Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19191
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Wyładniał Najładniejsze zdjecia niestety za siatką. Jak cos, to proszę jutro o info, czy pokazać na fb. W sobotę i niedzielę wydaje moje maluchy, to nie będę już miała czasu.
  2. ok 10 kg. Nie pamiętam dokładnie, choć byl ważony ostatnio przy operacji.
  3. Juz te zdjecia wstawiłam powyżej. Okroilam i jakiś rozmiar sie zmniejszył
  4. Dorota tez szuka czegoś dla tego psa.
  5. Udostępniłam ogloszenie fejsbukowe. Z kolei ja prosilabym o odostepnienie z mojego profilu na fb koteczki Arabiki. Zasiedziała sue unas juz bardzo.
  6. Tez widzę, że się zmienia i nabrał poczucia bezpieczeństwa. Jak najbardziej, tylko teraz co dzień robie sesje zdjec psom, a do tego czesc rzeczy mam w Katowicach i zapomniałam mężowi powiedzieć, żeby po nie podjechał, jak tam był. Mam też roślinki na bazarek ale co dzień po trosze je przesadzam, bo są w zbiorowych donicach. Mam nadzieję, że już mi się za kilka dni uda. Widze, ze uszy czesto drapie i pociera, wiec pewnie też do leczenia.
  7. Tez mu się z Dżekusiem skojarzył.
  8. Tola potwierdziła, że może być na Nią.
  9. Chyba na Tolę najlepiej jako pierwszy kontakt. Własnie wysłalam jej sms z pytaniem. Zdrowia życzę Tobie i rodzinie i tym bardziej dziękuję za pomoc. Chciałabym, żeby w końcu jakiś mniej adopcyjny pies znalazł dom, bo siedzą wszystkie.
  10. Zbiórka deklaracji idzie mozolnie i Ela pewnie boi się załozyć wątku, że się nie uda. Moze wziać psa pod opiekę, jesli będzie w miarę zabezpieczony finansowo. Pies ma dni policzone ze względu na swój stan. Jesli nic nie ruszy, to Ją rozumiem. Pies nie ma też nawet miejsca. Rozmawiałam z Dorotą, byłą opiekunką ukraińskiego Maxima i będzie chudziaka wysyłać do paru znajomych organizacji, ale ponoć wszedzie adopcje stoją, organizacje zapsione i zadłużone. Szanse więc marne. podobno ludzie teraz masowo oddają psy do schronisk. Prosiła o zdjecia, bo na tym jednym trudno go samego jej wykadrować. Niestety, nie mamy aktualnych innych zdjęć.
  11. Przeważnie moje tymczasy są takie - wszystkie ukraińskie, teraz staruszek Krecik oraz te adoptowane - dzikie lub takie, które zostały bo z róznych powodów nie były adopcyjne. No i Andżela, ale w jej przypadku to tak, jak się człowiek uprze na najtrudniejszego psa w całym schronisku Początkowo były jakieś telefony, ale kazdy chciał psa młodego i nie problematycznego, a jesli jej wiek nie przeszkadzał, to tylko samotnym starszym paniom. Andżela swoje lata ma, a charakter taki, że cały czas testuje, co i ile może. Trzeba bez przewy pilnowac jej zachowań i korygować. Osobiście myślę, że potrzeba ogromnego szczęścia, żeby ktoś odpowiedni się trafił, do kogo byłoby bezpiecznie ją dać. Zewa nie bałabym się wyadoptować, ale on ma całkiem inne usposobienie i zachowania.
  12. Powoli staję się mamą Krecika. Dom nie odezwał się. Krecik jest super inteligentnym psem, nauczył się spac na kanapie, gdzie dałam mu drybed i koldrę. Wcześniej nie chciał połozyć się na legowisko tylko leżał cały czas na płytkach. Umaiłam przez to całą podłogę legowiskami i chodnikami, licząc że się nauczy na nich spać. Dopomina się o wyjścia, swietnie żyje z psami, nawet z Andżelą. Polowała na niedo dwa dni, ale on ma ją w nosie, więc odpuściła.
