosić o dodatkowe deklaracje? To pytanie do Aska7 i do osób, które Dylana wspierają i interesuja sie nim. Trzeba zastanowić się co dalej. Zintensyfikowac ogłaszanie czy szukać wsparcia na jego zabezpieczenie?
-
Tianku, w ogłoszeniu ma co pisać o rozsianych guzach i operacjach, że coś źle znosi. Taki tekst może być dla czytającego zapowiedzią problemów zdrowotnych i behawioralnych. I tak powiedziałabym w rozmowie, że miała usuwane. Ci, którzy adoptują psa z litości , żeby go uratować, to idą do schroniska, bo psy w DT i hotelikach są już zabezpieczone i zaopiekowane. Nam pozostaje więc całą resztą, która ma już jakieś oczekiwania Super, że zaznaczyłaś, że do życia w domu, bo o to chodzi, żeby mogła być w cieple od jesieni do wiosny. Szuka domu z ogrodem. Trzeba przedstawić pozytywy: Jest pełnym energii i aktywnym, bardzo skupionym na człowieku psem. Kocha ludzi i nie wykazuje cienia agresji względem czlowieka. Potrafi chodzić na smyczy, uwielbia aportować i bawić sie wspolnie z czlowiekiem. Będzie idealną, oddaną przyjaciółką rodziny. Powinna być jedynym psem w domu. Mile widziana osoba mająca już doświadczenie z owczarkiem niemieckim, ale to nie warunek konieczny. Waży ok 28-29 kg. Co do wieku to trudno ustalić, bo ma całkiem starte zęby przez ciągle noszenie kamieni w nich. Po ich stanie można by stwierdzić, że ma 15 lat ( to info dla nas). Myślę, że najbardziej prawdopodobny jest wiek ok. 8 lat. "Więcej informacji zainteresowanym Kodą chętnie udzielimy telefonicznie". To otwiera furtkę do rozmowy. Zapraszamy na spacer zapoznawczy.
-
Nie ma za co, to dopiszę tą kwotę powyzej do mojego ogólnego rozliczenia. Tylko daj proszę znać o tych dwóch ostatnich wpłatach, czy dotarły. Małgosia P. napisała że wpłaciła więcej, bo 150 zł. I sprawdź prosze wplaty na koncie, czy się zgadzają z moimi obliczeniami. Wtedy zsumuję i wpiszę info na fb, żeby było przejrzyście.
-
Przyszły karmy dla Dylana i Wikarego od Aska7 - 4 worki :) Dylan ma coraz większe problemy ze wstawaniem i poruszaniem się na tylne łapy. Najczęściej już musimy mu pomagać. Chcę poprosić dziś lekarza o jakaś kurację i mam nadzieję, że uda się i tym razem postawić go na łapy, jak dwa poprzednie razy. Przy tak dużym psie nie wyobrażam sobie, że zaległby, jak mieliśmy z Barytonem czy Drugim. Sama nie dałabym rady nic przy nim zrobic, bo go nie uniosę. Nie ma neurologa, bo dr Olender wraca z urlopu w drugiej połwie miesiaca. Wtedy tam na pewno bedzie szaleństwo po 3 wolnych tygodniach. Mam juz jednak zarezerwowany termin wizyty dla Lalicji z wodogłowiem i drugi na zapas na USG mózgu. Jak coś to, poprosze, zeby zamiast USG p. doktor przyjęła Dylana. Choć nie wiem, czy to przejdzie, bo to jednak konsultacja z pełnymi badaniami, a nie badanie trwające 2 min.
-
Czy ktoś może zrobić Rzepikowi ogłoszenie? Mam zablokowany olx, bo podobno wystawialam niebezpieczne przedmioty. Oczywiście mialam tylko psy do adopcji i jednego swojego cavalierka. Niestety, muszę pisać i czekać. Rzepik jak imię wskazuje jest oddanym towarzyszem człowieka ma 5,5 mies.Jest zaszczepiony, odrobaczony, po testach na choroby odkleszczowe, zabezpieczony przed nimi. Najlepiej do spokojnego domu, w spokojnej okolicy, bez małych dzieci. Sam jest jak male dziecko Nie lubi zostawać sam, lubi spac w łóżku. Jest bardzo kontaktowy, uczuciowy, milutki i bystry. Ma mega apetyt, nie ma problemu z wybrzydzaniem. Potrafi chodzić na smyczy, dogaduje się z innymi psami.
-
Elu, to wpłaty na konto zea. Z Twoich pieniędzy już zrobiłam i mydełka i breloczki I wlaśnie je wysyłam. Muszę tu zrobić zestawienie licytacji i zamówień z mojego profilu na FB: Agnieszka O. - breloczek 50 zł- wpłacone do ZEA, wysłane Magda I. breloczek - 30 zł wpłacone do ZEA, wysłane, odebrane Joanna K. mydełko 30 zł wpłacone do ZEA, wysłane Magdalena F.- 2 mydełka, breloczek- 50 zł- wpłacone do ZEA, wysłane, odebrane ANNA GR- breloczek 90 zł wysłane, wpłacone do mnie- przelałam do ZEA Małgorzata P. - 3 breloczki - 150 zł, wysłane, wpłacone Małgorzata J.- 2 mydełka-50 zł (wysyłka w czerwcu) Magda Ś. - 2 zawieszki i mydełko- 60 zł, wpłacone do Zea, odbiór osobisty. Renata G. - 10 mydełek - 100 zł, wysłane na moje konto, przelałam na konto ZEA, wysłane Agnieszka K-P.- breloczek 50 zł, wpłacone na moje konto- przesłałam na ZEA, wysłane Zofia K.- 2 mydełka 40 zł, wysłane z mydłem z bazarku, wpłacone do ZEA. Małgorzata O. - mydełko 20 zł, wpłacone do ZEA, wysłane, odebrane 50 mydełek dla p. Iwony - 50x12 zł=600 zł. 225 zł zwrot za materiały, 375 zł bedzie wpłata na konto ZEA bazarek 18 mydełek - 1 osoba nie kontaktuje się i nie wysłałam mydełka. Pozostałe 17 szt. sprzedane, wysłane i opłacone - rozliczenie bazarku prowadzi Tola. Zebranych zostało 268 zł Koszt całościowy materiałów wynosi 330 zł - w tym 280 zł mydła+50 zł breloczki. Z wpłat z dogo na materiały otrzymałam 95 zł, 10 zł za 2 breloczki doliczyłam do faktury=105 zł. Reszta za materiały czyli 225 zł jest powyżej wpisana i została wpłacona przez p. Iwonę. Cały pozostały zysk, czyli co wpłynęło/-ie z mojego profilu to 720 zł
-
Ciągle pojawiają się nowi klienci. Dziś szczególnie mi trudno przez Szado, nie potrafię się ani skupić, ani nic mi nie wychodzi. Kazdo o coś pisze, pyta, wysyłają potwierdzenia. Jest tego tyle, ze muszę przysiaść i wypisywać. Praktycznie sama technicznie to ogarniam, bo większość zamówień jest z mojego profilu, a i z bazarku musiałam prawie wszystko załatwić. Jeszcze czekam na kontakt od dwóch osób bazarkowych. jesli jeszcze będę robić rzeczy na licytację, to na takiej zasadzie, że je wykonam i wyśle do kogoś, bo od 5 dni miotam się między mydłem, żywicą i komputerem.