Tyle co powiedziała to najpierw robi się badania te co wyżej.Mowila,że ciezko zdiagnozować przyczynę .Wspomniala,ze to może być nawet padaczka.
Po 6 tygodniach od tego jak zauwazylam te duze i czeste falowania jest zmiana.
Rzadko i malo dostrzegalne.
Dostalam podsumowanie wyników z gabinetu wet.
Morfologia,tarczyca-wszystkie wyniki w normie.
Cieszy to biorac pod uwagę nosicielstwo bialaczki.
Jednak pozostaje pytanie co dalej z tym zespolem falujacej sierści.
Ja wczoraj i dziś grzebalam,szukalam,okazuje się,ze Bozena tez.Cos jakby nerkowe nie tak.Muaimy czekac na wyniki tarczycy i za jesnym podejsciem załatwić.
Wczoraj próbowałam dowiedziec się telefonicznie, nic z tego nie wyszło.Jescze wyniki z tarczycy i wtedy pewnie trzeba umawiac wizyte.A tarczycowe poszly na Lublin.
Potwierdził i postraszyl,że ten zespol jest jednym z ciezszyxh schorzen.Jak objawy były to trzeba szukać aż znajdzie się przyczynę.Nieciekawe informacje.