Jaaga
Members-
Posts
19272 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Przepraszam za zamieszanie, ale jednak nie będziemy miec dodatkowego kojca Chciałam dziś kupić materiały, żeby mąż jutro go zaczął robić, bo i i bruk i ogrodzenia potrafi sam robić, więc koszt firmy odpada. Niestety,ceny są kosmiczne od czasu, jak wiosną stawialiśmy prosiakowi zagrodę. Dziś sama futrka z dwoma słupkami to koszt 1000 zł, nie mówiąc o przęsłach, słupach z klamrami, betonowej podmurówce, piasku, zaprawie, bruku. To najmniejszym kosztem 3000-3500 zł, więc wyszlibyśmy na zero po ok 8-9 mies przy jednym psie. Aktualnie nas nie stać na taką inwestycję. Suczka czarna więc jak najbardziej może przyjechać na miejsce Teosia, ale w dużej zagrodzie pozostanie nadal Zew samotnym panem na włościach.
-
Asiu, jak pisałam tu wczesniej, dla psa miałabym miejsce tylko w kojcu, a dla niego, który jest teraz w domu z ludźmi byłoby to chyba krzywdą. Zastanówcie się i daj znać. Tą czarną sunie chciałam wziąć po śmierci naszej Neli i robimy wyjątek, że bedzie w domu, bo myślę od niej od miesięcy, a z króciutka sierścią do kojca to nie bardzo. Kudlatego samca nie mam jak wziąć do domu, bo wszystkie większe psy siedzą bez perspektyw w najbliższym czasie na DS.
-
Elu, a nie dałabyś radę wziąć ją na miesce chłopaków w Bieszczady? To juz można by ruszyć z ogłoszeniami, gdyby miała zapewnioną miejscówkę.
-
Maleńka, młodziutka zamojszczanka Pola już w swoim własnym domku!
Jaaga replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Tez mam nadzieję, że pojawi się odpowiedni dom. Pola jest naprawdę fajna suczką. Oprócz tego, że jest bardzo aktywna, to nie sprawia żadnych problemów. Przychodzi na wołanie, wcale nie szczeka w domu, nie niszczy, chodzi ładnie na smyczy, nie boi się niczego, jest totalnie lagodna do ludzi. Tylko problem z innymi zwierzętami, bo poluje. Wczoraj po spacerze z nią, zastaliśmy na schodach do domu świnię z kurą. Wpadła w taka ekscytacje na polowanko, że musieliśmy ja wziąć na ręce. Swinia ma 70 -80 kg, a ona ją chce gryźc po nogach. Taki zapał ma, że nie czuje żadnego lęku, mimo że jest mała. -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Zrobiłam dziś Szymkowi zdjęcia. Cały dzień było paskudnie, a przy zachodzie słońca rozjaśniło się. Nie widziałam w aparacie, że zdjęcia wyszły jak z użyciem jakiegoś filtru, całkiem żółte. Namęczyłam się teraz sporo, żeby coś z tych zdjęć jednak było. Waśnie przesyłam Limonce na maila do zmniejeszenia i wstawienia. Jeszcze miałam zdjecia domowe, ale muszę poszukać, bo przy ostatnio ciągłych zmianach sprzętu, nie mam pojęcia gdzie je umieściłam. Ot, skleroza się kłania. Jak nie znajdę, to zrobię kolejne. Przez zdjęciami chciałam go wyczesać, to tak zaczął kłapać zębami, że odpuściłam, a on ze złości ugryzł Andrzeja, który trzymał go na rękach. Nie są to ostrzegawcze kłapnięcia, tylko takie, że jak w moją rękę nie zdązył trafić, to aż zadzwoniło od uderzenia jego zębów o siebie. Andrzeja też z całej siły uwalił. Trzeba zrobić burzę mózgów jak go "sprzedać" w ogłoszeniu. Podkreslić jego zalety, ale też potem jakoś poinformować o tej nietykalności. Warto również podkreślić, że zachowuje czystość w domu, nie niszczy i super chodzi na smyczy. Tu jedyne, które rozmiarem przeszło mi na forum -
Maleńka, młodziutka zamojszczanka Pola już w swoim własnym domku!