  13. Limonko, dasz radę ogłosić Szymka lub napisać jakiś tekst do ogłoszenia na podstawie moich informacji dla Tyśki? Są zdjęcia, trzeba spróbować. Tylko jego zdecydowanie nalezy pokazywać w miejscach, gdzie jest więcej domów, przestrzeni. Nie nadaje się do miasta, bo chyba usychałby w bloku czy kamienicy, dreptając tylko na smyczy po chodnikach . Może coś jak Opole, Gliwice? wkoło jest wiele wsi, gdzie pobudowali się miastowi. Katowice, Chorzów czy Sosnowiec odpuściłabym sobie. Spore miasta, ogromne blokowiska, w kazdym jest duże schronisko, w nich mnóstwo psów wychowanych w mieście i znających takie życie. Naszym wiejskim gospodarzem nie bedzie większego zainteresowania. Może też Kraków? w okolicy dużo mniejszych miejscowości. Moze macie inne propozycje?
  14. No właśnie, zakładałam że to jednorazowo, bo większość ludzi przyjeżdża poznać czy odebrać psa w weekend. Niestety, prowadzac hotelik czy hodowlę ma się zajęte głównie weekendy.
  15. Może skontaktujcie się ile kosztowałby jego pobyt? I czy w ogóle gdzieś jest miejsce. Dorota mi nie odpisała dotąd. Może macie znajome organizacje, żeby powysyłać jego zdjecie z prośbą o pomoc? Niestety, chłopak jakoś nie przypomina żadnej rasy, ale jest w takim stanie, ze Może ktoś się ulituje. Tola oprócz wieku, to w kwestii zdrowia nic się nie dowie. Przeciez nikt tam psa nie zbada. Poczatkowo byl bardzo aktywny i nie tak chudy, czyli jego stan pogarsza się. Skoro już nie potrafi biegać, to jest do tego stopnia wyniszczony i osłabiony.
  16. Elu, musialabys zaglądnąć na jej wątek, ale wiem ze Limonka80 ma telefon do tego hoteliku. Zapytaj ją, tylko teraz moze jeszcze byc w przychodni z Dżekusiem.
  17. Napisalam do Doroty z fb zapytanie, czy zna jakieś miejsce, gdzie moglby trafić. Może kojarzy organizację, która przejęłaby go.
  18. Pani Natalia chwaliła Zewa, ze jest taki grzeczny i ładnie czekal na Andrzeja. Mam jeszcze kilka zewnattznych zdjęć. Moze z tymi nowymi ktoś go oglosi?
  19. Zew juz po ostatniej przed zimnymi dniami kąpieli. Zaplacilam 120 zl plus 20 zl paliwo (dwa kursy) Mam trochę zdjęć w tel, to w wolnym czasie wstawię.
  20. No, bez sensu ze względu na światło i jakość zdjęć. Jednak chyba nie w każdy weekend jest zajęta? jeśli ktoś z pobliza, to może umówić się i wtedy podjechać. Przecież sa tam inne psy i jakoś musza być wyadoptowywane. Wiem, ze Basia do Anety dawała wcześniej psy. Ukraińskie tez były.
  21. Może ktoś na miejscu pomógłby tam ze zdjęciami? Może podpytacie w okolicznych organizacjach? Jesli jest mało informacji o nim, to może spiszcie sobie konkretne pytania i wtedy po odpowiedziach będzie więcej info do ogłoszeń. Moi klienci czasem przychodzą z kilkudziesięcioma spisanymi pytaniami Warto w ogłoszeniu podkreslić jego plusy i zalety, jak już bedzie więcej informacji.
  22. A tam, gdzie była Shila? Psiak miałby się jak w raju. Gdyby znalazły się tu osoby do zaopiekowania nim, to moge jeszcze Doroty i Oli z fb zapytać czy znają jakieś miejsca. Wiem, ze z Ukrainy przyjeżdżały gdzieś duże psy.
  23. On już tu byl tyle pokazywany, wiec pewnie nie ma miejsca lub nikomu nie wpadł w oko. Gdyby ktoś go chcial uratować, to myślę, że Tola zgodziłaby się zrobić zbiórkę na diagnostykę i leczenie. Na psa w takim stanie ludzie wplacaliby. U nas zawsze ze zbiorek udało się nazbierać w przypadku psów, gdzie na zdjęciach widać, że są w prawdziwej potrzebie. Potrzebne tylko dobrej jakości zdjecia. Ze swojej strony oferuje reklamowanie zbiórki na FB. Może ktoś tez poszukać dla niego pomocy w organizacjach, które dysponują swoimi miejscami. Tylko trzeba pisać, pokazywać i prosić. Mysle, ze dla niego nawet maly kojec z ciepla budą, karmą i leczeniem byłyby wybawieniem. Wielu psów żal bardzo, bo widac, że są w złym stanie.
×
×
  • Create New...