Jaaga
Members-
Posts
19194 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Nie było, ale jakim kosztem. Spacery o godz. 22, 23, 3 i 6.30. Mam zapalenie krtani i chore zatoki od tego nocnego łażenia. Zapraszam wszystkich do odwiedzenia wątku kolejnego bezdomnego oskaropodobnego onka świętokrzyskiego oraz proszę o reklamowanie go. Ma szansę dołaczyć do Oskara, ale potrzebne są stałe, chocby 5 zł. deklaracje. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/218019-świętokrzyskie-łagodny-Onek-bez-domu-potrzebuje-pomocy[/URL] -
Erko, drugiego do sypialni już nie wzięlabym :evil_lol:. Zresztą w domu mam Sabę, która przecież przyjechała do kojca ;). Tu też mieszkałby na zewnątrz, jednak miałby do dyspozycji piekną, ciepłą budę i cały ogród. Może rzeczywiście FB pomógłby mu. Na Ginę udało się nazbierać nawet sporo. Myślałam, ze fundacja zostanie z ogromnymi kosztami zakupu diety i operacji, a prawie wszystko udało się pokryć. Samo wstawienie wątku na ogólny kielecki nic nie da, bo za duzo bied i kilka osób do tego. Trzeba go reklamować choc po subskrybowanych wątkach. Może jakaś niespodziwana pomoc akurat się trafi? Ja zaraz wyjeżdżam do Czech. Czy ktoś mógby pieknie poprosić Elka_Ka o promowanie psiaka? Tak, jak Ona, to chyba nikt nie potrafi reklamować :cool3:. Po startych zębach i kamieniu patrząc, nie liczyłabym na to, że jest młody. Może dodać w tytule, że stary? Mlody może jakoś poradziłby sobie, ale nie wyobrażam sobie np. Oskara zdobywającego jedzenie i walczącego o przetrwanie :shake:. Potrzebny byłby też banerek. Ja patrzę na to, co ludzie mają w podpisach. Myśle, że inny podobnie.
-
Już wczesniej pisdałam na wątku kieleckim, że gdyby były dla niego stałe deklaracje, to móglby do mnie przyjechać. Oskar siedzi w domu i jego ocieplana buda jest wolna. Mógłby być luzem w ogrodzie, nie musi być zamknięty w kojcu, bo przecież jest spokojny i kontaktowy. Jednak wiadomo, że może być trudny do wyadoptowania, stąd potrzebne są stałe deklaracje.
-
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Ocelot, pokićkało Ci się w rozliczeniach na pierwszej, bo do wydatków dałaś wpłaty. Dasz znać, ile Fil ma na koncie? Widzię, że chyba nie bardzo za co jest zrobic zakupy. To ja kupię puszki, a Ty suche. Wcześniej wspominałaś, że Fil może dostawać suche od Waszych znajomych, czy to już nieaktualne? Martwię się, co bedzie za miesiąc. Na moje utrzymanie doszła 18-letnia Chow, a w tym wieku to pies w 100% nieadopcyjny. Fil to taki fajny pies, a jak zaczarowany dla ludzi niewidoczny. Jesienny Fil. Zdjęcia kiepskiej jakości, ale Fil wiecznie jest w ruchu a aparat do takich zdjęć nieszczególny. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/404/dsc09282j.jpg/][IMG]http://img404.imageshack.us/img404/854/dsc09282j.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/812/dsc09281j.jpg/][IMG]http://img812.imageshack.us/img812/6955/dsc09281j.jpg[/IMG][/URL] -
Suczka Saba na płatnym dt u Jaagi. Już w swoim domku:) Dziękujemy
Jaaga replied to aagataa8's topic in Już w nowym domu
