Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19280
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Zdecydowanie w domu. W domu zachowuje się normalnie, na zewnątrz może dziczyć i bac się wzięcia na ręce.
  2. To prawda. Pomyłka bylo zdjęcie z książeczki suni ze schroniska, które wstawiłam we wcześniejszym wpisie. Juz zamieściłam je na właściwym wątku.
  3. I na moje, bo trudno o dom dla gryzącego psa. Teraz wiemy, że to tylko troska o dzieci. Bardzo prawdopodobne, że to jej pierwsze maluchy, bo ząbki jak u młodzika. Gaja nie chce wychodzić od małych i załatwia się na podkłady w zagródce, jakby była uczona tego. Nie jest szczekliwa. Szkoda tylko, ze musiało się pojawić potomstwo, żeby mogła uwolnić się z nijakiej wegetacji w budzie. Na szczęście teraz już tylko lepsze przed nią.
  4. Onkę wezmę do domu. Myslalam juz o kojcu, ale nie chcę psa trzymać osobno, żeby nakręcała się na pilnowanie i miotanie się po nim. Oreo nie ma problemów z innymi psami, tylko z ludźmi. Dlatego jedzie do hoteliku, gdzie będzie musiał bardziej skupić się na człowieku, a nie będzie mieć licznego psiego towarzystwa. I częstych zmian składu stada, bo jedyne kłopoty były po wyjeździe jego towarzyszy do DS. Na szczęście szybko to mijało, ale przy szczeniakach wiadomo, że i tak te zmiany są częściej.
  5. Wczoraj wieczorem jeszcze z córka razem udało się nam pozajmować maluchami. Pozwoliła jej bez problemu brać je na ręce, a ja miałam ją głasiać w tym czasie. Nie spuszczała ich z oczu, ale dopominała się o glaskanie. Zaglądnęłam jej nawet w zęby i to młodziutka sunia. Może jutro uda mi się porobić zdjęcia kluseczkom.
  6. W pierwszym hoteliku jest nieogrzewane pomieszczenie. Dla kudłatego psa nie problem, dla krótkowłosego dużego psa juz może być.
  7. Dzis będę dzwonić. Z psich spraw robiłam jeszcze ogłoszenia i mieliśmy 4 psy u kardiologa; wyjazd na pol dnia. Trudno jest mi samej to wszystko poogarniać, zwłaszcza że po chorobie corki musze z nią uczyć się do wielu sprawdzianów. Chociaż dzięki temu pierwszy raz w życiu rozumiem matematykę dziś chciałabym ogarnąć wizytę, bo Marti wczoraj zrobil lepsza kupę. Jest na leku i odrobaczany. Problemem jest to, ze nie wytrzymuje nocy. Jednoczesne leczenie glist i lamblii spowodowało biegunkę. Teraz kupa jest lepsza, ale duza, nieuformowana i w nocy. I tak musze ogarnąć pierwotniaka przed wyjazdem, bo są tam 2 koty.
  8. Dzis bylo juz głaskanko, przytulanko z brzusiem do góry. Dla mnie, bo jak corka weszła, to ją owarczała. Córka jest zawiedziona, bo nie może się doczekać maluchów. Ja juz dzis mogłam je wygłasiać.
  9. Mała juz się wyrobiła dzis warczała przy misce i moje cavalierki nie miały odwagi podejsc. Popołudniowy gotowany posiłek jadły juz razem, ale ona pochłaniała go całą sobą po prostu. Aż miło patrzeć. Tyle ogłoszeń i tak marny efekt. Trudno, czekamy na ten jeden właściwy.
  10. Ja również mam nadzieję i życzę chłopakowi ekspresowej zmiany, a jak wiemy po sytuacji z Oplem, u Oreo jest to jak najbardziej możliwe.
  11. Też myślę jak Tola. Pies może mieć za jakiś czas problemy ze stawami. Jest duży i starszy. Nawet Borys jak się dłużej zależy to ma trudności z dzwignieciem się, a leży zawsze na poslaniu lub jeśli na podłodze, to na linoleum i w ciepłym domu. Odkąd skończyły się upały to nigdy nie położył się na zewnątrz. Podpytam jeszcze jutro Oli, czy poleci jakieś miejsce, gdzie ukrainskie psiaki jeżdżą.
  12. Niestety, dzis miałam jeden nieodebrany telefon, oddzwaniłam dwa razy i nikt nie odebrał. Wątpię, że to Ci ludzie, bo już skontaktowaliby się pewnie.
  13. Mari23, jesli dodzwoniłaś się, to nie mam co pytać.
  14. Dokładnie. Jest świetna, ale musimy pilnować, bo czasem za bardzo chojraczy do duzych psów. Potrafi stanąć w drzwiach, najeżyć kark i upierdliwie szczekać na dużego psa, nie przepuszczając ich. Nie popuści o krok. Zazwyczaj wywołuje tylko zdziwienie, ale musiałam dwa razy interweniować. Jest bardzo łasa na przysmaki i stale patrzy na ręce, czy coś jej podaję. No więc musze o tym pamiętać I skoczna jest małpka. Porusza się susami po fotelach i kanapie. To jej ulubione miejsca, godne ważnej psiej persony. Do ludzi super. ma mega apetyt.
  15. Dziękuję Elu, staram się żeby przyciągnąć uwagę zainteresowanych adopcją. Niektóre zwierzaki są mało fotogeniczne lub wiercipięty ale Pippi nie dość że sliczna, to pięknie pozuje. Tu jej ogłoszenie na OLX na Bielsko. wyrózniłam na miesiac: https://www.olx.pl/d/oferta/pippi-cudna-koteczka-o-miodowych-oczach-adopcja-szczepienie-testy-CID103-IDMrane.html
  16. Tez mi przyszlo do głowy, żeby zapytać P. Karolinę. Mogę jutro zadzwonić o miejsce.
  17. Nikt dziś nie dzwonił, mam nadzieje, ze jutro zadzwonią. Może warto wyróżnić, najwyżej podmieni się na innego psa?
  18. Jeśli miałaby Oreo wziąć Anecik, to mąż zostawi go u mojej mamy. Anecik wie gdzie. On jedzie do ZKwP załatwiać dokumentację i nie da rady jechać do Anecik do Góry Siewierskiej. Zastanówcie się i dajcie znać, jak będzie najlepiej.
  19. Może go zabrać w środę i zostawić u mojej corki. Tylko musialby byl zamknięty w łazience, bo ona ma króliki luzem a pokoj, gdzie nie wchodza jest świeżo po remoncie. No i pozostaje kwestia tego, jak go wziąć i przetransportować i czy osoba, która będzie jechać może go odebrać od córki w Katowicach Dąbrówce Małej. Poker, najlepiej do mnie jutro zadzwonić omówić szczegóły, bo bardzo wolno mi ładuje internet i nie nam możliwości tu ciągle sprawdzać.
  20. Do Katowic mamy 60 km i mąż tam będzie w środę popołudniu. Niestety, w czwartek nie ma możliwości jechać znowu. Tym bardziej, że w czwartek popołudniu nas nie będzie, mamy zaplanowany wyjazd.
×
×
  • Create New...