Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19287
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Miałam podobnego tymczasowicza do Niuniusia. Miał duże uszy i jedno klapnięte. Podkleiłam mu je plastrem, tak jak to robią hodowcy rasowym szczeniakom. Ucho stanęło pięknie i został wyadoptowany w dobre ręce jako onek mix. Wczesniej nikt go nie chciał, a zgiete w pół i to na bok ucho nie dodawało rasowości. Psa w typie rasy zawsze łatwiej wyadoptować. EnT, jesli z nimi idziesz do lekarza, to poproś może o zastrzyk podawany przy babesziozie. Złapałam niedawno tak zakleszczonego sznaucerka i p. doktor dała mu własnie profilaktyczną dawkę na wszelki wypadek, bo zagrożenie spore przy takiej ilości pasożytów.
  2. Lekarze mają glukometry. przychodzisz z psem, nakłuwają opuszkę lub brzeg ucha, nakłada się kroplę krwi na pasek i wynik gotowy. Trzeba tylko powiedziec, kiedy pies ostatnio jadł, bo to ma znaczenie dla wyniku. Zalezy mi, żeby Sonia została odrobaczona i zabezpieczona przeciwko pasozytom. Czy Sonia przyjedzie z jakąś karmą? Za opieke nad suczka nie chcę pieniędzy, ale prosiłabym, zeby miała zabezpieczone żywienie. Jeszcze mam pytanie, czy reaguje na imię, bo mamy kotkę Sonie i obie pomyslą, że są wołane. Moje koty przychodzą wołane po imieniu, nie raguja na żadne kicianie, a nasza Sonia jest prawie zawsze i wszędzie tam, gdzie my.
  3. Ja też myslałam, że są w DT, jak tu weszłam. Kulawy Misiek chyba ma niewielkie szanse na adopcję z ulicy, bo ludzie nie chcą pręgowanych kundelków, do tego ten przodozgryz (nie tyłozgryz ;)) i średni wiek. Rana między palcami, jeśli nie urazowa, to może być pododermatitis, na co cierpi też nasz Oskar. On równiez nie da się dotnąć do tych ran, a na tylną łapę często nie staje. Młodszy jest świetny. Ma niesamowite uszy. Może kogoś ująć swoim wyglądem. Ogłaszajcie psiaki, bo ich szkoda :-(. Życzę szybko powodzenia. jakby ktoś dzwonił do mnie ze starych ogłoszeń, to dam tel. do Ani, jakos się może zgadacie. Ostatnio dzwoniła kobieta o Agata, ale chciała dużego psa do ogrodu dla matki, a matka pod 80-tkę i mieszka sama w całkiem innym mieście :shake:.
  4. Tyle kosztuje glukoza z testu paskowego. Pobierasz kroplę krwi np. z ucha i po sprawie. Po 8 zł są normalne badania, np. mocznik. Ceny chyba wszędzie są podobne. Komplet badań z krwi kosztuje 80 zł. jak krew na cukier wychodzi nieciekawie, to bada się cukier w moczu. Mysle, że takie badanie moze zrobić lekarz schroniskowy, bo pewnie dysponuje sprzętem.
  5. Zaglądam tu co jakiś czas w nadziei na dobre wieści odnosnie białego psiaka na leczeniu i chciałam doradzić w kwestii ewentualnego domu dla Miśka w Jaśle, żebyście szczególnie tam zrobiły wizytę przedadopcyjną. Byłam tam tydzień temu, w co trzecim chyba domu w drzwiach stodoły wycięta dziura dla psa, krótki łańcuch i pogięty garnek na picie/jedzenie, a dodam ,że domu często duże i bogate. Gdzieniegdzie stare budy z łańcuchami lub zamknięte paskudne kojce. Nie wierzę, że te psiaki są puszczane luzem. tam zazwyczaj pies to maszynka do szczekania. Szkoda, żeby Misiek tak trafił na całe życie. Tam jest o wiele gorzej, niz u nas. Ludzie mają do psów całkiem inne podejście. Poproście kogś stamtąd o pomoc w wizycie.
  6. [quote name='wegielkowa']Podajcie tel. do tej gminy, to jutro zadzwonię i od razu podam miejsca koło Pińczowa, gdzie żyją dwie bezdomne suki z dzikimi szczeniakami. 1.Młodzawy Duże - na terenie zamkniętego zakładu jest mała bezdomna suczka ze szczeniakami. Suczka kuleje na tylną prawą łapę (wygląda na świeże potrącenie) 2.W miejscowości Dziewięczyce na wysokości domu nr 43 na górze, w opuszczonym domu oszczeniła się mała czarna suczka. Dokarmia ją pani Maryla z domu nr 43. Szczeniaki są dzikie. [/QUOTE] Może udałoby się odłapać ze dwa te dzikie szczeniaczki (najlepiej suczki)? Na dniach ma jechać Slay przez Kielce, to zabrałby je do mnie. Dałoby się to szybko zorganizować? A ta mała suczka, to wiadomo ile ma szczeniaków?
