[quote name='yewcia1']Oj takie wieści dobre;)
Wierze, że Lisi też się uda, oby szybko:loveu:[/QUOTE]
ehh chyba jednak nie wolno mi się cieszyc :( pani okazała się niezrównoważoną osobą i nie dostała Pompona (dziewczyny musiały prawie siłą wyrywac jej smycz :( )
Drugi pan się jeszcze zastanawia ....
na szczęście w całym tym nieszczęściu Pompon jest w tej chwili w domu tymczasowym (niestety w żadnym wypadku nie było możliwości,z ęby wrócił do schronu, bo zginął by jeszcze tej samej nocy...już i tak psy jako najsłabszego w stadzie nie wpuszczały go do pomieszczenia a teraz jak stracił zapach schronu napewno zagryzły by biedaka :( )
Dlatego chyba jednak pozostanę bardziej powściągliwa nastepnym razem :(