-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
Ząbalek zaczął jeść suchą karmę. Nie ma jak współzawodnictwo ;) Dostałam w prezencie paczkę Royal Canin i wczoraj ze względu na przebudowę mostu nie byłam w stanie dowieźć zamówionego mięcha dla psów na czas, a więc nie ugotowałoby się i nie wystygłoby na godzinę karmienia. Była więc sucha karma, ale tylko staruszki dostały Royala dla seniorów. Pięknie wszystko Ząbal zjadł.
-
Paris-cudowna oneczka pogrążona w depresji MA DOM:)
Czarodziejka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Paris czeka na przyjazd nowych państwa. Już dziś miała jechać do domku, ale nie dojechali. W każdym razie, jak zapewniła pani, na pewno ją adoptują. Czekamy więc...Biegamy, radujemy się i jemy. Przedwczoraj zaszczepiłam Parisię przeciwko wściekliźnie, żeby miała ważne świadectwo, bo w lutym przegapiłam termin. -
[MLB] Rafi, młody ONek bez łapki - Ma Dom !!!
Czarodziejka replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Rafi świetnie daje radę ;) Teraz tylko prawdziwy domek potrzebny...Jest zdrów jak ryba i do wzięcia w każdej chwili. -
Carmen-piekna ONka . Odeszła za TM. (*)
Czarodziejka replied to bela51's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękujemy i my. Po wczorajszym przeglądzie technicznym, na który przyjechały 2 panie doktor okazuje się, że nasz Carmiszon nie wymaga uderzeniowej terapii witaminami, bo wygląda optymalnie i fałdzisto. Było jej oczywiście smutno, bo nikt nie dał zastrzyku i nie można było sobie popiskać łamiąc czyjeś serce...Nagrody smakowitej nie było....Carmen jest w dobrej formie jak na babkę w jej wieku przystało. Tylne łapki niepokoją, ale nie jest bardzo źle. Wczoraj jedyną rzeczą jaką dostałam w sklepie były kurze łapki. Ugotowałam prawie 7 kilo z ryżem i marchwią, któej kilo całe własnoręcznie starłam na tarce, żeby mi psie krwie nie wypluwały kawałków. Potrafią oblizać każdą niedogotowaną kosteczkę i wytwornie ułożyć na brzegu michy. Czasem podczas gotownia niektóre kawałeczki wypływają na wierzch i są na wpół surowe. Można by je było wspaniałomyślnie strawić, ale nie u mnie :mad: Kiedy wrzuciłam raz seler przekrojony na pół, to został oblizany i wycmoknięty na wylot, a potem leżał pod drzwiami, a ja myślałam, że to kamień 8) Carmen swoje łapki pożarła, jakby nigdy mięsa na oczy nie widziała, a potem piskając niczym mysz biegała po innych garach i patrzyła, komu więcej przypadło. A że w zasadzie wszystkim :diabloti: bo ona jest klops, to rozpacz była straszliwa i zaraz łzy z ocząt płyną i ryjek się w fałdy zapada...Nic tylko tulić i karmić, a ja niestety na to pozwolić nie mogę. Ryż, marchewka, troszkę tłustego i biegamy ;) Na cud jednak nie liczę.... -
Dziękujemy za pamięć. Sokół został wczoraj obmacany i obejrzany przez moje dwie wetki, któe przyjechały zrobić przegląd techniczny, ale niestety nie kwalifikował się na żaden zastrzyk, ani kurację wzmacniającą ;) Chłop jak dąb.
-
Misia w DS (cud się zdarzył ) , Kaja nadal prosi o deklaracje !
Czarodziejka replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Dotarł dzisiaj...Dziękuję. -
Renata z Sochaczewa to lioness vel renata5 ;)
-
Kiepsko....Dostał zastrzyk z witaminkami i vi.B na stawy wczoraj wraz z resztą psiaków - przyjechały panie doktor. Jedgo już nawet nic nie boli, tylko zwyrodnienie i dolegliwości postępują uciskając na różne nerwy i narządy, stąd przykurcze łap, problemy z wydalaniem....A on uśmiechnięty i patrzy ciepło na mnie tymi szafirowymi oczkami i kiedy wyciągam rękę, to idzie...w kucki...bo nie może inaczej. Na szczęście nie widać, żeby go cokolwiek bolało.