  7. Własnie z fundacji Prima otrzymałam wiadomość, że przelali całość za wizyty, czyli znowu musze w pierwszym poście zrobić korektę rozliczenia ;). Zaproponowano mi, żeby na fundacyjne konto wpłacac pieniądze na Ginę. Jak je dostanę, to z tych dwóch bazarków tam przeleję i tu podam. Kupią też następny worek karmy. Izatemka, zostaw na razie pieniądze od Was u siebie, bo jesli nie byłyby potrzebne Ginie (jakby cudem akurat znalazła dom :razz:), bedziecie mieć na innego.
  8. Z bazarku Jusstyny85 otrzymałam 111,25 zł. Pieknie dziękuję. Dla ułatwienia w rozliczeniach pozwole sobie pominąc te 25 groszy. W związku z tym, że Gina dostała pieniądze z dwóch bazarków, to przekazałam fundacji Prima informacje, że za wizyty lekarskie dodam z jej pieniędzy 210 zł. Na razie Gina oprócz karmy nie ma innych wydatków, a fundacja chce jej przesłać worek karmy. Z jedzeniem mam problem, bo jak dawałam jej dawki po 0,5 kg, czyli max. na jej wagę, to w nocy wyła z glodu i schudła w ciągu kilku dni. Podobnie miałam z Oskarem, przy jego diecie watrobowej. Ginie, tak jak Oskarkowi daje więc tyle, ile zjada od razu na posiłek. Nie wiem, czy dawkowanie jest zaniżone, bo to drugi chudnący pies na specjalistycznej karmie. Teraz najada sie, za to zużycie karmy jest większe. U Oskara ostatnio dodawałam zwykłe, tańsze jedzenie do diety ze względów ekonomicznych, ale on był juz wiele miesięcy na diecie, a Gina jest świeżo po operacji. Tylko jak tak bedzie dalej, to nikt jej nie bedzie chciał adoptować ze względów ekonomicznych.
  9. Badanie cukru u weta kosztuje ok. 5 zł.
  10. Wczoraj dzwonił do mnie Slay z pytaniem, czy nie trzeba psa/czegos przewieźć na trasie Katowice-Kielce, bo bedzie przejeżdżać? Erka chyba jest na wyjeździe, to może Wy wiecie o jakiejś potrzebie? Czy mogłabym prosić o kolejne ogłoszenia dla Muki? Biedna ciągle bez domu, a siedzi u nas od 5 mies. Nie wiem, jak to jest, że albo psy idą do DS po 2-3 tyg., albo zasiedzą się i czekają całymi miesiącami. Muki jest o tyle uciązliwa, że wychodzi jedynie na smyczy, bo puszczona ciągle zwiewa. Podkopuje się w sekundę, jak to jamnik i już jej nie ma. O Muszkę nie było jednego zapytania. jest to dla mnie niezrozumiałe, bo przecież maja obie piekne nowe zdjęcia.
  11. Figu pewnie zgodzi się. Wyslijcie SMS-a, jeśli nie odbierze, to oddzwoni. To najpewniejszy sposób komunikowania sie z Figu ;).
  12. Do Figu dzwońcie lub sms-ujcie, ja napisałam PW w innej sprawie i nie mam odpowiedzi. Zgubiłam do Niej numer. Figu mam mój transporter, więc mała miałaby w czym jechac. Nie bardzo mam jak angażować się w koordynację adopcji, więc prosze o wiadomość, jak szczegóły będą zgrane. Sonia może przyjechać kiedykolwiek, byle nie miała nic, co mogłaby roznieść. Czy dałoby sie jej jeszcze zbadać poziom cukru na miejscu? Gdyby jednak miała cukrzycę i potrzebowała podawania insuliny i diety, to niestety nie pomoge tymczasowo, bo mam za duzo zwierząt chorych i na dietach. Już nie mam jak ich rozdzielac przy karmieniu, a o lekach muszę pamiętać od rana do wieczora, bo niektóre muszą dostawać leki do konca życia i w określonych porach. Zaburzenia hormonalne nie stanowia problemu. Gdyby miała cukrzycę, musiałabym spytać się mojej mamy, czy zgodziłaby sie ją wziąć na DT do siebie. No i doszedłby spory, stały koszt. Małe psy dostaja weterynaryjną (droższą)insulinę i specjalną karmę. Prosiłabym równiez, jeśli wszystko bedzie w porządku, zeby Sonia przed przyjazdem została odrobaczona i zabezpieczona przed kleszczami i pchłami. Mój tel. na wszelki wypadek: 660124623.
  13. To może nawet gdzieś bliżej się cos dla Soni znajdzie, żeby całej Polski nie musiała przejechać ;).
  14. Muki jest bardziej adopcyjna, a Giny ogloszenia chyba trzeba robić "na litość". Takich nie potrafię. Trudno wydać dużego, starszego psa. Z małymi nie jest taki problem. Zresztą, Muki też dalej jest u nas. już drugi dom się nie odezwał więcej.
