Jaaga
Members-
Posts
19177 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Udalo mi sie w końcu rozliczyć bazarek mydełkowy tu na dogo dla kociej rodzinki, która jest u nas. Dla kociaków jest 205 zł ze sprzedaży 20 mydełek. Kupiłam im wczesniej 10 kg karmy i 48 puszek. Zapłaciłam 327 zł za to wszystko. Do sterylki mamuski dopłaciłam, żwirek kupiłam i ogłoszenia im wyróżniam. Na razie niezmiennie dwa chłopaki siedzą u nas. Młode są tylko raz zaszczepione.
-
Chciałam dać znać, co u naszych kotów. Mamuśka już po sterylce. Dwa chłopaki- Wafelek i Michałek nadal z nami. Nie, że nie ma nimi zainteresowania, ale to, które jest, to totalna porażka. Ostatnie osoby to kobieta, która chciał jednego do 2 letniego dziecka i upewniała się, czy kociak aby go nie podrapie. Drugą interesowały zasady adopcji. Po iluś jej smsach , gdy napisałam o wizycie i zabezpieczeniu okien , nastała cisza. Kilka dni temu córka powiedziała, że najchętniej zostawiłaby już całą trójkę. Zaoponowałam wtedy. Chłopaki śpią jej razem na szyi i są nierozłączni. Prosiła o ogłoszenie ich razem. Wyróżnilam im nowe ogłoszenie z nowymi zdjęciami. Może sprobuję dorobić takie odnośnie wspólnej adopcji. Jednak jeszcze kilka takich beznadziejnych chętnych i przyklasnę pomysłowi zbiorowego dokocenia się. Tracę siły i motywację na rozmowy z ludźmi: koty do wypuszczania samopas, jako zabawki dla malutkich dzieci i do mieszkań bez zabezpieczeń. Dla mnie powoli to za dużo.
-
Dla mnie wyglądał na tyle. Średniak, masywny, ale na krótkich łapach. Może jak będzie miał stały kontakt z innymi psami, to będzie łatwiej. Już tu pisałam, że takie psy dobrze czują sie wśród innych i potrzebują zazwyczaj psiego "przewodnika" w życiu z ludźmi. Tym bardziej, że po tylu latach, to on tego życia musi uczyć się od nowa. praktycznie całe swoje życie spędził w stadzie i o dziwo dobrze sobie w nim radził. Nagle został zabrany, jest w obcym miejscu i sam. Trudno mu to ogarnąć. Mam słabość do psów wycofanych i dziczków w stosunku do ludzi. Stąd od lat są takie u nas. Nie ma co dorabiać im ludzkich cech, naszego toku myślenia i wymyślać historii czy przypisować naszych odczuć. Potrzeba czasu na przestawienie się. Koncerty będzie robił pewnie do 2 tyg. Inne psy mogą znacznie pomóc. Najlepszymi nawet chęciami nie nadrobi się straconych kilkunastu lat. Trzeba dać mu czas. Ostatnio kupiłam dorosłego, zaburzonego mopsa. Bardzo pomaga mu obroża z feromonami. No i towarzystwo naszej spokojnej i zrównoważonej mopsicy. Polecam oba sposoby: feromony oraz uspokajający kontakt z proludzkim psem.
-
To super. własnie dopiero zabieram się do rozliczania i pakowania, bo mam miot cavalierków na butelce i ich karmienie trwa godzinę, więc dysponuję 12 godzinami na całą pozostałą aktywność życiową łącznie ze snem Zastanawiam się, czy nie lepiej wysłać pocztą ze względu na temperaturę? jesli jednak paczkomatem, to dopiero w sobotę, bo dziś i jutro upał. Dajcie proszę znać.
-
Całość leczenia Zewa w naszej przychodni została obliczona bardzo ulgowo, bo same kroplowki i leki już kosztują, do tego jedno USG i za 360 zł pełne badanie krwi. Razem do zapłaty jest w tej przychodni 550 zł. Muszę dopytać czy to już obliczone z eutanazją, bo 35 kg pies, wiec eutanazja również kosztuje. Do tego dochodzi koszt wizyt z RTG i USG w drugiej przychodni. Tylko musze zapytac meża o rachunek za pierwsze rtg i poszukac paragonu z drugiej wizyty z usg, bo gdzies schowałam , żeby nie zgubić, ale w tym stresie całkiem wyleciało mi z głowy, gdzie dałam. Musiał płacić gotówką, bo to obca przychodnia, więc nie ma mowy o wystawieniu faktury z wydłuzonym terminem zapłaty. i tak byliśmy wdzięczni, ze wystarczyło poczekac na badania i zrobili, bo normalnie tam trzeba sie umawiać z wyprzedzeniem na termin badań.
-
Jutro porobię zdjęcia, bo chłopaki rosną jak na drożdżach. Wczoraj jednego chciała Pani, która świetnie się zareklamowała. Najpierw stwierdziła, że swoją kotkę wypuszczała i ona jej zaginęła, dlatego szuka kolejnego. Potem, kiedy powiedziałam, że szukamy dobrych , niewychodzacych domów, pani stwierdziła, że rozumie mnie, bo ich kotka była tak ładna, że szkoda jej było wysterylizować i miała kocięta, wiec też szukali dla nich dobrych domów. Ręce opadają.
-
Gdyby ktoś tu potrzebował dużej budy, to u nas jest wolna i możemy przekazać, żeby jakiś pies skorzystał. Buda jest do rozkręcenia, ale i tak raczej większe auto do transportu jest potrzebne. I jeszcze info, gdyby ktos potrzebował transportu na trasie Bialystok- JastrzębieZdrój, będziemy wracać w niedzielę, możemy pomóc.
-
Dziś był czwarty dzień walki i musieliśmy mu niestety pomóc przejść na drugą stronę Mocznik znowu pogorszył stan żołądka, znowu dostał jego bolesnych wzdęć. Bardzo go bolało, wiec nie dalo sie nawet opukać, zeby uszly gazy. USG wczoraj wykonane również wykazało zwapnienie trzustki, czyli potwierdzilo wyniki badania krwi, że i ona oprócz nerek I wątroby siada. Sikał praktycznie raz na dobę. Utrzymywanie go przy życiu na lekach, kroplówkach i podgrzewaniu byłoby nieludzkie i byłoby przedłużeniem wegetacji, nie życia.
-
Zew od rana w przychodni. Zwymiotował wieczorem i rano. Wymioty są brązowe, ale na moje oko bardziej żółciowe, niż z krwi. Przy oczyszczaniu drybeda z wymiotow przed praniem leciala calkowicie żółtawa woda. Czekamy na kolejne wyniki badań z krwi. Dziś będzie miał poszerzone parametry wątrobowe i trzustkowe. Pije, nie je, nie ma biegunki. Kupa ostatnia była przedwczoraj normalna, ale też żółtawa.
-
Mamy niedaleko, ale nie mamy jak pomoc, bo mąż ciągle jeździ z Zewem, a dziś odstawia auto na warsztat, jutro jedzie z corką do kardiologa, w piatek juz wyjezdzamy do Bialegostoku. Gdyby nikt nie znalazł się w tym tygodniu, to proszę dać znać, poproszę go żeby ew pojechał w przyszlym. Choć można spróbować poszukac na grupie fb. Tam znalazła się bardzo fajna wizytatorka dla kociaka. Na pewno Aneta jest na tej grupie. Trzymam kciuki, żeby wreszcie to był ten dom.