Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19271
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Od kilku dni zapominam napisać, że Luna jest sprawdzona na kota i nie reaguje. Tzn patrzy z zainteresowaniem, co robi kot, ale tylko tyle.
  2. To dajcie mi znać co będzie. Jestem chora, ale chcialam jutro lub pojutrze robić jej zdjecia. To poczekam na informację.
  3. Nadziejko, dziękuję za wpłatę z bazarku - 76 zł. Wpisałam w rozliczenie na pierwszej stronie.
  4. Mdk8, na pierwszej stronie w rozliczeniach dodaj powyższe wpłaty na konto ZEA - 582,73 i wydatki z niego, bo to się zgubi z czasem.Juz poszła do opłacenia faktura z przychodni (Tola zna dokładną kwotę), teraz kupiłam puszki - 149,90 zł. Na koncie ZEA nie ma na razie kwoty do opłacenia badań i operacji, a termin był 14 dni. Przychodnia od tego miesiaca ma nowego własciciela, więc nie chce sobie palić mostów brakiem wpłaty. Chyba więc musiałabyś wpłacić brakująca kwotę z pieniędzy zbieranych na swoje konto. Zbiórka na ratujemy zwierzaki trwa miesiac, a potem jeszcze kilka dni, zanim przekażą pieniadze. Uzgodnijcie sobie to najlepiej z Tolą.
  5. Kupiłam 24 puszki Dolina Noteci Rafi - 149,90 zł. Fakturę wzięłam na ZEA, wyslę Toli, jak dostanę. Proszę o dopisanie w rozliczeniach
  6. Dasz radę cos się dowiedzieć czy poprosic osprawdzenie info wg chipa? Własnie zupełnie nie kojarzę, a raczej zwróciłabym uwagę.
  7. Jakbyś znalazla, to podeślij proszę. Jakoś nie kojarzę. To chyba większy i starszy pies.
  8. Tolu, czy kojarzysz tego psa za czarnym, o umaszczeniu husky? Masz może więcej jego zdjeć?
  9. Owczarkowaty jest aż wciśnięty miedzy budę i pręty Czekoladowemu wystaje miednica. I ta rezygnacja
  10. Nieźle, większość czasu lezy, ale jak wychodzi, to nawet jest w stanie biegać. Wczoraj wieczorem załatwiła się pierwszy raz, bo wczesniej było tylko siku. Dostaje leki, w tym przeciwbólowy, więc jest zabezpieczona. Ma duże cięcia i jeszcze ten wyrwany ząb. Nie chce jeść samej suchej karmy. Pomyślałam, że skoro jest finansowo zabezpieczona, to kupie jej zestaw puszek na konto fundacyjne z tych zebranych środków.
  11. Tola powiedziała, ze nie da się mu zrobić testu, więc wysłałam tylko dwa. Zapytaj, czy zostały użyte, jesli nie, to pewnie można dla Agata przekazać.
  12. W ostatnich badaniach miala dobrą wątrobę. Nie było różnicy w jej zachowaniu na diecie czy na zwykłym jedzeniu. Ona to ma pourazowe i nie będzie niestety lepiej funkcjonować. Chyba też tak reagowałabym histerycznie na wszystko, gdyby ktoś chciał mi odciąć głowę. Wg neurolog dodatkowo ma bolesność w miejscu rozciętych mieśni, bo cięcie było głębokie i trwale je uszkodziło. Przy rasach, gdzie zdarza się ZWO i ogólnie są delikatne wątroby tez jestem już wyczulona na tym punkcie. Dziękuje, że pomyślałaś o Amely i podzieliłaś się wiedzą.
  13. Jak dobrze, ze wychodzi. Jest mlody, przystosuje się do normalnego życia, którego jak widać, nigdy nie miał.
  14. Dzielna to ona nie jest, to chyba najwieksza histeryczka i straszek. Ze zdrowiem tez nie najlepiej. Stale cos się dzieje i co jakiś czas jest na lekach. Jest mała, wiec koszty nie są duże, nawet nie pisze tutaj, sami płacimy. Coraz gorzej funkcjonuje jej mózg. Godzinami się zawiesza w jakimś kącie i nie wpadnie na to, że może się wycofać dwoma krokami. Najgorzej jest nocą, kiedy śpimy, bo wtedy zalatwia się pod siebie i stoi dalej. Nawet jak sama otrze się o fotel czy stół, to wrzeszczy histerycznie, jakby ktoś ja krzywdził. zalatwia się praktycznie tam, gdzie stoi. Na spacery nadal jest wynoszona w kocyku na rękach. Nie przejdzie progu, nie pójdzie dalej. Nie ma mowy, żeby sama pokonała korytarz i wyszla na zewnątrz. Nie można jej zmieniać miejsca, bo jest zdezorientowana. Dalej jej najwieksza przyjemnością jest jedzenie. Suchego samego juz nie tknie. Musi mieć choc wymieszane z czymś lepszym. Jesli nie dostanie, to głodowo wymiotuje. Jest najdziwaczniejszym psem, jakiego miałam, ale co zrobić? Nie uśpię jej, jak sugerowała neurolog, tylko dlatego, że jej mózg pracuje na pół gwizdka.