Doczytalam, że najpierw chip i paszport, potem wscieklizna (koniecznie sama, bez wirusówek). Ważnosc uzyskuje po 21 dniach. Odrobaczanie w kierunku tasiemca w ścisle okreslonym terminie. Tylko kto miałby pokryć te dodatkowe koszty? Aniu, u Was zawsze psy zachipowane były, ale Saba chyba nie, bo nie widzę w książeczce kodów? -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Dziekuję za wyróznienie. Aniu, zamów puszki Animondy, a suche, jakie uwazasz ze średniej półki (zeby chciał jeść), byle w duzym worku, bo małych i tak sie nie opłaca, a dziennie idzie spora miska. Teraz jak jest zimno zjada o wiele wieksze porcje, niz latem. Niestety, nie mam go jak wziąć do domu. bardzo chciałabym, zeby już znalazł dom. To taki piekny i świetny pies. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Żadnego. Miał na wyróznionej Tablicy sporo wziętych telefonów i tyle. Ocelot możesz mu kupić jedzenie? Potrzebne suche i puszki. Wydaje mi się, że potrzeba jednak wyróznień ogłoszeń, bo jakoś dla ludzi jest na zwykłych niewidoczny. Fil już bardzo zmienił sie. W zeszłym tygodniu jak wychodziłam z nim na spacer, to tak mocno ciągnął, aż zaraz za ogrodową furtką rozerwał smycz. Na obrozy został metalowy element, a reszta u mnie w ręce. Byłam w totalnej panice, a Fil pobiegł sobie znaną trasą, przebiegł co prawda drogę, ale zaczekał na nas w parku i dał sie bez problemu przypiąć. Jak wcześniej uciekł, to przecież nie istnieliśmy dla niego, liczył się tylko pęd na oślep przed siebie. Teraz pobiegł owszem, ale wrócił i zareagował na wołanie. -
Suczka Saba na płatnym dt u Jaagi. Już w swoim domku:) Dziękujemy
Jaaga replied to aagataa8's topic in Już w nowym domu
Znowu miałam maila o Ginę i poleciłam Sabę. Szkoda, że teraz jest takie zainteresowanie Gina, a nie wtedy jak była stale ogłaszana i miesiącami czekała na dom. -
Suczka Saba na płatnym dt u Jaagi. Już w swoim domku:) Dziękujemy
Jaaga replied to aagataa8's topic in Już w nowym domu
Aniu, ona nie ma wścieklizny, wiec trzeba razem to zaszczepić. Nie wiem ile kosztuje takie szczepienie łączone, bo zawsze szczepię szczepionką 9-skł, ale bez wścielkizny. Zapytam i dam znać. Osobno sama wscieklizna kosztuje 25 zł, ale trzeba robić przerwę 3 tyg. między szczepieniami. Już mozna bedzie szczepić. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Najpierw mam jej zbadać poziom cukru. Jesli to nie cukrzyca, to pewnie problem hormonalny. Sterylizacja z przyczyn jedynie zdrowotnych, bo przy zaburzeniach hormonalnych pewnie jeśli nawet jeszcze nie ma ropomacicza, to dostałaby. Na to niestety umiera wiekszość starych niesterylizowanych suczek. U mnie i tak nie miałby jej kto pokryc, bo największy pies ma 2,4 kg ;). Stara suka może zajść w ciązę. Czy tak stara, to nie wiem, ale już słyszałam o przypadkach ciąż u nastoletnich suczek, bo właściciele mysleli, że nic z tego nie bedzie. Chow jest w bardzo dobrej kondycji, jak na swój wiek. Oby to były hormony, a nie cukrzyca :roll:. Wczoraj sterylizowałam kotkę po jednej blokadzie hormonalnej i w czasie zabiegu okazało sie, że już miała ropomacicze. Bez objawów, nie licząc załatwiania się, gdzie popadnie. Dzis Oskar znowu zachował czystośc :lol:. Chyba moje skargi tu przyniosły efekt i się zawstydził :evil_lol:. -
Suczka Saba na płatnym dt u Jaagi. Już w swoim domku:) Dziękujemy
Jaaga replied to aagataa8's topic in Już w nowym domu
