-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
Schroniskowa weteranka Jaga znalazła swój DOM, przenosimy!!!
Czarodziejka replied to Masza4's topic in Już w nowym domu
Patrząć na moją Gaję, Igę i teraz na Jagę, mam wrażenie, że wszystkie wasze lubelskie sucze schroniskowe, to rasowe kanapówki :evil_lol: Najważniejsze, żeby w doopsko było ciepło :loveu: -
Blondella - dzięki po stokroć! Saba jest bardzo rozumna. Dziś przygotowywałam obiad o ona wciąż trącała mnie tym nochalem, nawet Gajka dała sobie spokój i grzecznie leżała na łóżku. Powiedziałam w pewnym momencie:"Saba, dosyć! Idź się połóż na miejsce!". No i w tył zwrot i poczłapała Sabina na kołderkę...:) Bardzo czuli się do Julci, kiedy mała siedzi na łóżku obłożona swoimi zabawkami, Saba potrafi znienacka wstać ( a ma z tym trochę zachodu, bo zrywna nie jest) podejść i cmoknąć ją jęzorkiem w policzek. Julcia uważa, że teraz jest córeczką Saby, bo ona ją bardzo kocha.
-
Przyjacielu Koni, te chrupy to pomysł mojego dziecka :mad: I nic by mnie nie ruszało, gdyby nie te wyplute sklejone kluchy, które po Rexie zostają, a w które klasycznie już wdeptuje tz. :cool1: A poza tym...karmię go czym mogę byle efekt był pozytywny Czy zaś on na rzeź się już nadaje? Chyba tylko yayka możnaby ciąć :eviltong: Od biedy...
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Czarodziejka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cieszy nas każdy uśmiech Filipa :) -
Malutki beżowy piesek Munio-wreszcie znalazł swój dom!!
Czarodziejka replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Tymczas pilnie potrzebny! -
Malutki beżowy piesek Munio-wreszcie znalazł swój dom!!
Czarodziejka replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Maleństwo trzęsie się, bo jest w szoku, wśród silniejszych psów, za kratami... -
Bunia- kochana jamnicza babunia- już w Nowym Domku we Wrocławiu!
Czarodziejka replied to Roxana's topic in Już w nowym domu
Niestety, większość schronisk to takie czasem wieczyste poczekalnie...a nie hoteliki dla psów. -
Sabi grzecznie połknęła z łychy arthofleks :loveu: Muszę wam powiedzieć (nie zapeszając), że widać zmiany na lepsze. Tak lekko przebiera nóżkami i zeskoczyła dziś z werandy - ok 40 cm biegnąc i poszczekując do gara, gdy go resztakmi sił niosłam. Pogryzła się z Rexem o mniamku - tym razem dama poszła z pyskiem nie w ta micha :diabloti: Ale spokojnie, dogadały się w mig. Loozy, jak na nią patrzę, to myślę o nieszczęsnym Faraonie i płakać mi się chce nad jego losem, Dorothy i ewentualnością, że Sabi ma też tak skończyć :placz: Nie dopuszczę!!!:placz:
-
Malutki beżowy piesek Munio-wreszcie znalazł swój dom!!
Czarodziejka replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Zapsiona jestem, ale podniosę maleństwo... W Łodzi powstała nowa fundacja, mają hotelik chyba...Moriaaa będzie wiedziała najlepiej! -
Byłam na wątku AFN - tyle zmian..., ale Tweety uspokoiła mnie, że pieniążki na domek dla Saby mogą nadal wpływać na AFN i zostaną mi uchwałą zarządu przekazane jako darowizna. Zebrałam się do kupy i wkrótce będzie anioł :cool1: Sabinymi kudełkami świetnie rozpala się w piecu - huczą aż miło, tylko zapach czasem się wydostanie na zewnątrz, a ten jest nie tego...:roll:
-
KRECIK już nie szuka, ZOSTAJE Z GAMONIAMI NA ZAWSZE!!:D:D
Czarodziejka replied to Folen's topic in Już w nowym domu
Bo musi.... -
Bunia- kochana jamnicza babunia- już w Nowym Domku we Wrocławiu!
Czarodziejka replied to Roxana's topic in Już w nowym domu
Smrodek gnilny...znam to - moja Frotka po przybyciu ze schroniska ziajała przeraźliwie. Niestety nic nie dało rady ruszyć, tylko zasuszanie antybiotykiem, bo zbyt wygłodzona i wyniszczona... Ucałuj Bunię w śmierdzący pyszczek :) -
KRECIK już nie szuka, ZOSTAJE Z GAMONIAMI NA ZAWSZE!!:D:D
Czarodziejka replied to Folen's topic in Już w nowym domu
Jakieś wieści? -
Najpocieszniej jednak konsumuje chrupki kukurydziane - przyklejają mu się wewnątrz pod kufą :evil_lol: Kłapie zębami powietrze, bo myśli, że się pogryzą, a potem ciamcia i ciamcia, a Julcia ma radość i kolejną chrupę mu podaje, oczywiście chętnie ją przyjmuje.
