Jaaga
Members-
Posts
19199 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
-
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Wyróznienia skończyły się. Możesz wyróżnić te same ogłoszenia, co poprzednio? Byłabym wdzięczna bardzo. Dostałam info z olx, że przedłużają wyróżnienia tylko płatnych ofert, promocja nie dotyczy ogłoszeń do oddania za darmo. -
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
Jaaga replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Niestety, ale parwo może utrzymywać się do 6 mies. a ja mam szczeniaki, więc dlatego odpadamy jako miejsce dla psa po parwo, o to mi chodziło. Bardzo mi go żal, szczególnie że z jego schorzeniem miałam do czynienia. -
To zdecydowanie będzie łatwiej, bo już wiadomo, że po czasie można się tego spodziewać. Kiedy do nas trafiła taka chuda i biedniusia, to nie spodziewałam się nawet, ze tak sie rozkręci, więc sami jeszcze swoim zachowaniem, szczebitaniem , przytulaskami ją utwierdzaliśmy, że może rządzić. Dziś jak patrzę na jej pierwsze zdjecia, to nie rozpoznałabym jej, gdybym przy niej nie była przez tą całą drogę od przybitego szczelecika do dumnej szefowej. W dołku ściska na widok jej spojrzenia, ale wiem, że jak się przestawi, to będzie miała szczęsliwe życie. U nas od wczoraj nastała cisza, chłopaki nie wiedzą, co ze sobą robić, nikomu nawet szczekać się nie chce. Freya nie otworzyła żadnych drzwi, tak jakby zamiast jednej Bezy, kilka psów z domu ubyło. Muszą sobie stado poukładać od nowa.
-
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
Jaaga replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Zrobili dobrze z tym badaniem, tam wychodzą najlepiej badania. Własnie steryd daje efekt na początku, ale niszczy np wątrobe, nerki. trzeba go podawac stale, każdy wie, że na jedno pomaga, ale na co innego szkodzi. U Oskara nie pomógł sam, za to większa dawka Azatiopryny i 1/4 normalnej dawki sterydu bardzo ładnie działały. Stosowałam dawkowanie wg obserwacji stanu, zmniejszałam lub zwiększałam wg potrzeby. Anula, dziekuję, ale to życie wymusza, że coś musze robić, czegoś nowego uczyc się, doświadczyć. -
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
Jaaga replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Ja też do niego zaglądam, bo taka bieda. Dobrze, że chociaz jest mały, ma szansę, że ktoś sie zlituje i da mu dom. Dla Oskara byliśmy dożywotnim DT. On miał 45 kg, gwoździowaną łapę po otwartym złamaniu. Nie miał szans na adopcję. Tu jest lepsza sytuacja. Mam nadzieje, że teraz już najgorsze za nim i będzie tylko lepiej. -
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
U mnie nie, bo mam podłużną obudowę na klamke i zamek. Próbowałam dac gałkę kiedyś do kuchni, ale własnie wyglądalo to paskudnie. mam nadzieje, ze i dla niej znajdzie się się szybciutko fajna rodzinka. Na razie szukam kluczy i zamykamy, co się da, jak nas nie ma. -
Beza juz w swoim domu. Ewa przekazała mi pierwsze zdjęcia. Mina Bezy niepewna, ale jak ją znam, to rozkręci się za 2-3 tyg tak, jak u nas. najpierw był niepewny siebie aniołek, a potem zaczęła ustawiac wszystkie psy i próbowac ludźmi rządzić. Mam tylko nadzieję, że z załatwianiem się na smyczy nie będzie miała za długo dużego problemu, bo to zawsze kłopot na początku. Państwo doświadczeni, więc powinna się bez problemu zaaklimatyzować.
-
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
Jaaga replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Z tocznia nie wyjdzie, to choroba autoimmunologiczna. Na zawsze zapamiętam wpis jednego z uzytkowników forum, gdzie sie o tej chorobie dowiadywałam: pies żyje tyle, ile w stanie jest wytrzymać jego opiekun. Oskara poddalismy eutanazji, kiedy już nie był w stanie normalnie funkcjonowac, wstawać, a jego cierpienia nie dało się zlikwidowac lekami. Rany co jakis czas się przygoja, potem nastepuje nawrót i pogorszenie. trzeba dbac o dezynfekcję zmian na skórze, żeby nie wdały się w nie infekcje wtórne. Oskar drapał strupy i wylizywał łapki, więc czasem pojawiała sie ropa. Ala123, zapytaj o Azatioprynę, nie wszyscy lekarze mają doświadczenie w leczeniu tej choroby. Narządy wewnętrzne tez moga byc zaatakowane, ale wtedy najlepiej zrobić najpierw usg. Osateczne potwierdzenie choroby uzyskuje sie np poprzez pobranie wycinka. Tak było u Oskara. Miał koszmarną wątrobę, a po badaniach okazało się, ze dlatego, że ją zaatakował toczeń. Sporo informacji jest na róznych grupach i forach dotyczących Onków, bo to one najcześciej sa dotnięte tą chorobą. -
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
U nas nie wchodzi w grę, bo są ponawiercane dziury w drzwiach pod klamki ;) Klamki mocno przykręcone, że w drewnie zostaje ślad odgnieceń w ich kształcie. teraz szukam uporczywie kluczy, ktore gdzieś się zapodziały, bo nie było potrzeby zamykać.Drzwi stodoły dodatkowo zastawiłam dużym kamieniem i ceglą, a ona ekspresowo i tak otworzyła. Dziś jedzie do nowego domu Beza, więc może Freya bez niej trochę sie uspokoi, bo teraz to największe kumpele i wszystko robią razem. Dam znać, mam nadzieję, że przedłużą, choć Bezie nie przedłużyli, pisałam wczoraj do nich i niestety nie dostałam odpowiedzi. -
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
Jaaga replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Nie ma się co dziwić. Gdyby nie parwo, to nawet do nas mógłby jako hotelikowy przyjechać, bo z toczniem już sobie radziłam, a bardzo mi go żal. Dla wiekszości ludzi sam jego wygląd zniechęca do zabrania. Leki też trzeba dopasowywac w dawkach do objawów. Ala123, a nie ma zaatakowanych narządów wewnętrznych? Oskar miał na wątrobie i to ona była największym problemem w jego prowadzeniu. Koszty w lecznicy nawet po obniżce są ogromne, ale co robić jak nie ma wyjścia. -
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Widziałam wczoraj na zdjęciu Barytona, tego ukraińskiego wilczastego psiaka po urazie kręgosłupa, o którym tu pisałam. Zamiast niego wybrałam wtedy zamojską Freyę na BDT, bo bardziej adopcyjna, jako zdrowa. Freya nadal nie potrafi znaleźć domu. Baryton utknał na Ukrainie. Tam jest koszmarna sytuacja, schronisko pęka w szwach, stanęły jedyne adopcje, czyli te zagraniczne. Teraz żałuję, że go nie wzięłam. Tam liczy sie dosłownie każy psiak. W ogóle sytuacja mnie przeraża. Mam na utrzymaniu 10 przygarniętych psów, większość duża i całą resztę zwierzęcego towarzystwa. Regularnie uzupełniam zapasy karmy, bardzo martwie sie o przyszłość. Kilka dni temu trzymałam się, ale teraz dopadaja mnie już ponure mysli. Z astmą, z odwołaną do nie wiadomo kiedy biopsia guzów, zaczynam się martwic, co z nimi byłoby, gdyby coś mi sie stało. -