Jaaga replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Zrobiłam nowe zdjęcia, ale zewnętrzne. Mam aparat tylko z obiektywem na daleko. W domu bez problemu zrobię sesję psu, który jest w stanie usiedzieć tyle, zebym na blisko ręcznie złapała ostrość przy każdym kolejnym zdjęciu. I to w pogodne dni. Inaczej wychodzi mi rozmazana plama zamiast psa i z detalami ściany w tle. Z powodu ekscytacji Poli na 50 zdjeć robionych w plenerze zdatnych i tak jest 15. Jeżeli te zdjęcia uznacie znowu za nieudane, to myslę że trzeba będzie opłacić sesję u fotografa z profesjonalnym sprzętem. Dziś większość dnia było zachmurzone lub lało i dopiero o zachodzie słońca rozwiało trochę chmury, co wykorzystałam. Pozostaje jeszcze kwestia temperamentu Poli. Obawiacie się, ze ludzi zniechęca jej ekspresja na zdjeciach,ale ona taka jest. Jesli kogoś zniechęcą fotki,to tym bardziej jej zachowanie na żywo. Jest wszystkim zainteresowana, aktywna, cały czas w podskokach,nawiązuje ciągle kontakt. Myślę, że musi trafić na kogoś komu spodoba się zarówno jej nietypowy wygląd, jak energiczny charakter. Wysyłam zaraz zdjęcia Alaskan na maila, bo trzeba je zmniejszyć. -
Jezeli będzie to czarna suczka, to ją wezme do domu i wtedy będzie nadal wolna buda. Natomiast gdyby mial być ten kudłaty czarny samiec, to bylby do kojca i nie będzie miejsca. Mam nadzieje, ze skoro czarna suczka siedzi tam juz tak długo, to jest dalej i przyjedzie. Musimy czekać do wizyty Toli w schronisku. Ta sunia, która wypatrzyłaś jest jest ładna i jak widac przydałby się jej wyjazd ze schroniska, zanim jej puszysta sierść będzie mieć kontakt z jesiennymi słotami , bo zamieni się w wilgotne filce.
-
Dubel, z radosci chyba dwa razy mi się kliknęło
-
Ojej, jak się cieszę To ta suczka ktorą chciałam wziąć, ale stale coś się trafiało i ona caly czas siedzi mi w głowie. To najlepsza niespodzianka.
-
Juz rozmawialam z Elą, bo mąż zadzwonil ledwo wyszedł. Dom zapowiada się bardzo fajnie, wiec Hugo chyba będzie się pakować wkrótce Jedynie na początku problematyczna może być winda, bo to 16 piętro, a ponoć bardzo powoli jedzie. Piza tym wszystko dobrze i fajny park do spacerów.
-
Widziałam właśnie info na mailu, ale pierwszy raz mam takie ogloszenie, ze pies śliczny, mlody, adopcyjny, a nie ma zainteresowania. Nawet z wyróżnieniem, po tym całym czasie są jedynie 64 wejścia i ani jednego wziętego telefonu. Starutki Wiktor czy Andżela mają kilkakrotnie więcej wejść i wzięty numer.
-
Po Krecika nadal dom się nie zgłosił. Musze pochwalić chłopaka. Reaguje na imię; wystarczy zawołać i od razu biegnie, pokazuje kiedy chce wyjść, zachowuje czystość. Z wszystkimi psami sobie świetnie radzi, ale kiedy pokreci się po spacerze po domu, to staje pod drzwiami do gościnnego, żeby go wpuścić, bo uznał ze to jego miejsce. Już ciągle nie jojczy. Chyba dobre jedzonko przeważyło w tęsknocie. Gotuje teraz mięso z sezonowymi warzywami i owocami. Zjada jak szalony. Suchą karmę moim daje Alpha Spirit, to tez zjada ekspresowo. Nawet z zaborczą przy misce Amely potrafi sobie poradzić.
-
Ludzie pytają, ale o młode, tak do 2-3 lat. Jest ich wszędzie takie mnóstwo. Stale na grupach onkowych widzę posty, ze ludzie z różnych powodów chcą oddać swoje owczarki. Wątpię, czy większości udaje się im znaleźć dobre nowe domy, stąd kolejne lądują w schroniskach. Kto zrobi olx z tymi zdjęciami? Bardzo proszę. Nasiedzialam się dziś przy nich 2 godz na kompie i tak na koniec przeczytałam "ups, coś poszło nie tak". Ludzie teraz żyją prądem, węglem, cenami. Coraz mniejsze zainteresowanie adopcjami dużych psów. Trzeba porobić kilka ogłoszeń na każdego, żeby miały szansę.
-
Zrobiłam dziś zdjęcia Zewa na razie takie zwyczajne, ze spaceru. Wstawi je tu po zmniejszeniu Tola, za co dziękuję. Chciałam zrobic z nimi olx, ale po zakończeniu mi wszystko zniknęło, a mam problem z dodawaniem ogłoszeń, bo trwa to na moim komputerze bardzo długo. W tej sytuacji ktoś inny musi mu zrobić ogłoszenie z tymi nowymi zdjeciami. Prosba, nie mieszajcie i nie dodawajcie zdjeć z róznych sesji. Teraz olx usuwa bardzo duzo ogłoszeń, jesli zdjecia się powtarzają. Usuneli mi w sumie 3. Najlepiej jedna sesja na jedno ogłoszenie. Moje ogłoszenie było na Pszczynę, ale może spróbować je dać na Żory. Tel do ogłoszenia: 692758155.