Zuzka, co innego jesli ktoś zapłaci za badania, ale oczekiwac za darmo czegoś takiego, to duże przegięcie. Tyle zwierząt ginie na ulicach, bo nie zdąży się im pomóc, bo nie ma pieniędzy na zapewnienie im jakiegokolwiek lokum czy choćby pozywienia. Testy u kotów są zrozumiałe, jesli jest jakis kot już w domu. Białaczka, FIP i FIV są śmiertelne i zaraźliwe. Jesli chetny na kota płaci, to moge mu nawet grupe krwi okreslić. Jak do mnie trafiają na DT dorosłe koty, to też tylko po testach, bo nie o to chodzi, żeby wziąć jednego, a zarazić i zabić resztę. Saba jest gorsza niz Oskar z domowym życiem. On to jeszcze na kilka godzin wyjdzie do ogrodu, a ona po spacerowej rundce pierwsza ciągnie do domu. Takie psy sa poszukiwane. trzeba podkreslac w ogłoszeniach, że idealna do mieszkania, pieknie chodzi na smyczy, nie niszczy, grzeczna i spokojna, kocha dzieci, szczeka tylko, jak jest powód, zachowuje czystość. Do tego jest młoda i piekna. Same zalety, suczka ideał. -
Tak jak pisałam, Lola chce być psem wyłącznie domowym. Wystarczy jej, jak wygląda przez okno, kiedy inne psy wychodzą na spacer. Chyba ma dość życia na zewnątrz. Najchętniej pewnie byłaby kotem, wtedy nikt nie oczekiwałby od niej spacerów. Do smyczy raczej jej sie nie przyzwyczai. Trzeba będzie szukać domu z ogrodem, żeby mogła wychodzić luzem. Wyprowadzana, od razu odwraca się i ucieka do domu. Dobre jest to, że nie ucieka gdziekolwiek, tylko kieruje się prosto do drzwi. Na sterylke jest umówiona na poniedziałek w Mikołowie. Rzeczywiście mam malo czasu na pisanie, bo ciągle coś się u nas dzieje. Wczoraj był trudny poród i sterylka kotki z ropomaciczem i tak praktycznie co dzień coś. Szpilka już nabiera ciałka. Miętoli kogo się da. Bardzo lubi towarzystwo innych zwierząt. Gosiu, może po sterylce zrobię zdjęcia im razem i spróbujemy je ogłosić wspólnie? Są malutkie, to jeszcze mają jakaś szansę na wspólną adopcję. Wyłysienia, które miała Lola na grzbiecie nie były po pchłach, tylko przyplątał się pewnie przy drapaniu jakis grzybek. Dziwiło mnie, że takie łuszczące się i sypiące. Zagoiły się całkiem po Fungidermie.
-
Suczka Saba na płatnym dt u Jaagi. Już w swoim domku:) Dziękujemy
Jaaga replied to aagataa8's topic in Już w nowym domu
Aniu, może podajcie tylko mój tel. w ogłoszeniu i Wasze maile, a jak ktos mi się spodoba, to podam do Ciebie na weryfikację. Ta pani dzwoniła, owszem. Ucieszyłam się, jak powiedziała, ze szuka psa do dzieci, a potem okazało się, ze Saba miałaby być wywalana z domu na dwór na 9 godz. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Dzieci się pobawia i sio na zewnątrz. Saba to pies idealny do mieszkania. Ona wychodzi tylko na smyczy, załatwia się szybko i wraca. Jej spacery są częste, ale 15 min. To absolutnie nie są warunki dla niej. To byłby dom byle jaki, żeby ją gdzieś upchnąć, a nie odpowiedni dla jej potrzeb. Saba często chce wychodzić na siku, to duża maskotka, jest piekna, kontaktowa, w domu ideał. Nawet juz ją przyzwyczajam do innych psów w domu. Gdyby nadawała się na zewnątrz, to przecież nie trzymałabym jej w domu, bo przyjechała do kojca. Odmówiłam tej pani. Może macie jakiegoś innego psa, który nadawałby się do takich warunków? Miałam jeszcze jeden telefon o Sabę. Myslałam, że padnę. Pani zapytała, czy miała zrobione badania w kierunku dysplazji. Powiedziałam, że psom na ulicy ratuje się życie i modli, zeby z tym zdążyć, a nie robi zbędne badania i jak mysli, kto miałby za to wszystko zapłacić? Dodałam, że sterylka, szczepienia, odrobaczenie i utrzymanie kosztują wystarczająco wiele, a pieniądze pochodza z prywatnych