Jaaga
Members-
Posts
19291 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Ogłoszenia szokujące. Ciekawe, czy administrator coś zrobi. Wyjątkowo agresywne, ale idealne dla dzieci. Takiej reklamy jeszcze nie słyszałam.Ciekawe, kto im zapłaci za zwykłego czarnego kundla, skoro tu tyle pieknych psów w typie rasy szuka domów. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
O super, jakby dało się załatwić lek w takiej cenie. Mysmy z erką obliczały wg ceny, jaka zapłaciła za środek u mniejszej suczki. Radek, pewnie masz rację. Przy takiej pogodzie może go boleć złamanie, okolica ze śrutem i sam kręgosłup. Zauważyłam, że znacznie mniej chodzi. Spacery ogranicza do koniecznego minimum. -
Mamie sie panie podobały. Ja niewiele wiem, bo dziś mama wydawała jeszcze ta druga sunię i kota. Najlepiej zadzwoń wieczorem, to Ci wszystko opowie. Za to z Lolą gorzej. Biega jak oszalała z jednego kąta do drugiego. Jest w ogromnym szoku. Praktycznie na nic nie reaguje. Mam tylko nadzieje, że jej przejdzie. Szkoda, że nie znalazł się żaden wspólny dom dla obu malenkich dziewczyn.
-
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Linssi, podobno ten środek podaje sie wg wagi i Erka obliczała, że jego zakup na 45 kg Oskara jest praktycznie nie do przejścia cenowo. Wyszolo kilkaset zlotych. Bardzo chciałabym mu czymś pomóc, bo ciężko wstaje i z tymi schodami ma wyjątkowo trudno, a musi je często pokonywać. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Emilio, dziękuję. Własnie Hepatic RC. Oskar nic na stawy nie bierze. Nie wiem, czy sam Caniviton wystarczy, bo chyba trzeba czegos przeciwzapalnego, ale ja się na tym zupełnie nie znam, bo nigdy nie miałam dużego psa. Może ktoś tu doradzi? -
Pojechała. Przyjechał drugi pan z ogloszenia o Szpilkę i bierze własnie kielecką czarną szczeniorke od mojej mamy. Jednak to nic pewnego, bo zastrzegł, że jesli nie zgodzi się z ich kotem, to ją jutro przywiezie. Mam nadzieje, że jednak bedzie dobrze. Gosiu, moze zmień wyróznione ogłoszenia o Szpilkę na jakiegos innego psa? Jednak chyba warto wyrózniać ogłoszenia, bo chociaz jest odzew. Wcześniej była cisza, albo dzwonił byle kto.
-
[quote name='mestudio']Mini szczeniaki, dwie suczki i dwóch chłopaków. To będą naprawdę maleńkie pieski docelowo. W tej chwili są jak świnki morskie, a już chodzą i jedzą samodzielnie. 1.Sunia [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/5385/img1574za.jpg[/IMG] Na ten wątek trafiłam z Miau, bo tu poruszam się raczej tylko po subskrybowanych tematach. Maluchy cudne.Te bąbelki bedą naprawde maleńkie. Dla porównania moja mała chihuahua. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/690/dsc09891x.jpg/"][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/8508/dsc09891x.jpg[/IMG][/URL] Poproszę koleżankę o pojawienie się na wątku, moze jakiegoś psiaka zgodzi sie ogłaszać, bo moje stale ogłasza. Ja niestety nie jestem w tym mocna.
-
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Poświątecznie witam i zdaje relację. Oskar ma coraz wieksze trudności z chodzeniem. Dziś w nocy po spacerze nie potrafił wejść na schody. Przednimi łapami wchodził, tylnymi nie i spadał. Dopiero przy trzeciej próbie udało mu się. Jestem coraz bardziej zaniepokojona, bo Oskar waży 45 kg, a schody mam wąskie, strome i kręte. Myślę, że w jakiś środek trzebaby go zaopatrzyć. Do tego kończy mu się karma. Starczy na 2-3 dni. O tyle dobrze działa i wreszcie udało mi się dobrać dawkę leków, że Oskar od kilku miesięcy nie ma problemów z raną na łapie i wargach. Jednak jak sie mówi, jak nie urok to..., wiec teraz ma trudności z chodzeniem. Zauwazyłam, że dotyczy to tylko tyłu ciała. Oskar przeciez ma bardzo zniekształcone kręgi w okolicy lędźwiowej i śrut w miednicy. Nie chcę o problemie mówic prowadzącej go p. doktor, bo nie bardzo zna się na środkach naturalnych, a tradycyjnymi lekami przeciwzapalnymi i przeciwbólowymi nie chcę mu zniszczyć całkiem wątroby. Ze wzrokiem też gorzej, źrenice zrobily mu sie całkiem perłowe. Jednak półtora roku to dla psa dużo i trzeba się liczyć z postepującym starzeniem się. Moje stare yorki świetnie sobie radzą prawie nie widząc, więc i Oskar da radę. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Wszystko oczywiście poszło do prania, a sierść i tak fruwała. Usłyszałam, że Oskar nie chciał zejść z łóżka do czesania, więc MUSIAŁY go czesać w łózku, a pony są uczesane. Co ciekawe, żadnego z psów z włosem nie czeszą. To musi być sierść i najlepiej w okresie linienia. Erko, wymyśl dla Oskara niekłopotliwe w podawaniu witaminy, bo własnie intensywnie wymienia sierść, złapałam go na jedzeniu kupy na spacerze, więc chyba ma jakies niedobory w organizmie. Jest na ubogim składnikowo hepaticu, to prawdopodobne. Znasz się na róznych środkach, to może cos Ci przyjdzie do głowy. -