-
[quote name='magda222']Też chciałabym, żeby Atos znalazł ciepły kącik w domu. Napisałam wczoraj PW do Czarodziejki z pytaniami jak DT u niej by wyglądał. Czy boks jest ciepły, czy są spacerki i jak ona wogóle to wszystko widzi. Nie dostałam narazie odpowiedzi.[/QUOTE] Zazwyczaj przyjmuję onki, więc psy duże i sierściaste, które preferują warunki zewnętrzne o każdej porze roku. Nie mam boksów, ani kojców poza jednym do socjalizacji. Psy mają budy wolnostojące i legowiska w otwartym garażu. Mogą dowoli chodzić po ogrodach i leżeć, gdzie im się podoba. Spacery po łąkach kilka razy dziennie, ale z doświadczenia wiem, że starsze psy nie zawsze mają siłę i chęć wychodzić poza furtkę. Mają swój bezpieczny teren w ogrodach i spacerki w ich obrębie zdecydowanie im wystrczą. Te, które jednak stoją pod furtką - wychodzą wraz ze stadem i każdy we własnym tempie sobie idzie. Posiłki gotowane + sucha karma od wielkiego dzwonu, kiedy mam wyjazd, albo nie zdążę, ale raczej zawsze zdążę.
-
Ząbalek dziś został obejrzany przez dwie urocze panie doktor, które nawiedziły me skromne progi. Otoczone wianuszkiem wazeliniarzy czyniły swą powinność ;) Ząbal dostał 2 zastrzyki - witaminowy i jeszcze dodatkowo wzmacniający z vit. B na stawy. Przyjął kłucie z pokorą i nawet nie pisnął - dla odmiany inne piskały, a mój osobisty Aron darł pysk w niebogłosy i jeszcze się rozłożył. Żyje sobie spokojnie spacerując po ogrodach, drzemie w garażu. Wczoraj dostał wielką kość i tak ją obrabiał i cmokał, że umączony zasnął z nią w pysku. Chciałam zrobić forkę, ale się przebudził, a gnacik wypadł z papy wprost w podstawiony psyk Carmen ;) Ząbalek jest chudy, bo taka jego natura. Tak rzekły wetki. Całe życie musiał być głodzony, bo nawet mięśnie zostały spalone w przemianie metabolicznej. Zostały same łykowate włókna, w które dostał dziś zastrzyk. Skoro całe życie był chudy i głodny, to na starość jego skurczony żołądek wiele nie pomieści, a przecież najpierw budują się mięśnie, potem odkłada się tłuszcz...:-? Na szczęście apetyt ma niezły. Wrąbał sam podarowaną mi w prezencie saszetkę Royal Canin Energy Booster ;) Mięciutkie poduszeczki bardzo mu posmakowały. I tak sobie tu żyje...
-
*HERA* - piękna, młoda ONka już w SWOIM DOMU u Mini913! Dziękujemy!
Czarodziejka replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Z Częstochowy do mnie jest ok 40 min drogi, bo mieszkam w woj. łódzkim, ale od południowej strony. -
BEJ w DT - POTRZEBNE OGŁOSZENIA i DS!!!
Czarodziejka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Piękne fotki :) -
Gromiś.... pies skazany na wieczną tułaczkę. Piękny owczarkopodobny o sarnich oczach mógłby zachwycić niejednego swym czarującym spojrzeniem. Niestety Grom nie do końca ufa człowiekowi. Nigdy nie dowiemy się jak bardzo i jak dotkliwie był krzywdzony i w jakich warunkach musiał dorastać. Gromiś jest psim autystykiem. Jest świetnym stróżem, bardzo dobrze zgadza się z innymi psami i z kotami. W ich towarzystwie jest radosny, odważny i szczęśliwy. Niestety permanentnie boi się ludzi. Ufa jedynie wybranej osobie. Nigdy nikogo nie ugryzł ani nie zaatakował. Większym zaufaniem obdarza dzieci. Grom jest psem idealnym do domu z ogrodem, gdzie może stróżować - jest bardzo czujny. Świetnie zgodzi się z innym psem lub sunią. Może mieszkać w kojcu. Jest wykastrowany.
