Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19191
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Rozmawiałam z Tolą. Na dniach może podjechać do schroniska, jesli bedzie miejsce dla psa, bo na razie nie miała po co jechać.
  2. Jakoś mi umknęło to, że on ma na fundacyjnym koncie srodki. Już mam paragon na calość leczenia, więc podobnie jak Alaskan, mysle że najlepiej kolejny miesiac rozliczyć na fundacyjną fakturę.
  3. Poker masz calkowitą rację. Biorąc pod uwage, że u kotów kopulacja wywołuje owulację. Najbardziej martwię się o te niebieskie bikolorki. Zeby nie trafiły jako pseudorasowe do rozmnażania. Teraz dzwonią same oszołomy To wiele kotów do pomocy. Udostępniłam post fundacyjny na FB. Już Toli napisałam, że gdyby nie mieli innego wyjścia, to w ostaeczności część z malymi możemy wziać na hotelik. tylko też potrzebne byłyby testy u matek. Przy kotach nie jest tak łatwo, jak przy psach. No i ZEA nie ma takich środków, więc i zbiórka chyba byłaby konieczna. Nie mam pomysłów na taką ilość kotów do zabezpieczenia. Co innego głoszenie o jednym kocie, a co innego tak ogromna liczba zwierząt. Same testy, szczepienia, odrobaczenie, jedzenie i zwirek to spory wydatek.
  4. Mam nadzieję, że tym razem sie uda. To smutne, gdy Andżela ma normalne życie od miesiecy a on tam siedzi zamknięty. Gdyby nie Dylan, to wzięłabym go już, żeby poczekal u nas na miejsce w hoteliku. Jednak Dylan sobie wybiera i czasem jest w domu, a czasem idzie do budy wyspać sie w spokoju, a budy są tylko dwie. Teraz dobra buda to koszt min. 550 zł. Dla prosiaka kupilam taka za 450 zł i beznadziejnej jakości Nawet sobie nie wyobrażacie smrodu Andżeli jak przyjechała po roku siedzenia w zamknięciu. Nie szło tego wywietrzyć. Psy z wybiegów śmierdzą, ale w porównaniu z nią, to malo. On jest jeszcze długowłosy. Nie chce myśleć jaki jest jego stan. Dlatego bardzo mu kibicuję, żeby wreszcie poznał wolność. To starszy pies, życie go nie rozpieszczało. Andżela na dłuższych trasach męczy się , nie potrafi dotrzymać tempa moim psom. Trudno jej wchodzić na kanapę czy ławkę, żeby usiąść kolo mnie. widać teraz na starość roznice w latach prowadzenia i żywienia psa. Wszystkie braki wychodzą.
  5. Tak, już są w domu. Tusia ostatnia miala zabieg, wiec jeszcze podsypia większość czasu. Wrocily juz zabezpieczone w ubrankach. Sterylizacja kosztowała 300 zl. Paragon na ZEA. Zapłaciłam 50 zl za transport podzieliłam to na 3.
  6. Na pewno jest, bo raczej nikt z odwiedzających nie adoptuje psa nazywanego tam "ludojadem" i po wysłuchaniu barwnej opowieści. Tylko musicie uprzedzić w hoteliku, żeby była możliwość oddzielenia psa, bo nie wiadomo jaki będzie. Andżela ma problem z akceptacja szczeniat, małych kudlatych piesków i niektórych białych. Oddzielamy ją kiedy wyjeżdżamy. Mam nadzieje, ze to ona jednak dominowała i chlopak jest bardziej stabilny i mniej problematyczny. Sa tylko dwa rozmiary obroży Foresto. To właśnie ta większą. Super, ze będzie miała, bo wczoraj juz po mnie w lesie łaził kleszcz. Z Andżelą sie rewelacyjnie spaceruje i jeździ, wiec najczęściej ją zabieramy.
  7. Ślicznie dziękuję. zaraz wysyłam im do wyróznienia. Teraz przyjechał znajomy, żebysmy jechali odebrac sunie po operacjach, więc raczej potem nie bede miała czasu na nic. Jeszcze nie pilnowalam jednocześnie trzech psów.
  8. Tu jest mój tekst dotyczący Maszy, jaki dałam na FB. Bardzo prosze o ogłoszenia, bo adopcją Maszy zajmujemy się Tola i ja. Jesli będą ogłoszenia na OLX, to wtedy linki wstawię jej opiekunkom, zeby wyrózniły. Do adopcji jest mała suczka Masza. Znaleziona pod ukraińską granicą razem ze szczeniakami. Dzięki pomocy i opiece ludzi o dobrych sercach cała rodzinka do nas przyjechała. Maluszki rozjeżdżają się powoli do nowych domów i Masza tez rozgląda się za własnym. Masza waży ok. 6 kg, jest młodą suczką, zaszczepiona, odrobaczona, po sterylizacji, zachipowana. Jest grzeczna, miła, nie niszczy. Najlepiej jakby była jedynaczką w nowym domu. Nie zostanie wyadoptowana do domu z małymi dziećmi dla jej komfortu psychicznego. Jest delikatna i niepewna w kontaktach z człowiekiem. Wymaga domu spokojnego, troskliwego i cichego. Kontakt w sprawie adopcji: 609160440. Sunia do adopcji będzie po przeprowadzeniu spotkania w potencjalnym nowym domu oraz po podpisaniu umowy adopcyjnej z fundacją. Przebywa w Jarząbkowicach woj. śląskie. Mysle, ze warto ogłosić na Bielsko -Białą, Katowice i Kraków. Na razie jesteśmy bez auta, więc odpadamy z robieniem wizyt PA. Jak bedziemy miec już samochód, to mozna jeszcze Żory, bo blisko i jesteśmy w stanie sami sprawdzić dom.
  9. Zlałam się potem, bo była nizła akcja. Andrzej ma jutro odstawić auto na warsztat, ale liczyliśmy, ze da radę jeszcze dziś jechać nim do przychodni, ale niestety po włączeniu silnika okazało się, że nic z tego. Musiałabym odmówić operacje, bo o ile niektóry taksówkarz za dopłatą zgodzi się wziać jednego malenkiego pieska, to żaden nie zgodzi sie na trzy psy. Zadzwoniłam odmówić zabiegi i pani doktor była tak miła, ze poprosiła p. Natalię pracującą w przychodni, żeby przyjechała do nas po psy. Teraz muszę poszukac kogoś, kto zgodzi się jechac po to całe towarzystwo, jak będą po operacjach. Bedę musiała zapłacić za transporty, ale mysle, ze lepiej tak, niż czekac z trzema psami z operacjami dwa tygodnie. Pojechała Tusia, Masza i Złotka.
  10. To dobry pomysł, przy aktualnych kosztach paliwa ludzie szukają bliżej. Czy ma na Bielsko Biała? Jest tam moja znajoma p. Ewa do wizyt.
  11. Tez tak uważam. Wlasnie rozmawialam z Tolą i dziwiłam się, że taki slodziaczek cudniasty nie ma jeszcze domu. Brzuszek już zagojony i maly gotowy na dom. Chyba że jeszcze czeka, żeby siostrze samej nie było smutno
  12. Andżela na dzisiejszej wyprawie. Mam też prośbę o zakup dla Andżeli obroży Foresto lub tabletek Bravecto na sezon. Ona z nami czesto chodzi i jeździ do lasu i obawiam się o kleszcze.
  13. Wstawię jutro rozliczenie, ale nic nie płacisz. Opłaca fundacja ZEA. Mam wielką prośbę o ogłoszenia dla Maszy, czyli mamy szczeniaczków. Byłyby z telefonem do Toli. Masz jutro ma sterylkę. Postaram się jakiś tekst podstawowy napisać. 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8.
  14. Tez to Pani powiedzialam, ale mowila ze miala dwie jamniczki i były łagodne. Dla mnie zacięty norowiec nie jest za dobrym pomysłem do kotów, królików czy gryzoni.
  15. Również dziękuję w imieniu zapomnianej przez większosć Gajki. Chciałam potwierdzić, że wpłata z dogo od Limonka80 na nia dotarła juz na konto i dziękuję. Postaram się Gajce zrobić nowe zdjecia, choc niedawno miała sesję i zdjęcia są chyba fajne. Tylko już nie mam pomysłu na znalezienie domu. Gaja jest trudnym psem. Z jednej strony wykazuje agresję, a z drugiej bardzo boi sie obcych. Kilka dni temu córka wróciła się z auta na drodze,bo czegoś zapomniała, a Gaja była w ogrodzie. Natychmiast rzuciła się na drzwi z przerażeniem, że to ktoś obcy i ją zabierze. Mało się na nich nie rozbiła. Nie sprawdzila zapachu, tyko od razu uznała sytuację za zagrożenie. Jak wiekszość pewnie wie, rozważałam nawet zostawienie Gajki u nas, ale w gorszej sytuacji jest dzika Mela. No i zakładałam, że będziemy musieli pożegnać Barytona, który nie chodził 1,5 mies. Jednak chłopak dał radę, wiec nie ma mowy o eutanacji i adopcji innego psiaka, czy to Meli czy Gajki.
  16. Tez myślę, ze dobrze :) Już jej mówiłam, że szkoda, że nie może dać Dylanowi trochę swojego tłuszczyku, bo obojgu taka wymiana wyszłaby na lepsze Chciałam potwierdzic, że wpłata dotarła na konto, dziękuję.
×
×
  • Create New...