Zadzwoniła kobieta o Szpilkę. Mama nic nie mówiła o jej charakterku, bo w domu są rodzice już niepracujący, więc przypilnowaliby ją. Powiedziała tylko, że musi sobie kupić szelki, żeby Szpila nie uciekła na spacerze. Miała wczoraj przyjechac i nie przyjechała. Jakąs normą to się już staje. Moja mama specjalnie cały dzień nie wychodziła z domu. Ogłaszajcie prosze Lole z taki zdjęciami, jak ma. Dla mnie zrobienie zdjęć jest problemem. Zresztą Lola jak widzi aparat, to wskakuje na fotel i innych niż fotelowe nie bedzie. To młodziutka suczka. Bardzo spokojna, łagodna, nieszczekliwa, lekko lękliwa. Nie niszczy. Idealna do domu, gdzie ludzie pracują, bo może zostawac sama. Na spacery najchętniej wychodziłaby w torbie, bo boi się smyczy. Może być psem korzystającym z psiej kuwety. Drugą opcją domu jerst dom z ogrodzonym terenem, zeby mogła wychodzić bez smyczy, luzem. Oczywiście zdrowa, zaszczepiona, odrobaczona, wysterylizowana. Sklećcie, proszę z tych informacji jakis sensowny tekst, bo mnie nie bardzo to wychodzi.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zuzka2']No właśnie-to już trzeba ustalić z Jaagą,bo mój TZ będzie miał jak widzę auto nabite pod sufit;-):4koty+pies 10kg w wielkim transporterze+ew.te szczeniaki.Odbiór tylko w Dąbrowie Górniczej ul.Kościuszki-tam zbiórka zwierzyny i ludzi,którzy je odbiorą ok.godz.14-15,zależy z jakimi opóźnieniami wyjedzie;-)Wstępnie wyjazd z Kielc w niedzielę ok.10 rano z Bukówki. Do Katowic z Dąbrowy jest 20km.Dla kogoś stamtąd to bliziutko.[/QUOTE] Muszę dowiedzieć się dopiero czy Andrzej pojedzie. Dzis jest do nocy w Warszawie, więc jutro dam znać. W zeszłym tygodniu odbierał szczeniaka w Czeladzi, jechał na wizytę PA, do schroniska, po wetach. Już słysze awantury o te wszystkie drogi, bo nie ma chwili wolnej dla siebie. Na spacery ze wszystkimi psami on wychodzi, bo ja ciągle jestem chora. Usłyszałam, że mam pomagąć swoimi rękami. ------ Savahno, dzięki za ogłoszenia. Już jedna koteczka wczoraj pojechała do DS. Praktycznie co dzień jedno kocię znajduje fajny niewychodzący dom. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Cyfrowe RTG to super sprawa. U nas jest dostępne w klinikach. Kiedyś trzeba było jechać do Wrocławia. Widać to, co na zwykłym może umknąć czy po prostu nie wyjść. Savahno, mam prośbę. Czy dodałabys do ogłoszen kociaków te dwie dziewczynki? Do schroniska trafiła szóstka, dwoje już wyadoptowałysmy, te teraz przyjechały, a kolejne dwa jeszcze czekaja w schronie. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/521/dsc09927g.jpg/][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/4773/dsc09927g.jpg[/IMG][/URL] 2-3 mies. kotki bure pręgowane szylkretki. Zaszczepione, odrobaczone, odpchlone, z książeczkami zdrowia. Domowe, niewychodzące, kuwetkowe. Jest również bury pręgowany kocurek. Czy dałoby się jeszcze odświezyć kotka bez łapki? Dwie osoby o niego zadzwoniły i żadna już nie przyjechała. Ewelinko, czy szczeniaczki mogłyby już zostać u Was zaszczepione? -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, na drugi dzień. nawet zdziwiłam się tak błyskawiczną przesyłką. Savahna, dzięki za ogłoszenia. Fil już do mieszkania się przyzwyczaił. W domu jest grzeczny i cichy. Całą noc przesypia na swoim legowisku. -