  15. To nie opiekunka przyniosła, tylko maluch z przychodni. Kolezanka tak przyniosła sobie parwo. Ja juz chodze ze swoimi podkładami, nie kładę nigdzie transporterka, nie wypuszczam malych, nie stawiam transportera na podłodze w poczekalni. Wszystkie psy, które dam rade wielkościowo utrzymać, to wnoszę na rękach i siadam z nimi na kolana a potem w gabinecie od razu na stół.
  16. Dziękuję ślicznie Nadziejko
  17. To podam Ci konto męża, bo na niego jest działalność. Nie chcę wplat na prywatne konto. Tylko niech koniecznie napisze w tytule, ze to na Melę.
  18. Poudostepniałam dziś zbiórkę jeszcze na 25 grupach pomocowych, ale widzę na FB, że nadal reakcje są z mojego poprzedniego postu, a żadnych na udostepnienia samej zbiórki. Myślała, ze bedzie odwrotnie, że ludziom nie bedzie się chciało czytać dłuższego tekstu.
  19. Bardzo się cieszę, że jest odzew. Było dużo udostepnien i reakcji ludzi, ale nie zawsze przekłada to się na wpłaty. Andżela w nocy byla bardzo biedna, obolala, z trudem stala na tylnych łapać. Nawet mnie postraszyła zębami. Teraz juz biega. Cieszę się, że w kilka dni udało się wszystko tak sprawnie zorganizować. Dziękuję wszystkim dogomaniakom za wpłaty i pomoc, a Toli za błyskawiczne zorganizowanie zbiórki. Odczuwam ulgę tym bardziej, że mamy bardzo chorego naszego dzikiego Jimmiego. Zaczal chudnąć, pojawiły się dwa guzki, które szybko rosną i na RTG ma zmienione cale płuca, 16 lat i słabe serce. Próbujemy jeszcze sterydu i antybiotyku na płuca, ale pewnie to jednak przerzut nowotworu. Dwa psy z tym samym problemem na raz, to zdecydowanie za dużo. Dobrze, ze chociaż Andżeli jesteśmy w stanie pomóc.
  20. Wczoraj rozmawialam o nim z Evą z fundacji maltanczykowej, której go zgłosiłyśmy z Tolą. Lizaczek ma podobno cudowny dom, a dzięki chojnosci miłośników rasy ma finansowo zabezpieczone wszelakie swoje potrzeby. Ostatnio dostal super wypasiony fotelik samochodowy, żeby mógł komfortowo podróżować. Eva jest mamą naszego Dżangusia i już od jakiegoś czasu pomaga, jeszcze zanim powstała fundacja. Wczoraj dzwoniła w sprawie Andzeli, że na ich fundację mam kupić leki, jeśli brakuje pieniędzy. Skoro jednak sa środki, to nie skorzystam z propozycji, bo na pewno trafi jeszcze do nas jakiś pies w pilniejszej potrzebie.
  21. Tak też myślę. Dlatego cieszę się, że uparłam się na kontrolę zębów. P doktor nie chciała grzebać w nich, ale Andżela będzie w ubranku przez najbliższe dni, wiec nie zakazi ze śliny ran. Dziwne, że przy takiej ropie i stanie zapalnym wyniki krwi ma niezmiennie dobre. Dr Olender też zawsze sprawdza długość pazurów na wizytach z bolesnością przy chodzeniu. Na razie Andżela leży na kocu, drugim ją owinęłam, bo jeszcze nią telepie.
  22. Przed chwilą wrócili dopiero. Andżela na razie nie ma ubranka. Dostala ketaminę, po której chciala przy jego zakładaniu ugryźć p. Natalię. Nie chcę jej stresować, i tak położyła się i jeszcze śpi. Bardzo biedna jest. Założę jak zejdze z niej chemia i oprzytomnieje.
  23. Wczoraj zadzwoniła do mnie o szczeniaka pani pytając, czy jest z fici. Miałam pustkę w głowie i pytam "z czym"? a ona, no czy ma pochodzenie z fici. Dopiero załapalam, że chodzi jej o FCI.
×
×
  • Create New...