Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19191
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Łóżko mam jak w hotelu, z co dzień zmienianą pościelą. Róznica taka, ze sama musze ją sobie prać, suszyc, składać, przebierać. Muszka jeszcze reaguje na nie wolno, ale Oskara ściągam na siłę za obrożę, jak zdążę, a on drugą stroną już wchodzi. Jak nie zdażę, to z drugiego końca łóżka już się przesunąć nie daje. Szczególnie wtedy doskwiera mu starcza głuchota. Dziś spałam razem z dziewczynkami w sypialni i Oskar stał wieczorem po ciemku przy łózku patrząc na nas z wyrzutem. Obrazony spał na swoim legowisku z kotami. Zdecydowanie woli, jak śpię z Minią w dziecinnym pokoju.
  2. Fajnie Gosiu, że duchowo jesteś z nami. Dziewczyny już u nas. Lala trochę jest spłoszona kojcem, bo żyla na wolności luzem. Grzeczna, spokojna, w aucie bardzo grzeczna. Mała sunia jest starsza. Na przodzie w żuchwie na już tylko 1 siekacza, źrenice juz nie czarne, ale za to jest super przytulasna i kontaktowa. Pierwszy raz widzę, żeby nie sterylizowana suczka była tak zapasiona. Myśle, ze to efekt diety resztek z talerza. Muki, która jest u nas, była też gruba po takiej diecie, a teraz na psim jedzeniu nabrała linii i wreszcie przypomina jamnika, a nie grubą parówkę. Lala ma problem z raną, do tego zrobiła się jej po zabiegu przepuklina. Jesteśmy już umówieni z naszym chirurgiem, który ma to zobaczyć i ewentualnie poprawić. Z rany wycieka ciemnobrazowa wydzielina, a jest to już 4 doba po zabiegu. Cięcie jest duże i dziwne. Mała sunia jest doskonale wysterylizowana i nie ma prawie śladu, że w ogóle miała zabieg robiony. Ania nazwała ją Lady, ale zupełnie nam to jakoś do niej nie pasuje i została Pusią. Od razu po niej widac, że miała własciciela, bo jest zrównoważonym, miłym psiakiem bez lęków. Zdezorientowana zmianami, owszem, ale otwarta na każde rece do głaskania. Ania pewnie coś dopisze, jak pojawi się między wyjazdami.
  3. Ja mam najwięcej odpowiedzi z OLX, moruska i kupsprzedaj. Była tymczasowiczka Sonia i moje szczeniaki miały ogłoszenie w miesięczniku "Przyjaciel pies" i nie było ani jednego telefonu. Lizak to bardzo rodzinny i kontaktowy pies. Im więcej ludzi i zwierząt w domu, tym lepiej. Sierść ma niesamowitą. Wszyscy dziwimy się, bo takiego połysku jeszcze nie widzieliśmy. Jest bardzo otwarty na ludzi. jak przychodzę, to od razu kładzie mi głowe na kolanach i siedzi koło mnie. Jak zjadł szelki, to już nie ma potrzeby gryzienia niczego. Problem jest z jego adresówką, bo bez przerwy się odkręca i spada część z karteczką. Mama mówiła, że przyjedziecie po niego do szczepienia. czy dałybyscie radę przywieźć mu wtedy jakąś inną adresówkę? Zużyłam wszystkie swoje na przylepca nakładane na obrożę.
  4. Bardzo dziekuję. Rano przeslę zdjęcia.
  5. Dałabym fanty na ten cel, Justyna zrobiłabyś Łatce bazarek?
  6. Savahna, z Dymin mam już Muki. Nie proponowała, bo one mogą tylko do hoteli, żeby mieć faktury. Już i tak się gimnastykuję z fakturami na wszystko u Muki. Mój wet ma mnie dość, bo na każda pierdołę musi wypisywac fakturę. Więcej takiego psa nie wezmę, bo tylko zbieram i wysyłam te papierki. Karmę zamawiam w klubie i nie dostanę tam faktury na ŚTOZ.
  7. Ania, z rozliczeniami bez zmian. Ciekawa jestem dziewczyn. Czy są odrobaczone, bo wczesniej zapomniałam zapytac?
  8. Muszka ma cały czas u mnie Allegro.
  9. Lizak ma ładnie zlepioną rankę na dwa szewki. Wszystkie psy, które kastrujemy czy sterylizujemy są pilnowane, a nie mają kołnierzy. Pies nie zostaje sam bez opieki, więc sytuacja jest inna, niz jak ktos wychodzi do pracy i nie wie co robi psiak, jak się nudzi. Byłam wczoraj z dziećmi i Lizak jest wyjątkowo dzieciolubny. Dobrze to zaznaczyć w ogłoszeniach, bo to duzy plus. Fajnie, jakby trafił do dużej rodziny, gdzie mialby ciągle zajęcie i towarzystwo. U mamy jojczy teraz jedynie, jak chce się załatwić. To też ma plus, bo daje znać. Wtedy właśnie zaczyna byc nerwowy i skomlić. Potrzebuje więcej spacerów, nie wystarczą mu 3 w ciągu dnia. Może dlatego zostawiony dłuzej sam był głosno?
  10. AgusiaP, raczej nigdy psy u mamy nie są same, więc trudno sprawdzić. Jak zostanie na dłużej sam, to dam znac, jak sie zachowuje. Mama wychodzi z nim osobno na spacery, jak jej i psów nie ma, to jest cicho i czeka wpatrzony w drzwi. Tylko wie, że wkrótce przyjdą. Mysle, ze lepiej szukać domu, gdzie ktoś często zostaje, np. z babcią czy mamą opiekującą się dziećmi. Jest bardzo towarzyski, na mój widok dziś się ucieszył i przyszedł się przywitać, a przeciez widział mnie tylko wczoraj. Do psów jest super. Może mieszkać z innym psem lub suką. To każdego jest pozytywnie nastawiony. Jest bez kołnierza, bo tylko raz polizał ranę i go przestała interesować w przeciwieństwie do szelek. Niestety, już je przegryzł. mama go w nich zostawiła w domu, żeby przywykł, bo cały czas próbuje łapac smycz zębami i chyba nie był uczony chodzenia na niej wczesniej. Teraz na smyczy i w obrozy już tak nie wydziwia. Bardzo szybko się przyzwyczaja. Za mamą chodzi krok w krok. Już spał koło Teri i Albinki, które go zaakceptowały, więc jest dobrze. Dom nie jest ogrodzony, a jakie to ma znaczenie, skoro on chodzi na smyczy?
  11. Przeoczyłam jakoś nowy wątek Lali. Byłam tylko na starym. Aniu, nie spodziewałam sie, że Lala jest tak duża, skoro czarna sunia przy niej, jak mówiłaś jest średniaczką. Andrzej od razu prosił o trochę czasu przed następnym psem, a tu już mają przyjechać. Niestety nie chce zgodzić się na tak dużą sukę i druga średnią. Jesli więc ma przyjechać drugi pies, to ta mniejsza. Naprawdę wczoraj nieźle się nasłuchałam o tym, jak liczę się z jego zdaniem. Więcej nie wynegocjuję, bo to Andrzej głównie zajmuje się psami. Na zdjęciu z koleżanka Lala ma wyłysiały grzbiet czy mi się wydaje? Jesli tak, to z pcheł czy cos jej dolega?
  12. Lizak uspokoił się i jest bardzo miłym psem. Zgrał się z psami mamy, tylko Teri i Albinka go nie polubiły. Dziewczyny, nie macie mozliwości zwrócić kołnierza? Dowiedzcie się, bo szkoda kasy. Lizak nie nosi go, bo psy od mamy oszalałyby chyba. Ranę powąchal, polizał i tyle. Uśpiony ani ogłupialy lekami nie był. Szczerze, to tylko jedna p. doktor tak mi robi zabiegi, jak u Lizaka. Ciągle jestem pod wrażenem. Kastracja wyjdzie mu tylko na zdrowie. Juz wczoraj interesowal się cieczkującą suczką.
  13. Troche sie na szczęście uspokoił. Reakcje ma takie histeryczne. jak np. chce sikac, to wyje, jak wychodzi z domu to jazgocze. Nie wiem tylko, co o nim będziecie pisać w ogłoszeniach i mówić zainteresowanym. Jest śliczny, ale trudny. Mozna go chyba zacząć ogłaszać, bo pewnie zanim ktos chetny się znajdzie, to szewki się rozpuszczą. Kastrację ma super zrobioną. Jutro zobaczę jak reaguje na dzieci. Koty atakuje, wiec dom zakocony raczej odpada, bo ludziom może nie starczyć cierpliwości. Wygląda jak mix spaniela, to może tak go ogłaszajcie. Wtedy większa jest szansa na adopcję, bo wejść przez wyszukiwanie rasy jest więcej.
  14. Przyjechał i jest problem, bo on bez przerwy wyje i jojczy. Jest razem z moja mamą i jej psami. Byłam tam 10 min. i uciekłam, bo można zwariować. Lizak koncertuje, a psy mu wtórują, bo nie wiedzą, co sie dzieje. Nie bardzo wiem co dalej, jesli do jutra się nie uspokoi.
  15. Kama83, 20 zł to wiele. Dziesięć takich deklaracji i chłopak ma zapewniona przyszłość do czasu znalezienia domu. Dajcie dziewczyny znac, czy się udało. Jakby z kastracji nic nie wyszło, to nasz wet w Chorzowie na pewno zgodziłby się. Nie bierze udziału w akcji, ale cena może być minimalnie wyższa. Pamiętajcie, ze pies musi być na czczo.
  16. Jesli nic się dla niego nie znajdzie, to za 200 zł mies. może przyjechać do mojej mamy na domowy DT. Jest tylko problem, bo u mamy suki mają teraz cieczki i chlopaka jutro trzeba byłoby wykastrować i przywieźć po zabiegu.
  17. Uważajcie z tym ogrodzeniem. Chyba żaden pies nie popusci, jeśli da radę sprawdzić, co jest za ogrodzeniem. Taki "spacerowy" to jeszcze bedzie się trzymał nogi, ale puszczony luzem cały dzień na pewno z nudów sprawdzi, co tam jest. Szkoda dawać, jesli zaraz ma znowu byc bezdomnym, wiejskim psem.
  18. Dostałam zaproszenie. Nie piszcie maili do schronisk, tylko dzwońcie. Stronę np. w Sosnowcu prowadzą wolontariusze, a telefon odbierają bezpośrednio pracownicy. W Sosnowcu mają specjalny zeszyt, gdzie zapisuja poszukiwane psy. Warto osobiście zadzwonić do Sosnowca, do Chorzowa (bo obsluguja Będzin lub Czeladź), Katowice i poprosic o sprawdzenie zgłoszeń. Do tego w każdym schronisku są tablice na ogłoszenia ze zdjęciem. Może warto pojeżdżic i porozklejać lub poprosić o to wolontariuszy z dogo? Dabrowa G. ma umowę ze Sosnowcem, czy wysyła psy gdzie indziej? Jesli do innego schroniska, to tez warto tam zadzwonić.
  19. Aniu, a nie masz od tych 100 zł odliczyc Frontline, który wysłałaś? Roksi jest juz na 100% czysta od wszołów, bo powtórzyłam jej oprysk. Kupy z robakami dziś jeszcze nie zrobiła, ale to może za wczesniej na rozwinięte dorosłe glisty. Uprzedziłam o konieczności kilkakrotnego odrobaczenia. Roksi dobrze się aklimatyzuje, nawet sobie pojadła. Pani zaprasza w odwiedziny, jakby ktoś chciał zaglądnąć.
  20. Świetne wiadomości. Trzymam kciuki. Wczoraj tak samo ślepego psa ktoś w Kielcach wyrzucił z auta i od razu potrąciło go drugie auto. Wstwie fotke, a nuz komuś wpadnie w oko i tez mu sie poszczęści. [IMG]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/196638_200123306674997_100000319884097_618877_2120788_n.jpg[/IMG]
  21. Mozna zmienić tytuł. Roksi pojechała do DS do Sosnowca. Aniu, przeslę Ci umowy, tylko podaj mi proszę adres.
  22. Ja tez mam cały czas Muszkę u siebie na Allegro i tez ja wczoraj odnowiłam. czyli mam jej więcej nie robić? Robię też Alegratkę. Bardziej zależałoby mi na innych serwisach, bo ludzie też tam szukają, a ja nie mam już kiedy jej robic, bo ogłaszam moje towarzystwo.
  23. [URL=http://img171.imageshack.us/i/dsc00010no.jpg/][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/9813/dsc00010no.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img21.imageshack.us/i/dsc00014cn.jpg/][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/18/dsc00014cn.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img818.imageshack.us/i/dsc00015qi.jpg/][IMG]http://img818.imageshack.us/img818/2650/dsc00015qi.jpg[/IMG][/URL] To są zaległe rachunki. Otrzymałam z bazarku 120 zł, zapłaciłam za wizytę 135 zł, za leki 82 zł, czyli wyłożyłam 97 zł.
  24. Oskar czuje się coraz lepiej. Antybiotyk pomógł mu tez na infecję między palcami, pozbył się metalu w tej łapie i palce wygladają lepiej. Nie są już tak spuchnięte i wilgotne. Do tego maleńkie dawki sterydu bardzo polepszyły mu apetyt, a do tego chyba pomogly wątrobie, bo przestał tak duzo pić. Teraz ozywił się, ma błysk w oku, ale jest też trochę upierdliwy. Poluje na każde jedzenie, jakie wypatrzy. Dzieciom kradnie z rak dosłownie wszystko. Chętniej wychodzi na spacery, wczoraj w ciągu dnia poszedł do ogrodu i wygrzewał się w słońcu. O 7 rano już czeka pod drzwiami, zeby wyjść. W końcu powstawiam zaległe rachunki, bo mam naładowana baterię.
  25. Dziadzio prześliczny, taki szpicowaty i jaka ma piekną kryzę. Erko, wczoraj chyba od Ciebie dzwoniła kobieta w sprawie Muszki. Jednak mieszkanie w bloku na osiedlu, aktywny 5-letni chłopczyk w domu i nie chciała psa o charakterze Muszki. Zaproponowałam podobną Roksi, ma dzis przyjechać zobaczyć ją. Wydaje mi się, że dom dobry, ale na "prostego w obsłudze" psa. Zresztą nie mają samochodu, a Muszki w podróży autobusami nie wyobrazam sobie. Czy moge prosic o ogłoszenia dla Muszki? Ona tak jak Gloria bardzo przeżyje adopcję. Potrzebuje spokojnego, cierpliwego domu. Zrobiłam jej wyróznionego Moruska na 2 tyg., ale bez odzewu. Muki na razie nie wstawiam do ogłaszania. Została odrobaczona, zaszczepiona, a za dwa tyg. bedzie miała usuwaną listwę mleczną.
×
×
  • Create New...