Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Rafi zaatakował Groma o dołek w ziemi, który wykopał jedną łapą, a w który Grom wsadził nos. Efektem szarpaniny jest naderwane ucho Rafiego, podgryzione ucho i sznyta na pysku Groma. Rafi zupełnie się rozkokosił na wiosnę. Jest zaczepny, ale tylko w stosunku do psów, podbiera innym z garów, potrafi warknąć, wczoraj wyrwał z muru kabel od anteny - wajnie mu pykało, jak wyskakiwały chwytaki. Notorycznie kopie dziury - w kretowiskach i pod domem. Łobuz się z niego robi, ale taki w granicach normy. Grom natomiast nie toleruje ataków - warczy, jak ktoś warczy, to Rafi się rzuca z zębami. Szkoda mi tego ucha. Przemyłam, dałam mu tabletkę przeciwbólową, ale falbanka pozostanie na zawsze. Gromisiowe ucho jest w lepszym stanie nadgryzione u nasady, Rafiego na wierzchołku.
  2. [quote name='AnnaAntonina']Witam, 17.02 skończył się mój bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/201999[/url] . Użytkowniczka Jaga. miała zapłacić za zakupioną rzecz zaraz po jego zakończeniu. Na początku miałyśmy kontakt, dwukrotnie podawałam użytkowniczce dane do przelewu. Niestety kontakt się urwał, a wpłaty jak nie było, tak nie ma. Jaga. nie odpowiada na prywatne wiadomości. Bardzo mi przykro, bo wciąż się łudzę, że być może ona przelała pieniądze, a one jakimś cudem nie doszły. Ale gdyby tak było, to pewnie skontaktowałaby się ze mną, żeby wyjaśnić sytuację.[/QUOTE] Wystaw ponownie wygrany przedmiot. Jaga wędruje na listę. Nie ma się co łudzić;) Jak są chęci i uczciwość, to i z piekła można kasę teraz wysłać.
  3. Mam wrażenie, że Szarik jest to od zawsze ;) Czuje się świetnie. Byliśmy na spacerze na łąkach. Szaruś bez smyczy - dałam mu wolną łapę i zaufania nie zawiódł. Szedł przy nodze, a potem jak się nie grzmotnie w trawy, żeby się wytarzać, wymiziać, wywiercić. Bardzo łagodny pies.
  4. Ech....nie pytają...Zapowiadały się jakieś babki z Łodzi, żeby sobie pieska wybrać, ale nie dojechały do mnie...I już ich nie lubię.
  5. A ile gnata wycmokał ;)
  6. Tak, Sokolino jest masywne ;) A to jest pół stada :D Reszta drzemie gdzieś pod płotami.
  7. On jest sama słodycz. Tylko łapki tylne tak nieszczęśliwie się plączą. Dobrze, że sobie dużo spaceruje. I jak widać jest wciąż czymś zainteresowany, wciąż w centrum wydarzeń.
  8. Dumna z niej jestem bardzo. Gwiazdeczka kochana, oby była szczęśliwa :)
  9. Moje fotki telefoniczno zaokienne. Dzisiejsze biwaki mojej córci i części stadka ;) [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/6619/20110321343.jpg[/IMG] [IMG]http://img813.imageshack.us/img813/7589/20110321345.jpg[/IMG] [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/5018/20110321347.jpg[/IMG]
  10. Buda zajęta na amen ;) Dziś pierwszy dzień wiosny i biwak się trafił. Sokół przy garze aspiruje ;)
  11. Nikogo u Ząbalka... A on tak sobie śpi z gnatem w pyszczku i zaraz po przebudzeniu wciąż ma go jeszcze w dziobie. Nie za bardzo wie o co kaman ;) I chodzi sobie taka wić, czasem przysiądzie i filozofuje. Ale i aktywnie uczestniczy w życiu. Pierwszy dzień wiosny leżakowanie na trawniku na wyniesionych betach. Gary podjeżdżały pod pyski, chociaż za wiele w nich nie było ;) I tak płynie sobie życie Ząbalka i reszty...
