-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
Foteczki szybciutkie z dzisiejszego poranka. Słabiutkie toto, chwiejne, jakieś niedospane ale warkliwe ;)
-
Tak na marginesie, to wydaje mi się, że on nie słyszy...:-? Nie reaguje na żadne dźwięki.
-
Simba – piękna onka po przejściach-ma dom!
Czarodziejka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, że jesteś Shaniu :) Super, może dostaniemy jakieś nowe fotki Simby. -
Ja to bym i wyprawkę mu przygotowała i nawet loki nakręciła, żeby tylko komuś się spodobał. Siedzi już u mnie tak długo... Właśnie znów powyrywał wejścia do bud, a przy okazji musiał się zahaczyć o wystający łepek gwoździa, bo sznyta na kufie. Opatrzyłam, ale znów musze chłopa jakiegoś poderwać, żeby mi budę naprawił. Jest niebezpieczna...:-?Teraz mamy nowego staruszka i Gromiś chodzi przed nim nadęty jak paw. Pilnuje też swoich kwiatowych alejek ;)
-
Dziękujemy za odwiedziny. Mamy teraz słoneczną wiosenną pogodę i Sokół wyleguje się w swoim ulubionym miejscu. Zauważyłam, że łzawią mu oczyska. Jest tak od początku, ale teraz przy wiosennych wiatrach jakoś bardziej jest to widoczne. Tę samą przypadłość ma Carmen. I tak już pewnie zostanie. Taki psa urok. Ale chyba nie przeszkadza mu to za bardzo.
-
BEJ w DT - POTRZEBNE OGŁOSZENIA i DS!!!
Czarodziejka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
ja jestem całowana znienacka, wystarczy, że się nieco schylę ;) A Bóg jeden wie,gdzie pierwej był Bejowy jęzor. Jak na razie liszaje się mnie nie imają. -
Tak, właściciele, którzy ją wyadoptowali i bardzo o nią dbali nie mogą pogodzić się ze stratą. Poczucie winy jest tym większę iż przecież miała być u nich bezpieczna i miała być szczęśliwa... Ząbi przespał noc w budynku gospodarczym i to jeszcze został tam ulokowany na siłę. Miśka, która jest podpinana, bo niestety wraz z siostrą potrafią zaatakować inne sunie i muszę je separować, darła pysk, aż jej struny zaczęły siadać. Wyszłam raz uspokoić - nic, drugi - nic. Noc już głęboka, ok 2.00, a ona obszczekuje - Ząbala, który nagle postanowił wyeksmitować ją i Kajkę z ich osobistej budy - mają dwuizbową - i sam się tam ulokować. Miśka uwiązana pruła pysk, a Kaja odganiała napastnika. Ząbal z klatą wypiętą do przodu nacierał i taranował obie sucze prąc do środka budy. Kiedy go zabrałam, to nawet się zapierał ;), ale spać trzeba, a Miśka doprowadzała mnie swoim mysim szczekaniem do szału. Ząbal został więc przymknięty. Spał grzecznie i nad raname ok. 7.00 wyszedł na słoneczny świat boży i odtąd wciąż chodzi i zwiedza. Zatacza się nieborak, łapki tylne są bardzo słabe, ma bardzo mało masy mięśniowej. Może nie miał ruchu w schronisku, co przy zwyrodnieniach jest bardzo niedobre, bo kiedy nie chodzi, to zanikają mięśnie i ogólnie organizm się osłabia. Dlatego proszę was o ten suplement na stawy ArthoFos lub jakiś inny. Mam tu duże przestrzenie, więc sobie sierot łapy rozchodzi na tyle, na ile to możliwe. Problem z nabraniem wagi, to problem zaniku mięśni - najpierw organizm buduje mięśnie, a potem odkłada się tłuszcz.
-
Bardzo cierpią. Najbardziej rozpacza mama Patrycji, bo nie może sobie wybaczyć... Wkleję fragment pw, jakie dostałam....Patrycja obawiała się napisać o śmierci Kory i bała się reakcji Beli, która tak bardzo przeżywała losy Kory... "Wczoraj ( w niedzielę ) Korcia zmarła w wyniku zatrucia :-( Mama z bratem byli z psami w górach - zawsze jeżdżą z nimi w to samo miejsce . W Ustroniu -przy szlaku na baranią górę - Korcia zaczęła coś gryźć, brat ją zawołał i wypluła z pyszczka coś fioletowego . zapiął Korę i Tinę na smycz i w przeciągu 10 minut z Korcią zaczęło się dziać coś niedobrego . gdy byli już na parkingu najpierw szła "zataczając się " , potem się kładła , zaczęła chodzić do tyłu , i znowu się kładła. mama bardzo się przestraszyła , chcieli wziąść ją szybko do szpitala , zatrzymał się jeden pan samochodem który miał psa w bagażniku a tym samym stanie i zaproponował pomoc . wzięli oba psy do weterynarza - jednak weterynarza w ustroniu nie było - pojechali do wisły . mama mówi , że w samochodzie wszystko z niej poszło - wymiociny , biegunka , zaczęła strasznie trząść łapkami - nie zdążyli dojechać do weterynarza , gdy zesztywniała . psa od tego pana udało się odratować . mama zgłosiła sprawę na policję , okazało się ze w tych dniach inne psy też umierały na szlaku w wyniku zatrucia . prawdopodobnie sa tam wylewane jakieś szkodliwe substancje. brat mówił że była tam też zdechła kuna . "
-
Spojrzałam w książeczkę i chyba przez pomyłkę jest tu nie Ząbalowe zaświadczenie o szepieniu przeciwko wściekliźnie. Jest na psa o imieniu Pedro :-? Czy to któryś z twoich psów Arktyko?
