Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19316
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Luna dostała kolejne opakowanie insuliny gratis z przychodni. Dużo śpi; na dwór, kiedy jest tak zimno, nie chce wychodzić, więc załatwia się w domu. Jest to uciązliwe przy psie tej wielkosci, ale nie ma co innego z tym zrobić. Bardzo się boi wychodzenia odkąd straciła całkiem wzrok, więc nawet do otwartych drzwi, skąd wieje, nie podchodzi. Próbowałam się dodzwonić dziś do przychodni, ale nie udało mi się. Nie wiem czy jest dziś czynna. Chodzi o ustalenie leczenia nerek, skoro już mamy podawanie insuliny opanowane. Po odwodnieniu brzuch niestety nie zmniejszył się jakoś szczególnie, a białko nadal ucieka przez te nerki. Otrzymaliśmy wpłatę za Lunę za grudzień, dziękuję.
  2. Jeszcze przeoczyłam wydatek z pieniędzy na moim koncie: 30 zł szczepienie Versican Plus DHPPI 04.12.25 stan aktualny na moim koncie: 815,71 zł
  3. Nie potrafię zrobic rozliczenia, tzn zrobiłam, ale jest różowa ramka i info, ze zawartość musi zostać potwierdzona przez moderatora. W skrócie po aktualizacji wpłat i wydatków na koncie ZEA Linda ma 325, 57 zł ( bez adopcji wirtualnych), a na moim 845,71 zł. Dodałam 2 fatury wydatków na Zea - badanie i zakup wózka z dodatkami. Na moje konto wpłynęło 114 zł z bazarku Nadziejki i 733 zł z mojego, a wydatki to 90 zł badanie krwi, pobranie moczuczu przez wklucie i usg oraz131,80 zł - 10 puszek urinary.
  4. Aktualizacja rozliczenia: Dnia 22.09.2025 o 12:43, Jaaga napisał: Kopiuję rozliczenia Lindy z pierwszej strony: Rozliczenie: Wpłaty: Nesiowata - 30 zł Monika S. Warszawa - 100zł agat21 - 100zł Katarzyna Sz. Warszawa - 100zł Katarzyna W. Gliwice - 50zł Havanka - 40 zł Aga S. Łomianki - 50 zł Agnieszka od Elik -100 zł Beata K. Konstancin - Jeziorna - 50 zł Wiesława K. Granica - 50 zł Anula - 100 zł Małgorzata K. Biała Podlaska - 100 zł Izabela R. Pleszew - 50 zł Dorota K. Warszawa - 20 zł Irena P. Katowice - 100 zł guccio - 100zł bazarek Jo37 - 240 z bazarek Nadziejka 171 zł bazarek terra - 46,50 zł I zbiórka na Ratujemy Zwierzaki 1551,00 Agnieszka znajoma Elik -70 zł Agnieszka znajoma Elik - 40 zł Elik - 30 zł ( na moje konto) Agnieszka od Elik 45 zł ( na moje konto) Tomasz L. - 50 zł Ewa B.- 100 zł Justyna K. -15 zł Druga zbiórka na Ratujemy Zwierzaki 1428,80 zł Nadziejka bazarek - 45 zł 50 zł - Agnieszka P. Piastów 85 zł - Małgorzata J. Lublin 60 zł - Marzena L. Chorzów 30 zł - malti Martyna K. Sosnowiec (07.04.) 50 zł - Anna B.M. (08.04.) 15 zł Joanna P. Mysłowice (08.04.) 38 zł Nadziejka z bazarku (06.22) 2519,30 zł - spadek po Borysie znajdujący się na koncie ZEA (23.06.22) 500 zł od Martyny na wózek (nie wliczam już - do wyjasnienia) 50 zł (?)-01.25 Ratujemy zwierzaki - adopcja wirtualna Razem: 7794,60 zł Wydatki: Konsultacja neurologiczna z badaniami Lindy - 445 zł, fakt s.10 Przepisane leki z apteki -154 zł, fakt. s.11 gorset piersiowo-lędźwiowy - 427 zł, fakt.s.14 Konsultacja neurologiczna II - 90 zł, fakt s.14 leki z apteki 47,70 zł, fakt s.14 konsultacja ortopedyczna 250 zł, fakt.s 14 Operacja usunięcia główki kosci udowej 870 zł, fakt s.17 leczenie z antybiotykiem 50 zł, fakt.s.18 operacja poprawkowa po rozejściu się szwów 250 zł, fakt. s.18 kołnierz po operacji 21 zł, fakt.s.18 apteka leki, plastry 96,92 zł, fakt. s.19. fakt.za III operację 860 zł fakt. s.24. paliwo do Oświecimia na operację 40 zł info. 21 s. ( z pieniędzy Elik na moje konto) majtki wielokrotnego użytku 44 zł 2 szt. majtki wielokrotnego użytku (na zmianę) 89,99 zł wizyta weterynaryjna (2 RTG) 70 zł lampa solux 107,12 fakt. s.24. rehabilitacja - 120 zł fakt. s.24. karma - 89,90 fakt.s.24. szczepienie 5 skł. 35 zł (11.21) Cimalgex 210 zł 320 zł Librela 132 zł Cimalgex 23.10.22 40, 59 zł płyn antybakteryjny 11.22 185, 70 - Josera festival 12.12.22 186,89 zł - Josera Festival (13.04.23) 70 zł test dirofilaria 253 zł ślizgacz (01.11.23) 477, 72 - 4 worki 526,50 - karma Urinary 2 worki 389 zł karma 07.03.25 120 zł - badanie wet. 12.25 440 - wózek, nakładki na łapy, owijki elastyczne, rurki aluminiowe do wózka 12.25 Wydatki 7469,03 zł ------------------------------ STAN FINANSÓW LINDY na koncie ZEA (po otrzymaniu spadku Borysa) wynosi: 325,57 zł (nie licząc adopcji wirtualnych) wpłata na moje konto: z bazarku Nadziejki 15.11.22 - 40 zł z bazarku Nadziejki 28.11.22 - 78 zł z bazarku Nadziejki 12.12.22 - 45 zł z bazarku Nadziejki 21.12.22 - 40 zł z bazarku Isiak 23.12.22 - 50 zł z bazarku Aska7 - 25 zł Z mojego bazarku dopłata Nesiowatej 16,50 zł z bazarku Nadziejki - 45 zł z bazarku nadziejki 50 zł z bazarku nadziejki 42,30 zł z bazarku Nadziejki 94,65 zł zbazarku Nadziejki 74,50 zł z bazarku Nadziejki -70 zł z bazarku Nadziejki 80 zł z bazarku Nadziejki - 115 zł 04.02.25 z mojego bazarku -352,70 zł pozostałość wpłaty Elik ze str.21 -35 zł bazarek Nadziejki - 114 zł 01.01.26 mój bazarek mydełkowy -733 zł. 31.12.25 --------------- razem 2100,65 zł Wydatki: 2 legowiska antystresowe - 129,80 zł dopłata do faktury za Surfanios Premium (fakt. s. 34) - 40,39 zł buciki z bazarku - 15 zł probiotyk na zapalenie pecherza - 19,81 zł szczepienie p. wsciekliznie 21.08.23 - 50 zł odrobaczenie Aniprazol 2 dni 20 zł (03-04.06.24) 50 zł koszt wizyty domowej do pobrania krwi 200 zł badanie krwi 16.07.25 - 166,80 zł - 12 puszek diety 16.07.25- 88 zł 5 kg suchej karmy Urinary 01.08.- 97,68 zł -6 puszek diety 18.08.25 - 155,66 zł 12 puszek diety ( na fakturze widnieje 172,96 zł, ale mam 10 % zniżki) 27.12.25 zł - 90 zł badanie krwi i USG 22.12.25 - 131.80 zł 10 puszek Urinary Stan finansów Lindy na moim koncie: 845,71 zł. faktura_FV-GT-4716-12-2025.pdf
  5. Dziekuję, potwierdziłam na bazarku. Zaraz wstawiam w rozliczenia
  6. Wstawiam rozliczenie Wikarka. Do tego dochodzi jeszcze 30 zł za szczepienie Versican Plus Dhppi z 04.12.25. Taniej na zasadach jak zwykle, bo normalnie to koszt 90 zł zaszczepionkę.
  7. Witam wszystkich serdecznie w Nowym Roku, oby był szczęsliwy i bylo jak najmniej zgłoszeń zwierząt do zaopiekowania. Wstawiam zaległą fakturę za zakup mięska z bazarku Poker. Jeszcze raz dziękuję. O kota miałam tylko jeden telefon i dla dzwoniącej chłopaki były za stare. Dzwoniła z ogłoszenia o dwa kocurki z kwietnia, szukając malutkiej koteczki. Chłopcy są przemili, zrobili się przylepni jak ich matka. Pchaja się oczywiście do łóżka, nie zwracają uwagi na psy. Traktują je jak takie trochę inne koty. Tych największych też się nie boją, a z małymi śpią. Faktura (4).pdf
  8. Tak, zaplątałam się. W takim razie zostawiamy tu tylko info, że Twoje zakupy były na zakup materiałów, za co pięknie dziękuję
  9. Ślicznie dziękuję i potwierdzam, że pieniążki z bazarku otrzymałam.
  10. Do zrobienia. Cały czas mieliśmy pilne akcje ratowania kogoś. Najpierw z Bobkiem, później z lukrecjuszem, na koniec Luna i w międzyczasie całe zamieszanie z PIW w sprawie Babucia. Przy okazji trzeba było pouzupełniać szczepienia i książeczki. Mam nadzieję, ze od jutra będzie lżej i za kilka dni uda się umówić.
  11. Wikary coraz bardziej starzeje się, posiwiał, ale i tak dobrze trzyma sie jak na psa w swoim wieku. Jak każdy staruszek woli ciepło i wygodę i kiedy pozostałe cieszą się dniem bez mrozu i szalonego wiatru, to on siedzi na wprost drzwi, żeby pierwszym byc w domu
  12. Jestem właśnie z nimi w kontakcie. Dostałam info, że to głównie duże psy, ok 40 kg. Z transportem stacja wygląda tak, że są zbiórki, ale oczekują, że domy pokryją też część. Przy kwocie 2000 zł to nawet jeśli będzie poniżej tys. Zł, to w naszej sytuacji sporo. Nasze Grzybki są cały czas na antybiotyku na anaplazmoze, bo nie potrafimy sie u nich jej pozbyć. Opakowanie tabletek wystarczy na 2,5 dnia. Do tego testy kontrolne i taki koszt jak za transport, to potrzebny jest do ich utrzymania. Dlatego cały czas bije się z myślami, bo co innego jak ktoś ma jednego psa na utrzymaniu, a co innego tyle. Straszne jest to, co czytałam i widziałam. Zabijanie domestosem, grzebanie żywcem, pies, który wydostał się z worka w pomieszczeniu usłanym innymi workami zabitych psów. No tragedia w najczystszej postaci i najkoszmarniejsze zwyrodnialstwo.
  13. Paczuszka do ona03 poszła. Świeczki dla rozi czekają na sygnał, że mogę wysyłać.
  14. Dziękujemy Ci serdecznie i wzajemnie życzymy wszystkiego najlepszego. Zeszłej nocy trafiłam na informacje o tragicznej sytuacji tureckich psów, zobaczyłam zdjecia i całą dobę myślę, czy mogłabym jednemu pomóc. Tylko podobno we większości są tam duże psy. Przydałaby się nam bardzo taka gwiazda, co pomogłaby spełnić dobro.
  15. Dorobiłam druga lawendową świeczkę i jeszcze są gotowe świeczki na zamówienie dla rozi. Jutro wyślę obie przesyłki i w końcu zrobię rozliczenie
  16. Ledwo pochwaliłam, a dziś jest gorzej. W nocy zwymiotowała niestrawioną puszkę, a rano miała biegunkę. Albo coś załapała, albo to już jednak nerki siadają. Brzuch znowu okrągły z wody. Dziś odczekamy, a jutro jak coś, to trzeba jakoś ją zbadać. Problemem jest to, że żeby zbadać nerki z krwi, trzeba podać sedację, która je obciąży i to takie błędne koło. Mam nadzieję, że poprawa nie była ostatnim zrywem organizmu.
  17. Z Luną na szczęście jest lepiej. Jak teraz zjada chętnie 2 razy dziennie porcje, to nabiera sił, do tego dostaje przy tych posiłkach insulinę, więc tyle nie pije i nie sika ciągle. Oby wszystko zatrzymało się już na takim etapie na dłużej. Puszki są na tyle smakowite, że zjada z nimi jeszcze resztkę RC, która jej została i super jest to, że są różne, więc co dwa posiłki dostaje z innej firmy; jest zadowolona z urozmaicenia. Od wczoraj podchodzi już nawet pod barierkę w kuchni, sygnalizując że jest głodna i czeka. Wcześniej była apatyczna i niezainteresowana. Tylko wychodzenie na zewnątrz nadal jest rzadkością i trudno jej opanować poruszanie się bez wzroku. Jeśli już wyjdzie, to tylko przed dom i boi się dalej. Za szybko straciła wzrok, żeby stopniowo przechodzila na pozostałe zmysły.
  18. Wczoraj nie odwadniałam Luny, bo trzeba pilnować zwierzaka po podaniu leku i kontrolowac ile wysikuje, a cały dzień skupiliśmy się na ratowaniu Lukrecjusza. Niestety, mimo wprowadzenia 3 dostępnych leków p.padaczkowych i kroplówek jego stan się pogarszał, wszedł juz w stan padaczkowy.. Jedzenie wychodzilo niestrawione, za to koszmarnie cuchnące. Czekaliśmy na wieczorne wyniki badań, tylko bylo bardzo źle, wiec zanim doszły, poprosiliśmy p. Lucynę, żeby przyjechała do przychodni go uśpić, bo był już praktycznie w stanie agonalnym. Od nocy za to Lalicja dostała ataki padaczki, chyba ma znowu jakiś stan zapalny. Dlatego odwadnianie czekało. Dziś rano Luna bardzo ładnie zjadła całą porcje i nawet szukała jeszcze, dałam jej dodatkowo puszkę Rocco, które przyszły od Aska7. Dwa razy dziennie dostaje insulinę i wtedy musi jeść. Brzuch niestety nie sklęsł, postaram się dziś zrobić to odwodnienie. Inni szykują się do świąt, a u nas pranie tony kocy po Lukrecjuszu i calej reszty po pizostalych, pilnowanie Lalicji i podawania leków. Trzymajcie proszę kciuki za to, żeby Luna dała radę. Ciągle śpi, jest nadal splątana, ale choć polepszył się jej apetyt. Rano wyszła do ogrodu, teraz znowu śpi.
×
×
  • Create New...