  12. Trzeba dalej ogłaszać. Ktoś się musi w nim zakochać.
  13. I ma świetny kontakt z nowym Szarikiem. Sokół jest samotnikiem, a tu proszę...chodzi obok Szarika, leży nawet z nim na werandzie pod drzwiami, czego raczej nigdy przedtem nie robił. A po pracy na zmywaku tłuste się Sokolino zrobiło. Wcześniej taki był rączy, a wczoraj, jak go z lotu ptaka pod nogami ujrzałam, to wcięcie w talii zniknęło i jakiś taki równy - parówkowaty ;)
  14. Szaruś przespał noc pod drzwiami, ale w nocy podczas pełni odchodziły harce na powitanie wiosny. Bej ganiał się z Rafim na około domu, a Szarik za nimi. Śpię na podłodze na materacu, więc tętent ich kopyt mogę mierzyć w skali Richtera. Psisko ma bardzo dobry apetyt i jest bardzo przyjazne w stosunku do wszystkich. Nadstawia się do głaskania i wychodzi na powitanie do bramy jak stary pensjonariusz ;) W przyszłym tygodniu przyjeżdżają moje wetki na przegląd techniczny stadka. Staruszki dostaną drugą serię wzmacniających wiosennych zastrzyków witaminowych i jeżeli Szarik się będzie kwalifikował, to mógłby też dostać. Koszt zastrzyku 15 zł. Decyzję jednak podejmą wetki. Ogólnie Szarik jest w dobrej formie jedynie uszy są zasyfiałe i muszę je porządnie wyczyścić.
  15. Sokołek też jest piękny. Właśnie domył gary po kolacji i przyszedł na czuja się wymiziać przed snem.
  16. Miziaki owszem - Carmen piska jak mysz, a on się pod nogami rozkłada ukazując wszystkie atrybuty. Nie ma, że boli - musisz ukochać, a Carmen jest tuż tuż i już piska, żeby o niej nie zapominać, że ona też...a potem idzie masowo reszta i czas leci ;)
  17. Kiedy Nikus przywiózł Szarika Dasz wcale nie podniosła swych wdzięków z legowiska. Dopiero potem, kiedy Julka dzieliłą jakimś suszonym paskudztwem - przyjechało jako prezent wraz z Szarikiem, Daszka wyszła, żeby otrzymać swoją porcyjkę :) Gryzła sobie też gnacik z ogromnym zapamiętaniem. Apetyt ma wciąż świetny.
  18. Wrrrrrrrrrrrr ;)
  19. Wyglądają jak powiększenie tego samego osobnika ;)
  20. Jaka aklimatyzacja :D On się czuje jak u siebie, moje stadko wciąż w szoku :D
  21. W piątek piękna Paris pojechała do nowego domku, a dziś przyjechał piękny starowina Szarik. Sokół na wszelki wypadek tkwił pod budą, żeby nowemu przez myśl nie przebiegło, że wolna i do wzięcia 8) Szarkik spogląda na budę, na pierwszym planie Carmen.
  22. Carmen uwielbia wczuwać się w rolę pani domu ;) Szarik wniósł wiele spokoju do stada - jak narazie. Nie szczekają, są grzeczne. Bej nie warczy na cały świat. Nikus - piękne zdjęcia, a Carmi jak zawsze zachwycająca mimo fałdek pod brodą ;)
  23. No ja maleństwa nie wezmę....
  24. Szarik wszedł na posesję jak do siebie. Nikt mu nie podskoczył, nawet nie warknął, chociaż obawiałam się, że Rafi będzie zazdrosny. Na szczęście przyjął Szarika bardzo naturalnie i przyjaźnie. Na powitanie wypuściłyśmy Carmen, bo oboje tacy są do siebie podobni kolorystycznie :) Po obsikaniu wszelkich możliwości Szarik położył się przed drzwiami i rozwalił przed Julką cały ekwipunek do misiania. Nie mogła przestać go czochrać i głaskać, bo ją dosłownie zniewolił :) Kochane psisko i jest w całkiem dobrym stanie. Spodziewałam się tetryka, a tu masywny gość.
×
×
  • Create New...