pieniędzy z trudem zbieranych. Jesli chce mieć psa z badaniami, to niech sobie kupi rodowodowego za 2 tys. zł. Studentka, cały dzień poza domem. To tyle. Dwie osoby, którym sama polecałam Sabę nie odezwały się. Do znajomej, której siostra marzy o goldenie wyśle mamę, żeby jeszcze spróbowała namówić. Dałam zdjęcie, ale wyszło brazowe, bo tusz mi się kończył. Tam miałaby wspaniały dom. Aniu, może zadzwonisz do doktora i zapytasz, jak tam Lenka i przy okazji wspomnisz, że takie cudo u mnie szuka domu? -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Dziś noc przebiegła bez zakłóceń, ale z dwoma spacerami. Za to dla zachowania równowagi stara Chow, która została na noc w łazience po kąpieli, najpierw wypiła 4l wody, a potem je wysikała na podłogę, no i zrobiła jeszcze coś na dokładkę. Na nią to już nie mam pomysłu. Potrzebne diagnozowanie, leczenie i sterylka, ale skąd wziąć na to wszystko pieniądze? Wzięłam ją ze schroniska, gdzie nie ma opcji DT ani wolontariatu, a relacje z dogo mają fatalne. Czyli ani wątku, ani pomocy. To tak, jak sie robi geriatryk w domu. Chociaż Oskar teraz nie ma już taryfy ulgowej ze względu na wiek, bo przy 18 latach Chow jest jeszcze młody. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Erko, w łózku już nie śpi, bo Kissi ma tam swoja Dudusię i nie pozwala mu wejśc. Swoją drogą świetnie to wygladało, jak chihuahua ważąca 1,3 kg wystraszyła robiącego podchody 45 kg Oskara. Tak skutecznie, ze juz nawet nie ponowił próby i ten sezon spędza koło łóżka. Buda - a co to takiego? Chyba rzeczywiście stetryczał. Jak już załatwi się w pokoju, to potem nie daje się wyciągnąć rano na dwór, bo i po co. Wtedy jest bardzo chory i połamany :diabloti:. Jak się go woła, to przewraca sie na podłoge i leży plackiem. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Emilio, nie musisz mi pisac, że można adresówke złamać. Ja dostałabym się do środka, ale skoro w schroniskach nie sprawdzają grawerowanych adresówek, bo pracownikom nie zalezy na odnalezieniu własciciela, to jaka jest szansa, ze ktos bedzie sie dobierał do takiej zalakierowanej? Znajomy wczoraj jechał przez Kielce i powiedział, że to istna tragedia. Pod każdym sklepem na trasie koczuje bezdomny pies, a pod lasem sfora dużych psów wspólnie ściągała z drogi padlinę. Jak znam zycie, to pewnie jakiś ich towarzysz zabity przez auto. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Andzia69, mam umowę Muki. Wyslę do Erki razem z fakturami. Mam też umowę Zuli, ale na swoim druku, bo nie dostałam z psem ŚTOZ-owskiej. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Lepiej nie pytaj :angryy:. Dzis jestem już zła na niego. Trzecią noc z rzędu zrobił kupę w pokoju. Wyszłam z nim na spacero o 3.00 w nocy, zrobił tylko siku, a potem i tak dokończył resztę na podłodze. Kto to widział, żeby taki bykol nie zachowywał czystości w nocy jak szczeniak? Dla mnie i tak wyjścia z łóżka w srodku nocy są koszmarne, a tu jeszcze niewiele dają. Jesli chodzi o zdrowie, to w porządku. Nawet przed zima przytył, rana na łapie się nie odnawia. -
Suczka Saba na płatnym dt u Jaagi. Już w swoim domku:) Dziękujemy
Jaaga replied to aagataa8's topic in Już w nowym domu