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Freya coraz bardziej rozkręca się. Opowiadałam Toli wczoraj, jak goniłam ją po calym ogrodzie. Uciekała z jajkiem w pysku, po dwóch rundach wbiegła do domu i upusciła jajko na schodach. Rozbiło się, więc mogła zjeść. Mam z tym problem, bo na 10 kur, mam dziennie 2-3 jajka , resztę ona głównie i Beza czasem wykrada. To za duzo na 1-2 psy, ale nie jestem w stanie tego upilnowac. Freya potrafi nawet wykraść gęsi jaja. Do tego zrobiła sobvie frajdę z otwierania furtki do ptasiego ogródka, potrafi też otworzyc stodołę, gdzie karmie kotkę i wszystkie drzwi w domu. Dziś rano zastaliśmy gościnny pokój całkowicie zasikany i z kupami na podłodze, bo otworzyła psom w nocy i chłopaki dali popis. Przedwczoraj wyczaiła, że ktos nie zamknął na klucz króliczego pokoju, więc otworzyła sobie drzwi. wszystkie tam sie wpakowały, króliki tak sie pochowały, że musielismy podnosic szafę, żeby jednego wyjąć, bo się zaklinował i nie potrafił wyjsć, wypusciły nutrię z pokoju. Dobrze, ze ona sama juz zbiegła z piętra, bo jeszcze byłaby jatkaz Yogim. Inne psy bały się Yogiego, więc nie reagowały na niego. Freya po czasie wyczuła zapach i przez godzine ujadała na drzwi pokoju. Cwaniak nad cwaniaki. teraz z bezą są przyjaciólkami, razem spią i ustawiaja stado. -
To wątek Bezy ;) Dzwoniła o nią pani, ale z upośledzoną umysłowo dorosła córką, dodatkowo z padaczką. Pani rozsądna, bardzo dobrze się z nią rozmawiało, jednak Beza to zdecydowanie nie pies dla nich. Nie wiemy, jak zareagowałaby przy ataku padaczkowym i ponoć zdarzyło sie, że kiedy mamy nie było, to córka otworzyła komuś drzwi. Nie chciałabym, żeby Beza przypłaciła życiem udział w takiej sytuacji, a tak mogłoby być, gdyby zaatakowała w drzwiach.
-
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
Jaaga replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Udostępniłam na Fb, biedactwo :( Na tocznia u nas najlepiej skutkowała Azatiopryna i mala dawka sterydu. To bolesna dla psa i trudna dla opiekuna choroba. -
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Dziś została zamówiona dla Freyi karma 144 zł Josera Festival. Fundacja ZEA zakupiła jej również obrożę p. kleszczom Foresto - koszt 130 zł. Tolu, wstawisz fakturę, bo ja nie potrafię? Zaktualizowałam rozliczenie na pierwszej stronie i Freya jest na sporym minusie :( Mimo, że jest u nas na BDT, to niestety są to podstawowe wydatki, których nie da ominąć. Kilka dni temu było u nas małżeństwo zainteresowane nią, żeby ją poznać. Freya wypadła bardzo dobrze. Niestety, już się nie odezwali. Jednak to spotkanie było o tyle cenne, że wiem, jak reaguje i czego mogę sie spodziewać. Tylko w obecnej sytuacji ze względu na ryzyko zdrowotne, już nie zdecyduje się na kolejną wizytę w domu obcych ludzi. Zresztą jak na razie, to już nikt o nią nie pytał. -
śliczny i adopcyjny. ma tylko jedno zdjęcie?
-
Ostatni biało-rudy na pewno, bo go Tola wstawiała, ten z chorymi oczami też chyba jest, bo gdzieś go widziałam na zdjęciu, dropiaty jest na stronie schroniska na FB.
-
Bo jest naprawdę dzika ;) Już nie wspina się po oknach i kwietnikach, nie trzaska łapami, jak sie zbliżam. Oczywiście za każdym razem głośno wyraża niezadowolenie. Jednak jakoś funkcjonuje. Najbarfziej kłopotliwe jest to, że załatwia sie głównie do legowiska lub na kanapę na poduszki.