Przeczytałam caluteńki wątek i z łzami w oczach dotarłam do końca :placz:
Dorothy, nawet nie wiesz, jak bliskie jest mi wszystko to, z czym się borykasz.
Ja wczoraj dostałam przesyłkę z cudownym bonharenem i Saba - starsza onka ze spondylozą i po wypadku, ta sama, o której wspominała Loozerka, po świętach również dostanie serię zastrzyków.
Liczę na cud, bo wiem, jak boli serce, gdy piękny, duży i dumny pies jest taki bezradny wobec swojego ciała.
Mam włąśnie dwa takie u siebie na tymczasie.
U Rexa stwierdzono początki dysplazji.
Wcześniej przeczytałam, jak ktoś się tu oburzył na twoim wątku, że "kto widział 6 letniego onka z siwym pyskiem"...Rex też ma siwy i wbite 5 lat w książeczce...
Będę tu zaglądać i śledzić losy pięknego Faraona.
Przyjacielu Koni - pytałaś, co się dzieje, że taki wysyp onków w schronach.
Chyba właśnie dysplazja i spondyloza są powodem ich smutnej schroniskowej, bezdomnej starości. Ale jaka to starość - 5/6 lat...?