Tylko z Łodzi do nas jest daleko i jeden pan do tej pory sam się pofatygował. Dzis miałam maila jeszcze o Ginę. Zaproponowałam Sabę, bo mieszkanie w bloku i 6-letnie dziecko. Nadawałaby się idealnie. Oby się ludzie zdecydowali, jak coś, to poprosiłam o kontakt telefoniczny. Aniu, ona dostaje suche namoczone i z pasztecikiem dla kociąt. Takiego dla ludzi, z przyprawami bałabym się podawać. O tym, żeby zjedła suche "na sucho" i bez niczego mogłabym sobie tylko pomarzyć. Taka wybredna bestyjka. -
Lolę umówię na przyszły tydzień, bo teraz mieliśmy sporo problemów z własnymi zwierzętami. Ze smyczą nie ma postępu. Nie chce wcale wychodzić na zewnątrz. Załatwia się raz na dobę w domu. Własnie tak sobie myśle, że może spróbujemy ją później ogłaszać jako psa idealnego dla zapracowanych, czyli załatwiającego się do kuwety :evil_lol:? Lola nie ma silnej potrzeby kontaktu z człowiekiem, żyje sobie obok zadowolona i najedzona, najchętniej tylko wszystko obserwuje. Bez problemu mogłaby być sama w domu na czas pracy domowników. Konieczny byłby dom z ogrodem, nie mieszkanie w miescie. Najlepszy byłby dom, który chciałby je adoptować razem. Ich miłość jest wyjątkowa. Codziennie Szpila leży rozwalona z błogą miną, a Lola ją calutką troskliwie wylizuje. Gdzie jest jedna, tam musi byc druga.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']...Muki umowy też nie mam...[/QUOTE] Andziu, wysyłałam kiedys wszystkie razem, nie było wtedy od Muki? Sprawdzę, czy mam. Jesli tak, to na jaki adres wysłać? -
Niech sobie jedzie do schronu w Mysłowicach, tam całe mnóstwo pieknych psów pozamykanych w kojcach czeka na domy, tylko trzeba zapłacic "co łaska" przy adopcji, a po co, jak mozna miec za darmo. Mysłowice nie brzmią zachęcająco. Juz kiedys powiedziałysmy sobie z mama, że nie dajemy psów do ludzi, którz nie mieli wczesniej psa. Zwroty z adopcji mam tylko i wyłącznie z takich domów. Po paru miesiącach pies wraca, już nie szczeniaczek, z różnymi problemami i szukanie domu trzeba zaczynac od początku. Przykładem są Bary czy Roksi.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Smutne jest to, że w niektórych schroniskach pracownicy nawet nie raczą zerknac na adresówkę. Tak było w jednym z okolicznych schronisk, gdzie pies siedział w kojcu z grawerowaną adresówką widoczną z odległości kilku metrów. Nie wspominając o adresówkach na rzepy, które są mało widoczne na obroży. Mysle, ze takiej zalakierowanej na pewno nikomu nie chciałoby się w schronie rozbrajać. Gdybyście miały jakieś domy dla kotów ze Sląska, to mamy takie cuda: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/849/dsc09398z.jpg/][IMG]http://img849.imageshack.us/img849/5087/dsc09398z.jpg[/IMG][/URL] -
Suczka Saba na płatnym dt u Jaagi. Już w swoim domku:) Dziękujemy
Jaaga replied to aagataa8's topic in Już w nowym domu
Dałam zdjęcie Saby znajomej, której siostra marzy o goldenie. Może akurat wpadnie w oko? Z jedzeniem nadal są trochę problemy, ale jakos sobie radzę. Mam na Sabę sposób. Wsadzam jej miske do legowiska pod nos i wtedy zjada swoją porcję. Je tez z ręki, jeśli ma miskę postawioną na podłodze, to tylko podziubie i zostawia. -
Erko, jesli pani chce z tak daleka sama przyjechać, to niech zadzwoni i się z moją mamą umówi. Gdyby była uświadomiona i trzymałaby małą w domu 2 tyg., to może ją wziąć. Z tych osób, co do tej pory dzwoniły, zadna raczej nie zapowiadała się naprawde ciekawie. Wydatek w przyszłości na sterylizację skutecznie odstraszył je wszystkie.