-
Troszkę spóźnione wieści, ale otrzymałam dramatyczną wiadomość...Obie z Belą bardzo ją przeżywamy :( Jedna z moich byłych tymczasowiczek, piękna młodziutka onka Kora, którą na prośbę Beli wyciągnęłam własnoręcznie ze śmierdzącej budy w likwidowanym schronie w Wieluniu wczoraj została otruta. Zginęła w konwulsjach przez jakiegoś szmaciarza, który zostawiając truciznę na szlaku górskim doprowadził do śmierci i cierpienia wielu zwierząt...Korunia jest jednym z nich :( Ząbalek cieniuchny niczym nić pożarł właśnie spóźnioną kolację przysiadając na tylnych łapach. Widzę dość zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe. Jest bardzo słodki, ale musi mieć twardy charakter, bo zawsze w porze kolacji mam pod drzwiami warcząco jęczący łańcuszek głodomorów. A dziś cisza. Zapaliłam światło i widzę wszystko poukładane w garażach i budach, jakby to dzisiaj post obowiązywał. Nikt się nie czai, nie żebrze, nie płacze. A kiedy rozpoczęłam wynoszenie garów, to Ząbal był pierwszy u mych stóp ;) Ale, że obowiązuje określona kolejność rozdawania garów, to zanim dostał swój, musiał kilka przepuścić. Młodzież, jako, że niecierpliwa i wciąż głodna, dostaje pierwsza. Pięknie wszystko zjadł. Wrzuciałm mu dwie tabletki ArthoFosu - suplement na stawy. Daję go Szafirkowi i Daszce. Ząbalkowym stawom też przydałoby się własne opakowanie. Można nabyć na Allegro ;) Piesek dotarł do mnie wraz z książeczką, szczepienia ważne do sierpnia. Nie widzę odrobaczeń, więc chyba trzeba podać. Jest błyszczący i czysty, ale rozpaczliwie chudy. Z samochodu wyniosłam go jak dziecko, bo sobie przysnął i wychodzić nigdzie nie zamierzał. Nie wiem, ile waży, ale ok 20 kg może. Je z apetytem. Dałam mu sporo mięsa, ale widzę, że zjada wszystko włącznie z ryżem i warzywami. Chodzi sobie dość odważnie, nikogo się tu nie boi, jak trzeba, to warknie i może dlatego moje stadko wyluzowało i trzyma się betów, bo nie wiadomo, czyje Ząbalek będzie chciał przytulić ;) Postawiłam mu garnek z kolacją przy jednej z bud - na wszelki wypadek, ale zauważyłam, że wyszedł z tej samej wielkiej budy, co ślepy onek Sokół, więc może panowie sobie przypadli do gustu ;)
-
Ząbal już zwiedza moje ogrody powarkując złwowrogo na potencjalnych obwąchiwaczy. Szkielecik kruchutki. Reszta wieści po kolacji ;)
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Czarodziejka replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='APSA']Ja nieraz miałam ochotę mówić ludziom twierdzącym rzeczy typu "on ma 7 lat? stary długo nie pożyje" - "Pani tez jest stara i długo nie pożyje" :diabloti[/QUOTE] Bardzo racjonalna rada APSO. Powinna być też karteczka wywieszona, że starym ludziom młodych psów ze względów humanitarnych NIE WYDAJEMY. Przepraszam wiekowe dogomanki, ale tu akurat chyba się wszyscy rozumiemy... -
[MLB] Rafi, młody ONek bez łapki - Ma Dom !!!
Czarodziejka replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Tu akurat wymiętolił swoją maskotkę - Beja i zagląda mi do okna ;) -
[MLB] Rafi, młody ONek bez łapki - Ma Dom !!!
Czarodziejka replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Przepraszam najmocniej za brak fotek. Powstawiałam je na wszystkie swoje wątkli, a ten zatrzymałam na deser i teraz mam problem z serwerem...:-? Nie chce ładować. A zdjęć jest sporo. Jeżeli bardzo tęsknicie do Rafcia, to pod moim nickiem są też moje posty - podążajcie za nimi, a dojdziecie do Rafcia. Dużo wrzuciłam na wątek Beja ;) Obiecuję wstawić jak tylko serwer odzyska sprawność. -
Misia w DS (cud się zdarzył ) , Kaja nadal prosi o deklaracje !
Czarodziejka replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Czyli ma na w głębokim poważaniu....cóż za postawa. -
Misia w DS (cud się zdarzył ) , Kaja nadal prosi o deklaracje !
Czarodziejka replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Zosia się nie odzywa, pewnie Misior się panu nie spodobał....:( Mam tu jeszcze w pobliżu znajomych, którzy chcą dużego psa do szczekania. Może być wysterylizowana sunia. Mają już 2 małe psiaki. Warunki porządne. Duże podwórko, jedzenie też do syta. Kwestia, czy zechcą Misię. Zachwalona już jest na maxa. Kaję też bym im dała, ale nie są zbyt zamożni i leczyć jej onkologicznie nie będą. Nie wezmą chorego psa...:( Paris mi do stróżowania szkoda, chociaż ona ma szczek donośny i jest czujna. -
Paris-cudowna oneczka pogrążona w depresji MA DOM:)
Czarodziejka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Ja może dziś przysiądę ;) -
Misia w DS (cud się zdarzył ) , Kaja nadal prosi o deklaracje !
Czarodziejka replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Wszystkie psy, które miałam i mam są przyjazne w stosunku do mojej córci i bandy jej znajomych ;) Dają się prowadzać, nakładać smyczki, zmieniać obroże, czesać, przytulać, tarmosić i bawią się piłką.