-
BEJ w DT - POTRZEBNE OGŁOSZENIA i DS!!!
Czarodziejka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Pierchy wypięte :) -
Dziękujemy :)
-
Misia w DS (cud się zdarzył ) , Kaja nadal prosi o deklaracje !
Czarodziejka replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Są kochane. Dziś usłyszałam od kuzynki, że Kaja wygląda jak wilczyca, taka szlachetna z tą siwizną na pyszczku. Szkoda, że nikt się nimi nie interesuje.... -
Rozważcie jeszcze, że ja niestety nie trzymam psów w domu. Mają budy, garaże i ogrody....:-?
-
Czy piesek ma jakieś szczególne wymagania?
-
[quote name='magda222']Dziękujemy za odzew :) To szukamy dalej. Ten DDT to nie jest taka prosta sprawa widać...[/QUOTE] Jeżeli sytuacja będzie dramatyczna i nic nie znajdziecie, to go przyjmę.
-
Dziewczyny, dzięki za miłe słowa i zaufanie. Ja już komuś odpisałam w sprawie Atosa. Mam tu hospicyjne onki i nie wiem, czy jamniś się w takim towarzystwie odnajdzie.
-
Prawdziwa natura Ząbala, to agresor ;) Warczy, chociaż ledwo się na nogach trzyma. Ostatnio podklejony do nogi Julki chodził z nią i zmieniali wodę w garach. Kajka chciała się też do Julci przytulić i tu nastąpił atak Ząbalowych zębów. Szarpnął ją, ona na niego, dołączyła Miśka i musiałam rozdzielać. Ząbal nie zauważył, że to moja ręka, a nie wypasione futro suczy i jak mnie ściśnie. Myślałam, że zemdleję z bólu. Tępe pnioki, ale ścisk jak imadło. Wgnótł mi krater na nadgarstku. Wieczorem z kratera zrobiła się opuchlizna. Biedaczek kłapał zębami na oślep i kiedy się zreflektował zaczął mnie przepraszająco lizać po ręce. Dziwak z nigo wybitny. Oczka mu zakrapiam, bo takie jakieś niewyraźne. Je dużo i już nie muszę wynosić na osobność. Pilnuje michy jak Cerber. Śpi teraz w drugim garażu na piachu. Tak sobie wybrał.
-
Carmen-piekna ONka . Odeszła za TM. (*)
Czarodziejka replied to bela51's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tylko kości mają twarde ;) Nie na stare zęby... -
Carmen-piekna ONka . Odeszła za TM. (*)
Czarodziejka replied to bela51's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ewa36']No. to wypasik mają staruszki :) nie ma nic lepszego :)[/QUOTE] Ja gotuję, aż wszystko odejdzie od kości, trochę solę i wrzucam warzywa. Tyle, że to jest tłuste, więc nie jest korzystne zbyt często. Ostatnio nie mogłam trafić na te nóżki i pani zaproponowała mi ogony...:-? Obrzydliwe tak samo, jak nóżki, ale wolę to niż kuźwa łby. Kiedyś nabyłam, a panie w sklepie wiedzą, że kupuję dla psów i że jestem wegetarianką, więc litościwie mi porąbały, żebym sama nie musiała łba świńskiego rozwalać. Potem, kiedy pakowałam to do gara zobaczyłam szczękę i zęby...Nigdy więcej. A jeszcze jeden z robotników zobaczył, że ja ryje gotuję świńskie, że zupka będzie tłuściutka i rozmarzył się, że poczęstuję. A ja wszystko w michy. Trzeba było widzieć wtedy jego łakome oko ;) A swoją drogą ja lubię gotować mielone mięso z warzywami i osobno ryż. Szybko się gotuje, dużo wchodzi do gara - 5 kg, jest tłuste jak należy, ale nie za bardzo i fajnie się miesza. I psom bardzo smakuje. -
BEJ w DT - POTRZEBNE OGŁOSZENIA i DS!!!
Czarodziejka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Właśnie opuściły nas Magdy z forum corgisiów wraz setką, jak nie więcej Bejkowych fotek :) Przyjechały z corgisiami i można sobie będzie porównać ;) A swoją drogą jakie one są słodkie i misiowate...