Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Sokół już w wiosennej oprawie spaceruje i podlewa moje przemarznięte krzewiki ;) Znowu wyłażą mu kudełki, więc chyba trzeba będzie się zamknąć na osobności i wyczesać królewicza.
  2. W weekend mnie nie było. Paris jest sunią piękną i ręczę wszelimi swemi członkami iż przyniesie swoim nowym właścicielom wiele radości. Teraz jest piękna słoneczna pogoda i stadko szaleje po łąkach, albo leży i gnije w pełnym słońcu. Patrycjo - dzięki za wizytę na wątku suni. Paris była strachulcem i smutasem w depresji, ale ją wykochałam i przeszła terapię powrotu do radości życia. Jest bardzo spragniona uwagi człowieka.
  3. Daszeńka ma się dobrze. Staw w przedniej łapce nieco odpuścił. Apetyt za to smoczy i już nie wiem, czy ją ganiać po łąkach, czy jeszcze zmniejszyć posiłki. Dasz jest taka sprytna, że, kiedy zje swoje to idzie tam, gdzie jedzą jeszcze wolniej niż ona - czyli do Ząbalka. On nie dojada, więc....;) Dasz wciąż okrągła.
  4. Ząbalek pozdrawia ze swojego cichego zakątka. Spaceruje w słonku, apetyt nie powiem. Dziś, albo jutro zakupię mu Combivit. Ktoś wysłał mi sms z zapytaniem o stan zdrowia Ząbala ;) Obfocę go w najbliższym czasie.
  5. Pytasz o bombę z niespodzianką? Zapraszam do siebie - jak ci wbije łapę w serce, to sama poczujesz, jak się Rafuś czuje :D Szaleje z Bejem, piękną Paris i starą Carmen - też jej wiosna do głowy uderza. Tarzają się, wiją, gniotą, obgryzają i ganiają w kółko.
  6. Pieniążki - 330 zł dostałam dzisiaj. Z tego 15 zł odrobaczenie, czyli podebrane Rafiemu jego osobiste 3 tabletki, które musze do 15.3 odkupić i zapodać, oraz zastrzyk Combivit, który Ząbalek dostanie po niedzieli. Jutro wyjeżdżam na 2 dni i stadko zostaje z rodziną. Wszystkie oprócz Ząbala będą na suchej karmie, ale jemu nagotowałam 3 kg mielonego mięska z marchwią i garnuszek ryżu. Ma mieć podawane 2 x dziennie na osobności. On jakoś tak z desperacją pragnie mięsa i może zdechnąć z głodu przed miską pełną inności. Nawet Julki kanapka została dziś tylko oblizana z masła i zjedzony został plasterek sera, resztę ześrutowały wiecznie głodne tłuściochy. Ząbalowi nawet kufa nie drgnęła. Tak więc trzeba mu żołądek porządnie rozepchać. Mamy ciepło i słonecznie, więc wszystkie psy leżą, albo szaleją na dworze. Ząbi chodzi za nimi w kółko i po prostu w ten sposób jest obecny w stadzie.
  7. Dziewczynki, zaproponowałam Patrycji Paris...Jest taka kochana i wdzięczna. Temperament podobny do Kory i też czeka na domek. Może, kiedy pierwszy ból po stracie minie...Parisia dostanie szansę..
  8. Czekając wczoraj na kolację aż popiskiwał żałośnie z głodu. Reszta nerwowo tupała i podgryzała się, żeby być pierwszym pod drzwiami, jakby to miało coś zmienić ;) Nagotowałam porządnie, ale zanim wyniosłam mu do jego pomieszczonka, żeby zjadł spokojnie, to Ząbi dorwał się do michy Arona i tak wpierniczał, że aż przysiadł :D Nagotowałam mu mięska z ryżem ale i jedną dużą świńską nóżkę. Porządnie się rozgotowała, wybrałam kości i zżelowaną resztę mięsa dałam Ząbalowi. Bardzo mu smakowało i powyjadał mięsko zostawiając ryż obok gara. Rozciamciał, naświnił i zerżnął się na dokładkę ;)
  9. Jak się chce, to można pięknie napisać o śmierci ukochanego psa. Zdechłą suką Saba została dla tych, którzy śmieli się zapytać o szczegóły śmierci/zdechnięcia i mieli ku temu prawo. Jako to wsparcie, bez którego Kinia nie mogłaby palcem kiwnąć. Ja się już nie zamierzam wypowiadać. Ewidentny brak szcunku dla osób, bez których nie byłoby ani DT ani wizji przyszłości dla tej suni.
  10. Nikt tu do Daszeńki nie zagląda. Sunieczka zapomniania....żyje sobie cichutko powolutku. Doszedł ArthoFos w ubiegłym tygodniu. Dzięki Zosiu. Przepraszam za wyrzucenie faktury...:-? Kilka dni sie poniewierała w raz z kopertą i nie pomyślałam, że się przyda. Ostatnio Morisowa też mi ArthoFos dla Szafira zamówiła z Allegro i nie wołała fakturki, anett wysłała kropelki MMS, ktoś tam siemię lniane dla staruszków..... I take te papierzyska z rozpędu wyrzucam. Wybacz, nie bij, zapomnij.