  15. Napisałam, ze za karmę. Może ktos jej kupiłby jedzonko, to byłoby super. Napiszcie do mshume. Może szybko i bliżej cos wynajdzie dla małej. Czy jest zgłoszona na wątku mikropiesków? jesli jedzie na krótki DT, to już byłby czas na ekspresowe ogłaszanie i szukanie domu. Jest po sterylce, więc to nie problem z tak szybkim szukaniem domu. Potrzebne tylko byłyby lepsze zdjęcia. Ja również muszę mieć pewność, że sunia nie jest chora na żadną zakaźną chorobę, bo mam stado swoich długowłosych psów, szczenieta i małe dzieci. Absolutnie nie może byc u mnie pies, który cos mógłby przynieść.
  16. Może dałoby sie znaleźć jakiś transport do Warszawy? Z Warszawy stale jeździ tu Figu, więc mozna Ją poprosić o dowiezienie małej.
  17. Szkoda wielka. Był tak piekny, ze szybko znalazlby dom. Erko, wczoraj wieczorem dzwoniła pani ze starych ogłoszeń Agata i podałam telefon do Ciebie na owczarki lub jakies onkowate psy.
  18. Cicho, bo nic sie nie dzieje. Jeszcze mamy odczekać kilka dni z akcją adopcyjną wg p. doktor. Tak sobie myslę, że może już zacząć ogłaszać Ginę, bo przecież domy nie bedą się ustawiać w kolejce? Czy ktoś ma pomysł na jakiś tekst ogłoszeniowy, bo moje są konkretne i zawierają podstawowe informacje, nie potrafię ładnie pisać.
  19. Zaglądnęłam. Mała słodka.
  20. Trafiłam tu z wątku naszego sznaucerka Pysia, gdzie był wstawiony link. Mała świetna. Dla milośników długowłosych psiaków kolor nie ma znaczenia. Dziewczyny, mojej mamy yorka miała takie same symetryczne wyłysienia. Wszyscy lekarze mówili, że to na tle hormonalnym, ale nie przeszło po sterylce. W końcu jedna lekarka zbadała poziom cukru i okazało sie, że to zmiany cukrzycowe. Na leczenie było za późno. Cukrzyca zniszczyła organizm i mimo podawania insuliny i diety sunia umarła. Sprawdzałyście jej cukier na wszelki wypadek? Gdyby była po sterylce lub zgłoszona na watek sterylkowy, udałoby się zebrac na karmę i jakims cudem znalazłby się transport aż na Śląsk, to mała może do mnie przyjechać w każdej chwili. Starsze małe pieski tez znajdują dom. Dzis do domu pojechał od nas stary mopsik, a niedawno stara kundelka Pusia. Oboje w świetne ręce. Gorzej ze starszymi duzymi psami.
  21. Mam już wieści z domu Pysia. Zadomowił się całkowicie. Biega w ogrodzie wzdłuż ogrodzenia i wszystkich obszczekuje, bo czuje się u siebie. W domu przekochany. Noc grzecznie przespał. Wszyscy są bardzo zadowoleni, dziecko również. Był dzis już u lekarza na zdjęciu szwów. Lekarz od razu go zaszczepił, więc chłopak ma już wszystko zrobione. To niesamowite, jak udało mu sie trafic. tym bardziej, że to był jedyny telefon o niego. Jak dla mnie domy "na poprzedniego identycznego psa" sa najlepsze. Każdy, którego wydaję na podobieństwo do poprzednika, trafia tak dobrze. Malawaszko, wpłaciłam rano pieniądze na Twoje konto. Mopsik Kamil, któremu robiłas zdjęcia, dziś też pojechał do swojego super domu, do klientek dr. Olender. jesli tam bedziesz, to możesz zostawić info o innych sznaucerkach. To już któryś dom z kolei znaleziony przez p. doktor. Wszystkie są świetne, bo sprawdzone. Pani doktor sama zreszta wzięła cziłkę przywiezioną razem z Kamilem. Może jakiemus sznaucerkowi też się poszczęści.
  22. Mam podobnie, tylko z innymi rasami
  23. Wiele nie zobaczymy. Pan się poskarzył, że nie chce zupełnie pozować. Na schudnięcie zbytnio nie liczyłabym, bo jej Pani była szczesliwa, że ma psa bez problemu z apetytem. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/189/zdjcie0007w.jpg/"][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/7939/zdjcie0007w.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
  24. Odpowiedział mi pan od Pusi, że od razu się zaaklimatyzowała i nie ma żadnych problemów. Dziś zrobi i przysle zdjęcia.
  25. Ja kastruję i sterylizuję młode psy od 7-mies. Te psiaki na zdjęciach już wyglądają na starsze. 5-mies. miałyby jeszcze mleczne uzębienie. Dla zgody w stadzie u nas to konieczność.
×
×
  • Create New...