-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
"Justysia i Grześ" + 16 łap JUż w Szwecji!!! SZARIK ODSZEDŁ "
Czarodziejka replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
Czekamy tylko na szczęśliwe nowiny! -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Czarodziejka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Saba na początku też biegała stawiajać tylne łapy razem, albo przechodziła w psi galop - niby razem, ale jedna szybciutko po drugiej. Teraz jednak widzę, że nimi przebiera, truchta i cieszy się jak dziecko. Może to też skutek diety - sporo zrzucoła, jest lżejsza. Nie wiem, jak w tej kwestii prezentuje się Filip? -
Bunia- kochana jamnicza babunia- już w Nowym Domku we Wrocławiu!
Czarodziejka replied to Roxana's topic in Już w nowym domu
I ja czekam na cudowne nowinki :) -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Czarodziejka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przy spondylozie dochodzi do paraliżu, porażeń, uszkodzeń nerwów, może on po prostu nie trzyma moczu, nie czuje i dlatego się wstydzi... -
Schroniskowa weteranka Jaga znalazła swój DOM, przenosimy!!!
Czarodziejka replied to Masza4's topic in Już w nowym domu
Ech te wasze sucze lublińskie, to bomby z niespodzianką! Gaja też zaczęła wydzielać jakieś dziwne zapachy :mad: Rex ją wciąż obwą****e i Miś również. Dziś zafundowałam jej badanie ginekologiczne. Przewróciłam na grzbiet i dokładnie obejrzałam psioszkę - wargi nie są spuchnięte, ale w środku jest troszkę zaczerwieniona. Przyłożyłam jej chusteczkę, żeby zobaczyć, czy będzie stępelek...Nie było, ale zachowanie psów zaczyna mnie niepokoić. Mam nadzieję, że ta blizna nie była po cesarce....:roll: -
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
Czarodziejka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
To miłość czyni cuda :loveu: -
Może: Łódzki Komisarz Rex ma dysplazję. Potrzebny bonharen! Prosimy o wsparcie finansowe!
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Czarodziejka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dorothy, na początku wątku Saby Oktawia pisała o spondylozie - Saba miała postawioną diagnozę i Oktawia wyszperała, co tylko możliwe. Są tam też prognozy. Niestety, podobno to jest nieuniknione, jak również paraliż...:placz: -
Nieeee, Gajeczka do budy się nie nadaje. Te kilka razy, to faktycznie chyba incydenty, takie cykliczne :angryy: Przecież prawie zawsze śpi w domku na łóżku w poduchach. Cieplutko, mięciutko... Ja już chyba jednak francę wyczułam..jak jest na dworze nie taka pogoda, to leje w domu :mad: Bo kiedy jest sucho i ciepło, to w nocy drapie w drzwi, że chce wyjść.
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Czarodziejka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
On już nie powinien wcale odczuwać bólu. Jestam za zastrzykami :-( -
Bonharen to lek podawany dożylnie na bazie kwasu hialuronowego. Koszt kuracji - raz na całe życie - ok 260 zł + koszt wizyt weta. Ten lek fenomenalnie działa na chrząstkę wokół stawów ( jak palnęłam z głupia frant, to przepraszam...). Obecnie dostaje go Saba. Widzę efekt już p pierwszym podaniu - zrobiła się szybsza i zwinniejsza. Rex ma stwierdzoną dysplazję, co prawda, to dopiero początki, ale ona się pogłębia i zmiany są nieodwracalne. Im szybciej rozpocznie się leczeni, tym lepsze wyniki. Poza tym dysplazja, to dla psa niesamowity ból...:placz: Trzeba mu pomóc, jeżeli ma być szczęśliwy....
-
Najpierw bardzo droga kuracja bonharenem. Rozpoczynamy za miesiąc. Będzie trwała 6 tygodni. Rex ma początki dysplazji, która nie leczona na pewno sie pogłębi. Potem kastracja. Może wspomożesz? :cool3:
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Czarodziejka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cierpi wątroba.... -
Bo Miś jest zawsze poza kadrem :lol: Gaja owszem, schudła - jak się ma taki temperament :mad: Biega, szczeka, przeskakuje i wciąż w ruchu. Poza tym...konsekwentnie ją odchudzam - tylko kolacja i to, co ewentualnie wyżebrze :evil_lol: Ale żebrze skutecznie...:roll: Ale to moja kochana duszyczka :loveu: Kiedy krzyknę na dziecko, to ona caluteńka się trzęsie i wyciąga kociłapkę...i szklą się łezkami psie oczka. Trzeba szybko tulić, kochać i klepać - klepanie poprawia jej nastrój. Klapsy jednak niekoniecznie :cool1:
-
Na początku, kiedy Saba do mnie dotarła, Jarek, który ją przywiózł wyciągał ją z samochodu jak jajko :lol: Chodziła jak czołg, żadnej operatywności jeżeli chodziło o łapy, zgięcia tułowia itp. Po jakimś czasie pisałam wam, że sama się tarza na grzbiecie, zaczyna biegać i nabiera sprawności. Dużym sukcesem jest to, że potrafi wykonać tak prozaiczną czynność, jak drapanie się za uchem - wcześniej absolutnie nie do wykonania :multi: A tu...nasz domowy motylek :) Obudził się i lata :loveu: