Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Hills czesto uczula. Z alergiami tez mam doświadczenie, bo hoduje biala rasę Natomiast nie znam się szczegolnie na dietach leczniczych przy chorej skórze. Karma, ktora jedza moje male i nie uczula jest bardzo droga, wiec nie wchodzi w grę.
  2. Ona po prostu tyle lat nie miala trawy, wolności i przestrzeni, ze ją to kusi i nie dziwi mnie to. W innej porze roku byloby łatwiej. Sa psy, które sporo czasu lubią pobyc na zewnątrz, tylko żaden nie interesuje się ogrodzeniem. Latem jest łatwiej, bo po prostu rano otwieram drzwi i wieczorem zamykam. Gdyby dala się wyprowadzać, to miałaby spacery jak Fafel. Krecik np stale chce wychodzić ,bo byl tak nauczony, ale wraca na wołanie.
  3. Najwazniejsze to nie zmieniać układu mebli w pomieszczeniach. Mówić do psa i prowadzić go głosem, także na spacerach. Dobrze iść przed nim i szurać lub tupać, wtedy pojdzie chętniej, bo wie że droga wolna i można iść. Trzeba pousuwac wszelkie kabelki, kwietniki, coś do czego pies może dobic i przewróci. Poza tym niewidome psy nie lubią brania na ręce, nawet jeśli wczesniej to bardzo lubiły. Nasza Goplana dopóki nie widziała, ale miała oczy,to jakoś jednak reagowała na światło i było lepiej. Po usunięciu obu gałek była bardziej zagubiona. Też jeżdzi między wsią a Katowicami. Zna oba miejsca i auto, więc nic złego się nie dzieje. Poza tym funkcjonuje zupełnie normalnie. Niedawno odeszła nasza niewidoma chi i nawet posiadanie dwóch takich psów nie było problematyczne. Ona była ostrożniejsza. Nawet sama nie próbowała zeskoczyć z łózka,tylko szczekała, żeby ją zabrać.
  4. Wena jest luzem, jest jej dobrze i nigdy nie myslała, żeby zwiać. Ma do dyspozycji cały ogród. Luny nie mozna spuścić z oka. Gdyby nie to, to wypuściłabym ją, żeby były razem. Fafel w ogrodzie chodzi sobie spokojnie, biega z psami, a jej nie spuszczam z oka. Już od razu ogarnęła wszystkie zakamarki i była dosłownie wszędzie. Teraz własnie odsunęła legowisko spod okna, żeby się do niego dostać. Tam parapet jest wyżej. Muszę choć pościągać kwiaty.
  5. Teraz siedzi na górze i wyje co jakiś czas, żeby ją wypuścić. Andrzej leży z covidem, ja ogarniam wszystko sama, niestety, nie mam jak jej pilować w ogrodzie. Gdyby nie kombinowała z ogrodzeniem, to puściłabym ją luzem, jak inne. jednak jak widzę ją z nosem pod murem idącą wzdłóż niego, to tego nie zrobię, bo ona nie da się złapać. Mamy podsypane pod ogrodzeniem z obu stron i utwardzone, ale nie mamy wylewki czy kamieni już pod murem,więc mogłaby się przekopać.
  6. Nie zmniejszył się;) tylko to legowiska dla dużych psów Po wczorajszych przeglądaniach karm jestem w szoku, jak ceny poszły w górę od moich wrześniowych zakupów. Wczesniej karmiłam Britem i Joserą, jednak one już jakiś czas temu podrożały. Kupiłam więc Boscha, który jest tańczy od nich, ale ani kupy nie są idealne, ani sierść taka jak po tamtych, a do tego cena na worku teraz też poszła w górę po min. 20-30 zł. Myslę, że w tej sytuacji warto wrócić do czegos lepszego. Niestety, nie jestem w stanie utrzymć ceny 360 zł już z karmą. Może ktoś zasponsoruje Szymciowi jedzonko lub będę musiała podnieść cenę jego hotelowania.
  7. Niestety, pojawiły się nowe łuszczące się zmiany na głowie i pysiu. Obawiam sie, że jednak zaraził się grzybicą od Wiktora. Nie mam mozliwości czekać kolejne 8 tyg na wyniki,wprowadzimy lek. Potrzebna byłaby też jakaś karma na problemy ze skórą. Macie pomysły?Mamsprawdzone karmy z owadów,czy królika dla psów alergiami, ale może ktoś ma sprawdzoną dietę leczniczą na skórę? Prosiłabym o zamówienie. Na dniach będą konieczne jego przenosiny do domu, to trzeba szybciutko działać.
  8. Ostatni mój wpis, jako ze chyba większość skrajnie wychudzonych zamojszczaków do nas trafiała i razem z naszymi wetami już mamy praktykę. Psy w tym stanie mają przemieszczone narządy wewnętrzne, zanik mięsni i przykurcze ścięgien, bo organizm po prostu "sam się zjadał". Najlepsza na początek jest karma Gastro Intestinal, bo zapewnia maksymalne wchłanianie składników przy problemach z ich pobieraniem. Trzeba ją podawać często, ale w małych ilościach. Pies musi mieć zapewniony nieforsowny, ale jednak regularny ruch. Po to, żeby odbudowywać tkankę mięśniową. Czasem przykurcz ścięgien sam nie przejdzie, nalezy je rozmasowywać, żeby stopniowo uelastyczniać i dostosować do odbudowujących się mięśni. Elu, pomyśl o umowie.
  9. Luna w nocy dała popis. Juz wczoraj chodziła po parapecie, ale zeszla jak mnie zobaczyla. W nocy, musiała się próbować wydostać domu, poszarpała firany i tak je musiała ciągnąć, ze wyrwała z nimi karnisz ze wzmocnionymi śrubami ze ściany. Ciezki metalowy karnisz spadł, na szczęście nikomu nic się nie stało. Dzis u nas jest lodowato, leje i wieje. Nie mogę jej wypuścić, bo nie zwabię do domu, a na taka pogode nie będę koczować z nią w ogrodzie.
  10. Elu, nie musisz się uzłośliwiać. Chodziło mi o to, ze jesli Pani wroci z pracy o 16.00, to może zastać rozpieprz i usłyszysz, że psa masz natychmiast zabierać. Nie jestem deklarowiczką, nie moja sprawa. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
  11. Mam tylko jedną wątpliwość, skoro pani pracuje, to czy sprosta opiece nad tak aktywnym psem? Do nas trafiła ze zwrotu z adopcji po kilku dniach Sara od Toli, ktora tam była. To suczka z normalną aktywnością, a miala duza nadwagę pewnie z powodu zbyt małej ilości ruchu. Jesli Pani wraca do domu popoludniu, to może być problem. I jak z tymi posiłkami będzie? Może dopytaj Elu jeszcze. Żeby nie powtórzyła się sytuacja, jaka przeżyła Alaskan.
  12. Oczywiście, że probuje dotykać. Kiedy przechodze kolo niej, ocieram się nogami i nie reaguje, dopiero dotyk ręki powoduje panikę. Dzis rano udało mi się zapiąć jej smycz, ale w trakcie miotania się ugryzła Na szczęście smycz, nie moja dłoń. Po spacerze chcialam ją za smycz chwycić i zaprowadzić do domu. Nic z tego. Jak poczuła, ze trzymam drugi koniec smyczy, to zaczęło się dzikie rodeo i odleciany wzrok. Musialam puścić, bo wydostalaby się z obroży. Nie może zostawac sama z psami w ogrodzie, bo stale krąży wzdłuż ogrodzenia, wącha, szuka chyba luk. Cały czas trzeba jej pilnować. I do domu nie chce wracać. Podchodzi na smaczki pod schody za Kretem i tyle. Musimy poczekać kilka dni, aż uzna ze to jej miejsce, bo na razie te spacery są bardzo stresujące dla nas. Nie ma mowy nawet o założeniu adresatki. Za to zjada z ręki bez problemu, chodzi za mną, leży wyluzowana. Byle nie gmarać przy niej rękami. Nawet przy lekkim dotknięciu dłonią z tyłu, odskakuje. Myslalam, ze to tylko okolice obroży, ale jednak nie.
  13. Wzielabym pewnie, gdybym tylu wlasnie trudnych nie miała. Jednak zaczęłabym od kojca. Oczywiście, nie mam możliwości oraz warunków na takiego psa. I osobiście nie przepadam za młodymi, dużymi bardzo aktywnymi psami. Moje stado tez nie. Kiedy omylkowo trafił do nas szalony Solar, zamiast podobnego starszego psa, to byliśmy nim naprawdę zmęczeni wszyscy. Psy tez byly nerwowe, pobudzone, starsze widac było, że unikały, jak mogły. Dlatego obawiałam się teraz dla tego chudzielca miejsca domowego, chyba ze hotel ma kojec na wszelki wypadek, jakby w domu szalał.