-
Maleńka, młodziutka zamojszczanka Pola już w swoim własnym domku!
Jaaga replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
To samo chcialam napisać, że Pola to w zachowaniu JRT, czyli żywy pingpong. Wyglad nie ten, ale temperament identyczny i wielkość zbliżona. Szkoda, że nie trafiła na taka panią, jak adoptowała Ritę. Pani szukałam wlasnie psa żywiołowego, aktywnego. Pola jest jedynym psem, który ugryzł nasza swinie w nogę. Ona po wypuszczeniu z transporterka przez Aska7 od razu zapolowala i zrobila rozpierduchę wśród kur. Oczywiście, że postaram się. Bardzo chciałabym, żeby Pola, Tosia i Marisa znalazły jak najszybciej dom. Nadal nie udało nam się kupić węgla. -
On nie jest w kojcu. Kojec z budą stoi na wybiegu ok 55 m2. Wybiegu, który zrobiliśmy dla Suvi. Gdyby nie to, ze w większości hotelików miałby zapewne do dyspozycji o wiele mniej miejsca, to prosilabym jego opiekunki o szukanie czegoś innego. Wyszedł ze swojego piekła, jest bezpieczny, ogarniety weterynaryjnie. Jednak wiem, ze trudno znaleźć coś nawet dla łagodnego, miłego ale większego psa. Z jego przeszłością pewnie wylądowałby naprawde w kojcu. Oczywiscie Andżela jest motorem jego dzialania, ale nie dziwię sie, że ktoś, kto prowadzi działalność, z której żyje i ponosi odpowiedzialnosc prawną, nie będzie ryzykować ani trzymania takiego psa w domu ani z innymi psami. Nie nawiązuje towarzyskich relacji z innymi psami, dla niego one po prostu są. Jest skupiony na Andżeli. Niestety, ONków bez domu jest ogromna ilość. Jeśli ktoś nawet dzwoni, to pyta czy nie mam młodszego psa tej rasy, bo w ogólnym przekonaniu nie żyją długo i nikt, komu odszedł ON, nie chce pożegnać psa w perspektywie paru lat. Wszystkie telefony byly o psa do pilnowania.
-
Maleńka, młodziutka zamojszczanka Pola już w swoim własnym domku!
Jaaga replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Nie bawi sie zabawkami, mogę co najwyżej spróbować zająć ją żwaczem. I nie leży przy nas. Jest zawsze czujna i pierwsza w ruchu. Moge zrobić zdjęcie, żeby ja przytrzymać na fotelu obok Andrzeja. Na zdjęciach wychodzi dziwnie przez nietypowe jasne oczy. -
Pan nią był zachwycony od pierwszego wejrzenia i zreszta wzajemnie. Bardzo miło czytać takie słowa.
-
Akurat dzis rano rozmawialam o nim z Tolą, że muszę tu dac znać o koniecznosci zawiezienia go na pielęgnację. Wyczesalam mu czesc wychodzącej sierści, ale w całości jest to nie do przejścia dla mnie i zajęcie na kilka godzin. No i tak trzeba go wykąpać, bo ma przetłuszczającą się sierść, wiec czesc martwej zlepia się i nie daje wyczesac na sucho. Jest umówiony na środę. Teraz wychodzą całe zrudziałe i sianowate kłaki, które mial przy lambliach i tasiemcu . Z psami na kontakt tylko pod naszym nadzorem. Oprócz Andżeli, bo ją daje do niego w ciągu dnia, jeśli jest ładna pogoda. Niestety, nie chcę mieć powtórki z tego, jak przy mnie bezgłośnie rzucili się na Drugiego, mimo że on był metr ode mnie. Gdybym stała dalej to mogłoby się skończyć tragedią. On zdecydowanie powinien być bez Andżeli i jej wpływu, ale możliwość przeniesienie go do innego hoteliku graniczy chyba z cudem. Dlatego tak liczyłam na adopcję. Kilka dni temu olx usunęło mi jego ogliszenie po 2 tyg wyróżnienia. Dałam znać Asi Alaskan. Po pielęgnacji zrobie nowe zdjęcia. I tak potrzebuję całkiem innych, żeby serwis nie usunal znowu ogłoszenia.
-
Pasuje do niej to imię