-
Rex jednak bywa wybredny. Nie potrafi np jeść chleba. Bierze w pysk, a potem rzuca na glebę i wkłada w środek łapę, co by przytrzymać, a potem obżera skórkę i plącze mu się pysk między trzymającą łapą, a tą skórką. Kiedy skończy mordować skórkę okazuje się, że ta pachnąca, posmarowana część przykleiła się do spodu łapy i teraz trzeba to wygryźć...:roflt: A jak gryzie chleb, to ciamcia i mlaska, pluje i wypluwa - totalne niechlujstwo i kompromitacja. Na szczęście w pobliżu zawsze jest Gaja.
-
Saba kiedyś musiała być niemożliwie tłusta, widać to po fałdach podgardla i pod brzuszkiem - spokojnie można by w tej skórze zaszyć półlitrową flaszkę :evil_lol: i nikt by nie zauważył.. Sabi leży tu teraz przy mnie i oczy normalnie jej się same zamykają. Co je rozewrze, to one znów i łep jakiś taki ciężki się robi :lol: Gaja też jest, ale ona nie z tych, co leżą na podłodze 8) Siedzi więc tylko i patrzy na mnie, żeby ją do pracowni na jej wyrko wyprowadzić. Podusia w tygrysy przed świętami została definitywnie rozpruta, a treść fruwała bajecznie Było pięknie i Gaja czuła się, jak w niebie . Ja też:mad:
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Czarodziejka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dorothy, przeczytałam ten post na owczarku...Jestem zdania, że każdy ma swój próg wrażliwości i każdy ma jej inny typ. Ja też walczyłabym do końca, ale czasem niestety...kiedy pies cierpi mimo wszystko i ten jeden krok, który raduje całe firum sprawia mu ból, to trzeba chyba to cierpienie ukrócić. Nie piszę o Filipie, tylko ogólnie... Zresztą...sama zobaczysz, kiedy Filip podejmie decyzję o zaprzestaniu walki i będzie chciał odejść do światła. Zwierzęta nie mówią, ale mają większe pojęcie o kolei rzeczy. Na pewno kiedyś w przyszłości Filip wróci do ciebie w innym, zdrowym ciele - prawo reinkarnacji. Piszę i płaczę, bo pamiętam, kiedy ratowałam moją Lulę. Pierwszy raz przez pół roku walczyłam o jej życie i ona walczyła ze mną - chciała żyć. A po 5 latach, kiedy dostała porażenia, też czułam w sobie siłę do zwycięskiej walki. Lula uciekła przede mną do najciemniejszego miejsca w szopie - nigdy tam nie wchodziła. Znalazłam ją i wzięłam bezwładną na ręce. Mówiłam jej, że damy radę. Wtedy zobaczyłam jej głębokie czarne oczy, w których dosłownie odbijał się kosmos, poczułam jej wewnętrzny sprzeciw - ona sama chciała odejść. Płakałam z bezsilności i robiłam wszystko, żeby jej ulżyć. Ty też zobaczysz decyzję Filipa w jego oczach.... -
Bunia- kochana jamnicza babunia- już w Nowym Domku we Wrocławiu!
Czarodziejka replied to Roxana's topic in Już w nowym domu
Co u Buni, słodkiej babuni? -
Upiekłam ostatnio karpatkę - taką z pudełka :mad: Tz tak mnie zagadywał, że do spodu nie dodałam jajek - wyszedł płaski jak deska zakalec. Zorientowałam się, kiedy już skwierczał w piekarniku :mad: Rozpaczliwie ratując swoją i tak mizerną kulinarną reputację dodałam jaja do drugiej części i ta wyszła w normie. Cóż, po złożeniu - w środku pyszny krem - ciasto i tak prezentowało się nieszczęśliwie :mad: A taką wielką blachę upiekłam:mad: Na szczęście ćwiartkę zjadł wiecznie niedocukrzony kuzyn, a resztę...:diabloti: ...Rexik :diabloti: Kiedy położyłam przed nim twór mych spracowanych rąk spojrzał na mnie z politowaniem :mad:, a potem z daleka obwąchał, jak nieświeże g**** :mad: Kiedy ze wstydem pomykałam ku domowi zrobił mi tę łaskę i ciasto pożarł. :mad: "Dziękuję, bardzo smaczne" nie było...:mad:
-
Relacja Saba - Julcia jest dla mnie czymś niezwykłym. Saba nie jest przyzwyczajona do pieszczot od dorosłych - jakoś tak nieudolnie je przyjmuje. Dopiero się po trochu rozkręca :cool3: Natomiast wobec dziecka jest absolutnie delikatna i uważna, poza tym wita się z Julcią całując ją w buźkę jęzorkiem i pozwala się tulić do siebie na wszystkie sposoby. Trzyma pokornie łep tam gdzie go dziecko przyciśnie i widzę, że sprawia jej to przyjemność. Ma do córeczki anielską cierpliwość. Kiedy ja ją tulę, to macha ogonem, tuli się, podgryza, ale kiwa tym łbem w tę i we wtę :roll: Zauważyłam, że w realcji ja - ona, to Saba lubi obdarzać pieszczotami, które zresztą uwielbiam :loveu: Kiedy jest z Julcią pozwala jej na wszsytko i się nie wierci jak przy mnie :mad: