Jaaga
Members-
Posts
19191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Kupiła sobie hodowlaną sukę, której Stella nie toleruje od jej cieczki. Próbuje ją dominować i zaczęła niszczyć. Proponowałam sterylizację tej drugiej, bo dla mnie to byłoby najrozsądniejsze, majac tylko dwa psy, ale oczywiście tu Stella została bez szans. Tamta ma rodzić, a Stella wylot. Jesli już musi rozmnażać tamtą sukę, to mogła Stelle ogłaszać i szukac jej domu. Jednak po co, jak w umowie jest zapis, że ma ją tu odwieźć lub mnie poinformować. tylko dla mnie to dotyczy zwrotu z adopcji np. po 1-2 tyg., a nie po 1,5 roku. Wystarczyło uprzedzić o ewentualnej mozliwości porwotu Stelli i w międzyczasie ją ogłaszać. Przez swoją lekkomyslną decyzję o adopcji zabrała jej szansę na normalne zycie. Nie wiem, kto weźmie teraz amstaffkę po zwrocie z adopcji w wieku, który dla wielu chętnych na psa jest już nieadopcyjny. Pies, który żył w luksusie, spał w łózku i kocha ogromnie swoją włascicielke, teraz ma wylądować w budzie. Miałam Stellę u siebie na przedostatniego sylwestra, to wiem, jak reagowała. Dla niej to bedzie przeogromny cios.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Co prawda, nie kielecka, ale zapraszam serdecznie na bazarek dla Łatki: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/205189-.........?p=16608837#post16608837[/URL] -
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Chyba nie ma. Nie jestem pewna, powinien się wypowiedzieć ktos ze Starachowic. -
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Nie TOZ-u, tylko ŚTOZ-u. Już pisałam wyżej. Przede wszystkim ja nie jestem jej oficjalnym opiekunem, wiec nie mogę zwracać się z prośbą o objęcie patronatem. mają teraz duzy problem z ulokowaniem wszystkich psów dymińskich na czas remontu. Rozmawiałam z Anią. Rajmund podobno podpisywał dokumenty przejęcia Lali. Gdyby Lala nadal była bezdomniakiem, zarejestrowanym na miasto, to miasto powinno pokryć fakturę za leczenie. Nie mam co zbierac rachunków, bo lekarz na koniec wystawi zaświadczenie, co tam było i co zrobił oraz jedną fakturę. Tylko jak na razie, nie wiadomo na kogo ją wystawić. Pewnie trzeba bedzie czekac na przyjazd Ani. Prosze o ustalenia osoby ze Starachowic, a ja decyzję przekażę chirurgowi. -
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
[quote name='aga38']Lepsza dola bezdomnego psa w Starachowicach :( [URL]http://www.tygodnik.net.pl/starachowicki/index.php/Ze%20Starachowic/ze-starachowic/2386-lepsza-dola-bezdomnego-psa[/URL][/QUOTE] Weźcie i wpiszcie tam jakies komentarze, bo mnie krew zalewa. Jeszcze sie szczyci, że zadnego psa nie uspił. Po co miał usypiac, jak same padną po wypuszczeniu. Odrobaczenie, szczepienie przeciwko wściekliźnie, chip i sterylizacja na raz. Miasto dumne, ze tyle kasy wywala w błoto! Inny bezdomny starachowicki pies przejęty przez organizację tez ponoć miał taka "artystyczną" kastrację i wszystko zrobione jednego dnia. Potem został wypuszczony! Miał szczęście, że nie był suką. Moze, gdyby lala nie została zaszczepiona przy sterylce przeciwko wsciekliźnie, to organizm łatwiej uporałby się z zakażeniem, bo nie nastapiłby spadek odporności. -
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z lekarzem. Lala w nocy zwymiotowała. Nie jest to korzystny objaw. Dostaje wszelkie mozliwe środki, więc trzeba czekać. Doktor powiedział, ze za dzień, dwa bedzie mógł coś więcej powiedziec. Szkoda, że na miejscu nie rozpoczął leczenia żaden lekarz, tylko Lala była tyle przewozona w takim stanie. W książeczce zdrowia ma tylko potwierdzony zabieg, nic nie jest napisane o podanych antybiotykach czy środkach przeciwzapalnych. Nie wiem więc, czy w ogóle cos dostawał przez te 4 doby po operacji. Tym bardziej, że ponoc nie miała apetytu, a rana od początku była brzydka. Czas działał tu na jej niekorzyść. Niestety, przy takich operacjach warto mieć jakieś zaplecze na wszelki wypadek, choćby mozliwość szpitalikowania na miejscu. Podobno ogladął ją inny lekarz i było wszystko w porządku. To nie jest stan, który rozwinął się w drodze do Katowic, bo w srodku była martwica tkanek i ropa. Na przyszłość myslę, że operacje u tak dużych psów powinno się robić mając jakąś alternatywę opieki na miejscu, inaczej nie warto ryzykować ich życia. Lepiej przy ryzyku cieczki podać hormony i szybko szukac domu lub miejsca, gdzie suka spokojnie i o odpowiednich warunkach mogłaby zostać wysterylizowana. ŚTOZ ma teraz za dużo obowiązków, zeby przejąć Lalę. Zresztą jestem tylko DT, a nie oficjalnym opiekunem, a to opiekun powinien zwrócić się do Nich z prośbą o objęcie patronatem psa. Nawet nie wiem, na jakiej zasadzie została przekazana. Czy figuruje nadal jako bezdomny pies zarejestrowany na UM, czy Ania podpisywała jakąś umowę, że psa przejmuje? Czy ktoś zna organizację, która użyczyłaby swojego konta do zbierania pieniędzy na leczenie Lali, żey nie było to robione na prywatne konto Agaty? Bardzo prosze o deklaracje, choćby kilkuzłotowe. Trzeba robić wszystko, żeby Lala wyszła z tego. To duzy pies, operacja była poważna, same leki sporo beda kosztować, do tego szpital. Agato, mozesz wysłac Ani SMS-a, bo nie mam tego jak zrobić, a pytała, jak Lala się czuje? -
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Agato, zadzwoń, a jak coś to pisz na PW. Zmien może tytul na bardziej drastyczny, cos w stylu, że Lala potrzebuje pilnie pieniedzy na ratowanie zycia. -
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z osobami ze ŚTOZ-u. Sprawę powinna przejąć organizacja i najlepiej byłoby, żeby zgodził się własnie ŚTOZ, jako lokalne stowarzyszenie. Zbierana jest dokumentacja w celu podjęcia kroków prawnych. Prywatne załatwienie sprawy raczej nic nie da. Bardzo prosze o wsparcie na opłacenie operacji i szpitaliku Lali. Zawarte umowy nie uwzględniają takich wydatków. Poproszę ŚTOZ o udostepnieie konta na ten cel. W związku z tym, że zostałam z problemem w Katowicach, a chirurg oczekuje podjęcia kroków i okreslenia się, co do płatności, to proponuję zbierać pieniądze na operację, wziąć zaświadczenie weterynaryjne i dołączyć do ogólnej dokumentacji dotyczącej starachowickich psów. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Zapraszam równiez na wątek Lali walczącej teraz o życie po skandalicznie przeprowadzonej sterylizacji. Dziewczyny, moze pomożecie sugestiami czy pokierujcie osoby ze Starachowic, żeby wiedziały jak sprawę kontynuować? Sterylki sa konieczne, ale nie takie, które odbieraja szansę na przeżycie. Macie doświadczenie w walce z urzędniczym olewactwem. -
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Lala przeżyla operację, ale stan jest bardzo poważny. W środku wszystko było w ropie, była martwica. Koniecznie musi zostać w szitalu. Trzymajcie kciuki, zeby wyszła z tego. Nie wiem, czy rozmowa telefoniczna z UM jest wystarczająca. ktoś na miejscu powinien tam iść. Zaświadczenie weterynaryjne i faktura oczywiście bedzie. Operacja wyszła 430 zł + szpital osobno. Wszystko było do poprawienia, część tkanek z martwicą trzeba było wyciąć, oczyszczać z ropy. Czy ktoś sie podejmie prowadzenia sprawy na miejscu, dopóki nie ma Ani? Przeprowadzanie sterylizacji bezdomnych zwierząt w ten sposób jest bestwialstwem. Lala nie miała szans na przeżycie, gdyby została wypuszczona kilka dni po zabiegu. Dla dobra sprawy prosiłabym o kontakt na PW. Rozmawiałam wczoraj z osobą ze ŚTOZ-u. Sprawa starachowickich psów nie jest im obca. Myslę, ze warto zaangażować w to organizacje prozwierzęce. Przykłady innych miast pokazują, że sie da coś zmienić, jesli wspólnie się działa. Myślałam, że reportaże w ogólnopolskiej telewizji dostarczyły Starachowicom wystarczającą ilość wstydu, kiedy cały kraj mógł podziwiac sfory bezdomniaków zyjące na ulicach i usłyszeć o sposobie walki z bezdomnością, czyli eutanazji kilkuset psów. Niestety, kontynuacja zwalczania bezdomnosci przez skandaliczne sterylizacje pokazuje, ze chyba za malo glosno było w mediach o lokalnym urzędniczym tumiwisiźmie. -
Sunia w typie teriera już 20 mies. czeka na dom!!!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Miałam ogłoszenie w Jarmarku tak ogólnie na czarną, podpalaną suke po sterylce i odezwali się świetni państwo z Bielska. mamy takie Lalę i Teri, ale niestety Teri nie chcą ze względu na szczekliwośc i terierowaty charakter. Jak już warunki dla niej odpowiednie, to ona ludziom nie pasuje. Chcą spokojnego psa. Mam nadzieje, że rzeczywiscie poczekają na Lale, az się wyleczy. Warto dawać tam ogłoszenia, tylko to kłopotliwe, bo trzeba wycinac kupon z gazety, wypełniac i dopiero wtedy dadzą lub przy okazji płatnych ogłoszeń przyjmują w biurze darmowe na jedna emisję. Skoro dałam 6 płatnych, to poszły dwie emisje darmowego. Odzew dopiero jest z drugiej. Oby teraz z internetowych ogloszeń było lepiej. -
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Pieniądze dotarły. Lala jedzie do zabrza na godz. 21. -
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Nasza p. doktor jest własnie w takiej komisji rozpatrującej skargi na lekarzy wet. Jutro o wszystko wypytam. Dzis próbowałam się dodzwonic, ale ciągle miała pacjentów lub operowała. Agato, wczoraj za wizytę zapłaciłam 20 zł i 20 zł za paliwo, dziś paliwo do Zabrza wyjdzie ok. 30 zł i zapłacę za 3 doby szpitalikowania. Szpital wyjdzie 90 zł - 30 zł ode mnie = 60 zł. W sumie ok. 110 zł. Nie wiem, jak z lekami, to może przesli 150 zł, a ja tu rozliczę wszystko razem. -
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Niedługo moja mama będzie postrachem na dogo. Rzeczywiscie, do takich adopcji, których nie jestem pewna, to wysylam moją mame, bo działa jak śledczy i nie przejmuje się. Lala gorzej się czuje mimo leków, cały czas się trzęsie i zamiast jutro jechać na zabieg, dziś Andrzej zawozi ją wieczorem do Zabrza. Będzie musiała zostać tam kilka dni, bo nie może wrócić po ponownej operacji od razu do kojca. Za dobę trzeba zapłacić 30 zł. U mnie wychodzi 10 zł, więc potrzebne bedzie dodatkowo za każdy dzień po 20 zł. Myśle, że 3-4 doby powinna tam zostać w odpowiednich warunkach i pod stałą lekarska kontrolą. Zreszta wożenie je co dzień do Chorzowa lub Zabrza kosztuje tyle samo, co pobyt w przychodni. Agato, w związku z tym prosiłabym o jakieś pieniądze. Za operację prosiłam o tygodniową zwłokę w płatności, do czasu rozstrzygnięcia, kto bedzie płacił. Może w tytule napisac, ze zbieramy pieniądze na jej leczenie, bo nie wiadomo, czy UM pokryje koszty? -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Gdyby nie ogromne koszty, to byłby już u nas na DS. Niestety, nie podołałabym temu finansowo. Już tak miałam z Sarą. Była stara, nikt jej nie chciał i napisałam na jej wątku, że w związku z tym zostaje u nas. Przez całe dwa lata, które z nami zyła, była chora i na diecie. Co kilka miesięcy musiałam przeznaczać ok. tys. zł na kolejną diagnostyke i leczenie. Niestety, musiałam wiele odmawiac dzieciom, żeby np. kupić diete czy leki. Maluchom trudno zrozumiec, że nie dostaną cukierków, bo psia puszka jest ważniejsza. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Tak, skleroza budowa to jego kolejna starcza przypadłość po głuchocie łózkowej :evil_lol:. -
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Rozmawialiśmy już o tym, więc wie. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
kika22, Oskara czeka jeszcze amputacja palca, bo nie może być wiecznie na antybiotykach. Tylko jego wątroba musi uporać się z poprzednią narkozą i odpocząć. Małgosiu, jak widzisz, takich "hoteli" samoobsługowych jest więcej. Emilio, jak zostawiam go w ogrodzie, a jest tylko chłodniej, to patrzy na mnie z wyrzutem. Stoi wtedy jak słup przy bramie i wpatruje się w nią bez ruchu, aż pojawię się i go zabiorę. W niedzielę zostawiłam go w ogrodzie i pojechałam do sklepu. W międzyczasie zaczął padać deszcz. Jak wróciłam, to lece od razu po Oskara, a tu pusty ogród. Myślałam, że dostanę zawału. Okazało sie, że mama go zaprowadziła do domu, a ja jeszcze dostałam opieprz, jak mogłam zostawić przed deszczem psa samego. Nie pomogło tłumaczenie, że przecież ma budę z poduchą w środku. -
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Lala była wczoraj u naszego chirurga. Na razie dostaje antybiotyki i jest przygotowywana do zabiegu. Dzis powtórka, jutro decyzja, czy da się już ciąć. Lekarz powiedział, że czegoś takiego nie widział. Cięcie jest jakby zrobione zwykłym nożem, a nie skalpelem, poszarpane i na skos. Szyte na okrętke. Gdyby przeciął nić w jednym miejscu, to poszłoby wszystko. Świetna metoda u bezdomnych, wypuszczanych na wolność suk. Nici powiedział, że uzywane są tylko po sekcji i nie widział, żeby ktoś szył nimi żywego psa. Lekarz powiedział, że dobrze się stało, że w czasie drogi znalazło ujście zaczęlo się wylewać to, co się zbierało w jamie brzusznej. Gorzej, gdyby ropa z wydzielinami została w środku. Lala została przy sterylizacji zaszczepiona przeciwko wściekliźnie. Gratuluję wiedzy! Mysle, że nie powinno się tego tak zostawić. Zdjęcia są, będzie świadectwo weterynaryjne, faktura może byc wystawiona na UM. Moja mama powiedziała, że jeśli dostanie nr tel. do konkretnej odpowiedzialnej za to osoby w UM, to zadzwoni tam jako dom Lali. Myslę, że warto zebrac dokumentację i złozyć skargę. -
Moniko, a dałabys mu radę robic co tydzień cafeanimal? Gdyby udało mu sie stamtąd załapac na Metro, to pewnie znalazłby dom, bo odzew zawsze jest spory i da się wyłuskać odpowiedni dom. Mnie niestety na tym serwisie nie wchodza ogloszenia.
-
Monika, nie ryzykowałabym. Jest troche oporny na naukę, robi wszystko po swojemu, a jesli nie "zakuma szybko", to znowu pewnie straciłby dom. Stres związany z pozostawaniem samemu w domu likwiduje się długo. Znajoma swoją suczke z tym problemem prowadziła u behawiorysty pół roku. Po tym czasie doszła do tego, ze sunia mogła zostawać 40 min. sama. W końcu dokupiła jej drugą do towarzystwa i problemy zniknęły. Nie sądze, ze przeciętny człowiek poswięciłby tyle kasy i czasu, zeby pracowac z psem. Lizak nie jest nauczony niczego. Nikt niczego od niego widocznie nie wymagał. Nie raguje na żadne "nie wolno", nie przejmuje się tym, czego się od niego oczekuje. Lepiej od razu szukac odpowiedniego domu, niz pies miałby znowu stać się bezdomny. Zresztą moja mama nie ma mozliwości uczyć go tego i z nim pracować, bo nie bedzie specjalnie wychodzic z domu na kilka godzin. i zostawiać wszystkich bez kontroli . Ma chore psy, które muszą byc pod opieką, np. niewidome, odcukrzające się.
-
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
[quote name='jusstyna85']Pusia? z tym imieniem mam same złe skojarzenia...:) nasza Pusia już ponad rok siedzi w DT... Jaaga ta mała nie jest tak czasem podobna do tego staruszka z Sosnowca?[/QUOTE] Justyna, ona jest tak tłuściutka i puszysta, ze to było pierwsze skojarzenie. Moja mama tez ma taką grubiutka maltaneczke, własnie Pusię. Kolorystycznie przypomina tego staruszka ze Sosnowca, tylko ma delikatny pysio i budowę. Jak schudnie, to mozna oglaszac ja jako mix szpica miniaturowego. Wygląda jak miniaturka mojego Wolfa, tylko Wolf ma dłuższy włos, ale uszy maja takie same. Agato, może zmień tytuł, żeby dodać tam Pusię. I tak pisze sie o nich na jednym wątku, to niech go mają wspólny. Z Lala jesteśmy umówieni na godz. 14. Nie za dobrze czuje się w kojcu. Na spacerach na smyczy nie chce się załatwiac, ale luzem nie mogę jej puścić. Chyba przywykła do swojego życia przy oczyszczalni. -
Nie przywoź szelek, ładnie chodzi na obrozy, szkoda pieniędzy na nastepne. Szelek nie zjadł oczywiście, tylko przegryzł, tak pisze, jak moje coś naruszą zębami ;). Adresówki takie, jak te breloczki, to mam, ale one nie są zbyt praktyczne, bo pisze się na papierze, a jak papier zamoknie, to trudno cokolwiek odczytać. Justyna, Lizak jest naprawdę śliczny. Ma tak mięciutkie włosy, jak jedwab. Wiele rasowych psów jest traktowanych litrami specjalnych kosmetyków, zeby mieć włos przypominający jego. Mam tez mówi, że z takim włosem, to długo bezdomny nie mógł być.