Jump to content
Dogomania

Dusia-Duszka

Members
  • Posts

    2947
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dusia-Duszka

  1. Też miałam w dzieciństwie, a właściwie jako nastolatka kurę kumpelkę. Czubatka miała na imię, bo grzebień opadał jej na jedną stronę. Zwykła biała duża kura. Łaziła za mną jak pies. Jak brałam ją na ręce, to wtulała się szyją w moją szyję. Wskakiwała na kolana, kiedy siedziałam. Prześmieszna. I tak cichutko kokosiła przy głaskaniu. Ten sam dźwięk wydawała wylegując się w piaskowym dołku grzejąc się w słońcu :))) A jaja, potwierdzam, smakują wyśmienicie od takich wolnych. Sama biorę obecnie od koleżanki, która kury ma wyhodowane osobiście od jajka :)
  2. Tydzień - dwa i byłoby po... dwojgu maleńkich istotkach.
  3. Na targach hodowlanych widziałam kury z piórami wywiniętymi na końcówkach na zewnątrz. Nie znam nazwy. Wyglądały jak pomponiki :)
  4. To jaj malować nie musisz :)))
  5. Jednorazowa dla Tyciuni 50,-. Poproszę nr konta na pw.
  6. Jednorazowa dla Małej Mi 50,-. Poproszę pw z nr do wpłaty.
  7. Zawsze miałam kundlaste skrzaty. Takie małe ciałka są podatne na wychłodzenie. Jak pomyślę o warunkach w tym molochu w Radysach :(... to łzy same napływają do oczu. Mam nadzieję, że to tylko zwykła infekcja.
  8. Cały czas myślę o szkrabiku. To taka Duśkowa siostra.
  9. A paczta, paczta. Wygibasy pierwszej klasy :)))
  10. Chciałam wpisać komentarz wczoraj ale dogo się aktualizowało :))) więc moje spędzanie czasu na fotce powyżej. Pięknie już odświeża się aktywność ogólna. Witryna otwiera się jako bezpieczna. Niestety nadal nie działa nawigacja między stronami danego wątku.
  11. Zgadzam się w 100% :))) Spacer to czas dla psa i trzeba się dostosować.
  12. Jeszcze poprzednie maleństwa nie ogarnięte do końca, a już kolejne skarby do ratowania :(
  13. Piękny kudłatek. Żeby już mu się to psie życie ułożyło :)
  14. Chłody trwają... Kiedy temperatura nie spada poniżej -5°C nie noszę kurtki. Ale już bym chciała wyryć dziurę w ogrodzie pod krzaczkiem. A jeszcze się nie da. Szwędamy się z pańcią sporo ale jednak mniej niż latem.
  15. Co słychać u cudownej "szarańczy"?
  16. Poker, strasznie przykre te zdarzenia i dla Was i dla stworków. A może, jeśli Pycha Was nie rusza zębami, spróbujcie ustawić ją psim sygnałem. Za karczycho i do podłogi, kiedy zaatakuje zwierzaczka i przytrzymać ją kilka sekund. (?)
  17. Może naszą metodą oswajać piuka z mężczyzną. Pan siada niedaleko psa i opuszcza luźno dłonie, w których ukrywa smaczki. Na psa nie patrzy. U nas zadziałało. Dusia zaczęła podchodzić i szukać przegryzki. I oswoiła ręce Pana.
×
×
  • Create New...