Jaaga
Members-
Posts
19191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Wyładniał Najładniejsze zdjecia niestety za siatką. Jak cos, to proszę jutro o info, czy pokazać na fb. W sobotę i niedzielę wydaje moje maluchy, to nie będę już miała czasu.
-
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
ok 10 kg. Nie pamiętam dokładnie, choć byl ważony ostatnio przy operacji. -
Juz te zdjecia wstawiłam powyżej. Okroilam i jakiś rozmiar sie zmniejszył
-
Dorota tez szuka czegoś dla tego psa.
-
Tez widzę, że się zmienia i nabrał poczucia bezpieczeństwa. Jak najbardziej, tylko teraz co dzień robie sesje zdjec psom, a do tego czesc rzeczy mam w Katowicach i zapomniałam mężowi powiedzieć, żeby po nie podjechał, jak tam był. Mam też roślinki na bazarek ale co dzień po trosze je przesadzam, bo są w zbiorowych donicach. Mam nadzieję, że już mi się za kilka dni uda. Widze, ze uszy czesto drapie i pociera, wiec pewnie też do leczenia.
-
Tez mu się z Dżekusiem skojarzył.
-
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Tola potwierdziła, że może być na Nią. -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Chyba na Tolę najlepiej jako pierwszy kontakt. Własnie wysłalam jej sms z pytaniem. Zdrowia życzę Tobie i rodzinie i tym bardziej dziękuję za pomoc. Chciałabym, żeby w końcu jakiś mniej adopcyjny pies znalazł dom, bo siedzą wszystkie. -
Zbiórka deklaracji idzie mozolnie i Ela pewnie boi się załozyć wątku, że się nie uda. Moze wziać psa pod opiekę, jesli będzie w miarę zabezpieczony finansowo. Pies ma dni policzone ze względu na swój stan. Jesli nic nie ruszy, to Ją rozumiem. Pies nie ma też nawet miejsca. Rozmawiałam z Dorotą, byłą opiekunką ukraińskiego Maxima i będzie chudziaka wysyłać do paru znajomych organizacji, ale ponoć wszedzie adopcje stoją, organizacje zapsione i zadłużone. Szanse więc marne. podobno ludzie teraz masowo oddają psy do schronisk. Prosiła o zdjecia, bo na tym jednym trudno go samego jej wykadrować. Niestety, nie mamy aktualnych innych zdjęć.
-
Przeważnie moje tymczasy są takie - wszystkie ukraińskie, teraz staruszek Krecik oraz te adoptowane - dzikie lub takie, które zostały bo z róznych powodów nie były adopcyjne. No i Andżela, ale w jej przypadku to tak, jak się człowiek uprze na najtrudniejszego psa w całym schronisku Początkowo były jakieś telefony, ale kazdy chciał psa młodego i nie problematycznego, a jesli jej wiek nie przeszkadzał, to tylko samotnym starszym paniom. Andżela swoje lata ma, a charakter taki, że cały czas testuje, co i ile może. Trzeba bez przewy pilnowac jej zachowań i korygować. Osobiście myślę, że potrzeba ogromnego szczęścia, żeby ktoś odpowiedni się trafił, do kogo byłoby bezpiecznie ją dać. Zewa nie bałabym się wyadoptować, ale on ma całkiem inne usposobienie i zachowania.
-
Powoli staję się mamą Krecika. Dom nie odezwał się. Krecik jest super inteligentnym psem, nauczył się spac na kanapie, gdzie dałam mu drybed i koldrę. Wcześniej nie chciał połozyć się na legowisko tylko leżał cały czas na płytkach. Umaiłam przez to całą podłogę legowiskami i chodnikami, licząc że się nauczy na nich spać. Dopomina się o wyjścia, swietnie żyje z psami, nawet z Andżelą. Polowała na niedo dwa dni, ale on ma ją w nosie, więc odpuściła.
-
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Limonko, dasz radę ogłosić Szymka lub napisać jakiś tekst do ogłoszenia na podstawie moich informacji dla Tyśki? Są zdjęcia, trzeba spróbować. Tylko jego zdecydowanie nalezy pokazywać w miejscach, gdzie jest więcej domów, przestrzeni. Nie nadaje się do miasta, bo chyba usychałby w bloku czy kamienicy, dreptając tylko na smyczy po chodnikach . Może coś jak Opole, Gliwice? wkoło jest wiele wsi, gdzie pobudowali się miastowi. Katowice, Chorzów czy Sosnowiec odpuściłabym sobie. Spore miasta, ogromne blokowiska, w kazdym jest duże schronisko, w nich mnóstwo psów wychowanych w mieście i znających takie życie. Naszym wiejskim gospodarzem nie bedzie większego zainteresowania. Może też Kraków? w okolicy dużo mniejszych miejscowości. Moze macie inne propozycje? -
Może skontaktujcie się ile kosztowałby jego pobyt? I czy w ogóle gdzieś jest miejsce. Dorota mi nie odpisała dotąd. Może macie znajome organizacje, żeby powysyłać jego zdjecie z prośbą o pomoc? Niestety, chłopak jakoś nie przypomina żadnej rasy, ale jest w takim stanie, ze Może ktoś się ulituje. Tola oprócz wieku, to w kwestii zdrowia nic się nie dowie. Przeciez nikt tam psa nie zbada. Poczatkowo byl bardzo aktywny i nie tak chudy, czyli jego stan pogarsza się. Skoro już nie potrafi biegać, to jest do tego stopnia wyniszczony i osłabiony.
-
Elu, musialabys zaglądnąć na jej wątek, ale wiem ze Limonka80 ma telefon do tego hoteliku. Zapytaj ją, tylko teraz moze jeszcze byc w przychodni z Dżekusiem.
-
Napisalam do Doroty z fb zapytanie, czy zna jakieś miejsce, gdzie moglby trafić. Może kojarzy organizację, która przejęłaby go.
-
Może ktoś na miejscu pomógłby tam ze zdjęciami? Może podpytacie w okolicznych organizacjach? Jesli jest mało informacji o nim, to może spiszcie sobie konkretne pytania i wtedy po odpowiedziach będzie więcej info do ogłoszeń. Moi klienci czasem przychodzą z kilkudziesięcioma spisanymi pytaniami Warto w ogłoszeniu podkreslić jego plusy i zalety, jak już bedzie więcej informacji.
-
A tam, gdzie była Shila? Psiak miałby się jak w raju. Gdyby znalazły się tu osoby do zaopiekowania nim, to moge jeszcze Doroty i Oli z fb zapytać czy znają jakieś miejsca. Wiem, ze z Ukrainy przyjeżdżały gdzieś duże psy.
-
Tak.
-
On już tu byl tyle pokazywany, wiec pewnie nie ma miejsca lub nikomu nie wpadł w oko. Gdyby ktoś go chcial uratować, to myślę, że Tola zgodziłaby się zrobić zbiórkę na diagnostykę i leczenie. Na psa w takim stanie ludzie wplacaliby. U nas zawsze ze zbiorek udało się nazbierać w przypadku psów, gdzie na zdjęciach widać, że są w prawdziwej potrzebie. Potrzebne tylko dobrej jakości zdjecia. Ze swojej strony oferuje reklamowanie zbiórki na FB. Może ktoś tez poszukać dla niego pomocy w organizacjach, które dysponują swoimi miejscami. Tylko trzeba pisać, pokazywać i prosić. Mysle, ze dla niego nawet maly kojec z ciepla budą, karmą i leczeniem byłyby wybawieniem. Wielu psów żal bardzo, bo widac, że są w złym stanie.