Moja mama jest juz wymęczona numerami Szpili. O nią nie było jednego telefonu. Czy na maila tez nikt nie pisał? Gosiu, a Lolę ogłaszasz? Dziś ją poleciłam pani, która szuka spokojnego psa do małego mieszkania i 9 godz. nie ma jej w domu. Oby odezwała się, bo i tak inny kandydat nie przychodzi mi do głowy. Zareklamowałam ją jako kuwetkowa, a na spacery można kupić torbę. Bardzo proszę o stałe ogłaszanie Szpili. Męczy bez przerwy kogo tylko dopadnie, a najbardziej kociaka bez nózki, bo nie potrafi szybko przed nią uciekać. Całkowite przeciwieństwo Loli.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']na razie próbujemy z lekami - sunia dostaje nivalin, caprodyl...jesli nic to nie da, to wyczytałam, że jest szansa na operacyjne polepszenie...tylko nie wiem, czy ktoś w Kielcach by się tego podjął - to operacja polegające na wyskrobaniu kręgów tak, by nie uciskały nerwów...to schorzenie neurologiczne:( ona naprawdę masakrycznie chodzi, jakby była po wypadku :( chwieje się, nogi się jej plączą, przysiada...ech co jeden ostatnio to lepszy:([/QUOTE] Może zadzwoniłabyś do Tychów do neurologa o poradę? Dr Olender (32) 2186111. Powołaj się na mnie, ze to o kieleckiego bezdomniaka chodzi. Nawet gdyby była potrzebna operacja, to p. doktor może polecić kogos sprawdzonego do tego. Z operacjami trzeba działać ostroznie. ostatnio jechaliśmy aż do Myslenic, zeby usunąć gałke oczną szczeniaczkowi, ale było warto. Tak przeprowadzonej operacji dawno nie widziałam. Tym bardziej kręgosłup powinien operować ktos, kto się na tym zna, żeby nie pogorszyć. Szczeniaczki cudne. Gdyby był transport, to pewnie mama wzięłaby je do siebie. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Już się przyzwyczaja do domu. Tylko nie wiem, czy nadawałby się tak luzem do ogrodu, bo może chcieć uciekać. Dzięki za ogłoszenia. -
Arik w domu stałym w starachowicach. Dziękuje za pomoc Adze!
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Ty masz swoje zdanie, ja swoje. Już z Ani starałas się zrobić zacofana osobe, a teraz ze mnie chcesz zrobic głupią wiejska babę. Dam przykład, ze na Miau, jak w u kogos jest kot z panleukopenią (mozna porównac do psiej parwo), to nawet w bazarkach pojawia się informacja o tym, żeby osoby posiadające nieszczepione koty nie licytowały. Wiem, kiedy Andrzej wiózl psa, więc dzięki za info. Dla mnie jest różnica np. pomiędzy przytuliskiem a hotelem. W przypadku przytuliska jak nabardziej rozumiem kwarantannę, surowice, przyjmowanie takich psów. Jednak hotel to co innego. Jak dawałam swojego psa do hoteliku, to musiał miec książeczkę zdrowia i szczepienie. Płacąc oczekuję nie narażania innego psa. Przecież to nie tylko jeden wątek, gdzie ludzie niepokoją się, prawda? Rózne inne wątpliwości pojawiały się także na innych wątkach, z tego co czytałam i słyszałam. Naprawdę nie interesuja mnie żadne przegadywania się czy pyskówki, więc nie zaśmiecam więcej wątku. Tym bardziej, że podobno piesek i tak bedzie miał miejsce. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Na ostatnich zdjęciach kotki dla mnie wygladaja jak brytyjczyki o takim umaszczeniu. Nawet oczy mają miodowe, charakterystyczne w tej rasie. Bengalskie mają oczy zielone. Po reklamach wiadomej karmy z brytyjczykiem klasycznie pregowanym takie umaszczenie stało się bardzo popularne. Beżowe to pewnie koteczka, skoro najmniejsze. -
Arik w domu stałym w starachowicach. Dziękuje za pomoc Adze!
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Zuzka2, u nas jest własnie tak, że jak w schronie "wybucha" parwo, to wstrzymują przyjmowanie nowych szczeniąt. Jak dla mnie to normalne, bo dlaczego ryzykowac życie kolejnych. Jesli ktoś widział jak cierpią i umieraja psy chore na parwo, to chyba zrozumie. Ja osobiście tez niepotrzebnie nie narażałabym psa na ryzyko. Zresztą wydaje mi się, że pies z parwo powinien trafić do szpitaliku, a nie do hotelu. Surowica działa w psie, a to co przyniesie na sobie, na długich włosach, to druga sprawa. To oczywiście moje osobiste zdanie. -
W ostatnich "Faktach i Mitach" jest artykuł odnośnie tego tematu. Są bardzo drastyczne zdjęcia. Dla mnie nic nie jest w stanie usprawiedliwić takiego bestialstwa.
-
Ancyk, ja też zaczynam obawiać się, bo na początku było, że starszy i łagodny, a tu teraz kłapie zębami i nie daje do siebie podejść, a samo złapanie go stało się powaznym problemem. Ja absolutnie nie mam doświadczenia z agresywnie zachowującymi sie psami, bo sie ich po prostu boję. Co zrobię z psem, który nie da przypiąć sobie smyczy? Myslałam, że to misiek typu Oskara. Muszę przecież wyprowadzać go na spacery na smyczy kilka razy dziennie, jechać do weta, wykastrować, zaszczepić. Absolutnie nie poradzę sobie z psem, który nawet ze strachu będzie próbował gryźć. Nam wszystkie psy wchodza na głowę, bo wyczuwaja, ze sobie mogą pozwolić.