  14. Nie, ma smycz i mam ich sporo. Tylko szelki tego rozmiaru od Lindy psy mi zniszczyły, a byl to model z Huntera, którego juz nie ma i jakoś nie zdecydowałam się na inne. Szelki różne tez mam, ale raczej wieksze lub mniejsze, a jemu i tak przydadzą się własne. Andrzej leży plackiem. Postaram się zmierzyć Fafla, jak tylko damy radę.
  15. Rozi, nikt w schronisku nie będzie u niego leczyc lamblii. Pies jest mlody, a może być fajny na wolności. Bieganiem może odreagowywać stres. Mieć zapewnioną jakąkolwiek opcję na wszelki wypadek. Chyba nie byłaś ostatnio na wątku Cudnego. Moze zaglądnij. To nie jest zniechęcanie, co piszemy. Po prostu mysle, ze jesli ma trafić do hotelu, to dość ryzykowne jest łączenie go z innymi psami. I na wszelki wypadek warto, żeby hotel dysponował kojcem. Nie wiadomo, jak pies sie zachowa w domu. Moj Jimmi np po wprowadzeniu do domu rzucał się na wszystkie lustra i okna, wygryzał plastikowe klamki i ramy okienne. Ja wytrzymam wiele, ale nie każdy. Pytałaś tam, gdzie jest Michu? Wiem, ze pisałaś, że on nie jest do kojca. Jednak i tak jest na zewnątrz i jak nic się nie znajdzie, to tak pozostanie, a tak miałby swoja ciepła bude, miske i co najważniejsze leczenie. Jak pies dojdzie do siebie i się go pozna, to można coś dalej myśleć i dostosować.
  16. Dzis juz jest znacznie lepiej. U nas jest bardzo zimno, mokro i wietrznie, ale słonecznie. W Fafla wstąpiła energia. Dzis nie chodzil na porannym spacerze tylko biegał. Jeszcze drży i trochę ziaja, jak coś się dzieje, ale nie tak jak po przyjeździe. Jutro grooming
  17. ślicznie dziękuję Nadziejko
  18. Stale czasu brak. Wyslalam Ci smsem zdjęcie. Obróżkę założyłam jej od razu po przyjeździe w aucie, tylko smyczy nie da przypiąć. Wyszla z psami, ogrod się spodobał na tyle, że musialam zużyć całą paczkę smaczków na powrót do domu juz bałam się, że będziemy razem nocować w ogrodzie. Zakumplowala się z Weną. Tola pisala, ze dlugo byly razem na jednym wybiegu, wiec może się rozpoznały. Tak się spodobało jej, że teraz juz nie idzie na górę tylko leży w pobliżu drzwi. Zagroda po Suvi jest po drugiej stronie ogrodu. Zajmuje ją Zew.Ta widoczna na zdjęciu jest od Babucia, co poznać po błocie Zew ma bruk, z tyłu trawke i krzaki, pelna kulturka a Babuć przeryła czesc od wejścia i ostatnimi dniami ma tu ogromne błocko. Dzis tak na nim fiknęłam, że tylko dzięki chwyceniu panela nie wyrżnelam zębami w murek. Skończyło się na skręconej kostce. Za to przy budzie, pod jodłą suchutko i nie robi chlewa. Tylko chyba kładkę musialabym kłaść do tej budy jak niosę jedzenie.
  19. Ja zapytałabym z czystej ciekawości. I dlaczego od weta schroniskowego się nie liczy? Do mnie psy przyjeżdżają po szczepieniu nie bez powodu i dla ich zabezpieczenia. Moje wszystkie są maksymalnie poszczepione. Nie robiłabym natomiast testu. Nie wiem, czy wiesz ale test może wyjść dodatnio po kontakcie psa z wydzielinami innego, zaszczepionego psa. Nie jest wykluczone, że któryś w boksie byl szczepiony w przeciągu kilku tygodni i wydala wirus. Wtedy wirus nie daje objawów chorobowych, pies będzie zdrowy, ale test wyjdzie dodatni. I co, Tola sobie go wsadzi wtedy do bloku? Osobiście mam w domu duże psy, ale takiego młodego, nadpobudliwego psa nie wzięłabym do swoich. Rzeczywiście, cos może być nie tak i co wtedy? Po Cudnym/Faflu chyba każdy zastanawia się dwa razy nad tym, co będzie, gdyby coś poszło nie tak. Tez chcialabym, żeby pies jak najszybciej wyjechal i od miesiecy go obserwuję na zdjeciach, ale trzeba to zrobić rozważnie.
×
×
  • Create New...