  11. A żyje, chadza, podgryza...Wiosna idzie, coś tam pachnie ;)
  12. delfy2000....Kinia sama nie dałaby rady. To dzięki wspólnym siłom wszystkich zebranych wokół sprawy Kinia mogła pomagać. I nie pisz mi, że jest kozłem ofiarnym. Zamiast rzetelnie opisać i wyjaśnić - z szacunku do tych, którzy jej ufali i słali deklaracje mimo niejasności i wątpliwości - wystosowała serię żalów i zarzutów.
  13. Cantadorro - tak, wiosna i jesień jest to czas zgonów psich staruszków...Nie znoszą dobrze przesileń..
  14. Nie rozumiem twojego oburzenia. Wystarczyło to jasno wytłumaczyć, a nie odreagowywać złością. Już samo określenie "zdechła" suka ukazuje, jak wielką miłością ją darzyłaś. Szacunek. Pieniążki na żyjącego psa, oczywiście. Darczyńcy na pewno uzgodnią, któremu biedakowi je podarować. Zanim zdechnie.
  15. Katarzynko, ja tu mam arsenał kropelek wszelkiej maści i maści również. Carmen ma to samo - taki psa urok, jak mówi wet. Ja na wszelki wypadek wpuszczam Sokołowi raz dziennie w oczyska po 3 kropelki. Ogólnie jest w dobrej formie. Sobie chodzi, je jak smok, pilnuje swej budy, nie wszczyna awantur, mizia się :) Kochane stare psisko.
  16. Nockę nasz Ząbi spędził w gospodarczym, bo było chłodno. Suchej karmy na śniadanie nie tknął, więc nie mając wyboru ugotowałam mu mleko i nasmarowałam mu kanapek z masłem i pasztetem drobiowym. Zjadł i wypił wszystko, więc dałam mu jeszcze kostkę żółtego sera - jakieś 10 dkg. Dopiero wtedy się najadł i więcej już nic nie chciał. Łazi wszędzie za mną i córcią, która solidarnie oddała mu swoje niezjedzone szkolne kanapki. Z miłością zmamlał. Teraz stygnie kolacja. Martwi mnie ta jego chudość...taki jest zwiewny.
  17. Sekcja nie jest konieczna, bo nic nie wykaże. Sunia była stara, wyniszczona i słaba. Mnie zastanawia, może niesłusznie, więc wybaczcie, czy ona odeszła teraz, czy już wcześniej, kiedy jeszcze pieniądz płynął? Były przypadki, że pies nie żył od miesięcy, a kasa płynęła, dopiero przy zapowiedzi przeniesienia do innego dt, albo adopcji nagle umierał....
  18. Czy ktoś widział tego psa? Może jestem obrzydliwie podejrzliwa, ale decyzja o przeniesieniu jest zapięta na ostatni guzik i nagle psa nie ma. Wybaczcie, ale nie jedno już tu widziałam.
  19. Sabciu, bądź światełkiem radosnym...To już druga śmierć onki w tym tygodniu.
  20. Dziewczyny - nie w hoteliku, tylko w hospicjum dla bezdomnych psów. Hotelik, to wypasione idealne warunki i nikomu nawet powieka nie drgnie...
  21. Moja córcia właśnie przyszła ze szkoły i powiedziała, że Ząbalek przszedł do niej szybciutko, jak usłyszał, że się brama przesuwa. I tak się tulił słodziak:loveu: Czyli coś tam słyszy.
  22. On już za mną łazi ;) Podklejony do nogi ku rozpaczy innym lizusom i wazeliniarzom :D Bardzo upodobał sobie sucze tomaszowskie. Łazi za siwą Kają i nie wiem, czego chce, bo ona wycięta. Łazi i powarkuje, łeb jej kładzie na grzbiecie. Może taki ma sposób rwania panny ;) Wczoraj zjadł faktycznie dużo. Moje psy są jak beczki po kolacji, bo najtreściwiej wtedy jedzą. On i Aron niczym nicienie. Aron już zaczął nabierać masy mięśniowej, chociaż nie wiem, czy proces dojdzie do końca, bo staruszek już jest. Ząbal niesamowicie smrodzi! Już w samochodzie tak się rozluźnił, że koszmar i dziś też, kiedy mi się plątał pod nogami poczułam jego osobistego bąka. Może to taka gastryczna niestrawność...
  23. On jest przy drugim psie znacznie odważniejszy. Kiedy rozdaję kolację, to Grom i Paris - najżarłoczniejsza smoczyca w stadzie - czekają na nią w kojcu. Paris wyżera innym i dlatego musi jeść pod kluczem, a Grom je, że tak powiem w swojej sypialni ;) Kiedy zbliżam się z garami do kojca oboje szaleją i oboje mnie obskakują. Gromiś zdobywa się nawet na jedzenie kiedy jeszcze jestem w środku, bo nie daj Bóg, Paris mu zeżre, a ona jest w tym niezła :D
×
×
  • Create New...