Loozy...rzeczywiście :
"Hej,
kupiłam arthroflex. Podaj mi proszę adres na jaki mam go wysłać. Kosztował 125,00 zł. "
Ostatnio snuję się jakaś nieprzytomna :roll:
Nie wiem, co ostatnio kosztowało 150 zł i czy wogóle kosztowało :roll:
I jeszcze ten drugi anioł na bazarku - już 70 zł.
A może już o nim wspomniałaś ?
:roll:
Drzwi własnotręcznie co rok prawie bejcuję.
Klimatyczne - owszem, jak cały mój domek :razz:
Ja dostałam 375 zł.
Z tego jeszcze muszę Ludkowi jutro odlać za arthoflex bodajże 150 zł.
Zostanie 55 zł
Wystawię jej drugiego anioła, tylko stworzę. Kupiłam ładne czerwone arkusze :razz: Takie jak przy pierwszym, który poleciał do Avii.
Jak będzie trzeba, to wystawię następne. Sabi musi wykorzystać wszystkie szanse.
Nieźle :)
Gaja zaparkowała zmarszczony pyszczek na moich ustach opierając na nich jednocześnie resztki żótych kiełków ;)
Niesamowite wrażenie...
Mój tz tak nie potrafi ...
Ja czasem jej te łapki umyję - jak zdążę :roll: A tyle brudu leci, woda czarna, potem wycieramy ręczniczkiem i już nie ma stępelków.
Dziś z miłości normalnie ugryzłam Gaję w kufę - tak słodko ją nadstawiła :evil_lol:
Oddała :cool3:
Inkarnujące się duszyczki lubią zmieniać ciała ;)
Jak sobie pomyślę, że moja śp. Lula miałaby znów wpakować się w swoje niezdarne tłuste ciało skundlonej jamnicy... :roll:
Ona może wolałaby pobyć smukłą charcicą ;)
W swoim jamniczym ciałku tak strasznie cierpiała :placz:
Pozwólmy im wybierać, niech się cieszą wolnością...duszyczki kochane :lol:
Tamtej Sabinie należał się domek :) Jak najbardziej :)
A małe G. jest bardzo cwane - pisałam już, jak przykryła szmatami swoje sioo.
Dziś rano leżała nie na stole, ale na stercie prania przygotowanego do maglowania - na komodzie.
Nawet tz jej nie zauważył, bo była na wysokości jego oczu :)
Gdzie to się wdrapało?
To są bary, Loozy ;)
Saba cały ciężar opiera na przednich łapkach, bo tylne sztywne...
Bardzo mnie ucieszyłyście, bo frasowałam się. Wciąż mi się wydaje, że on jest chudzinka. I wciąż mu wynoszę cichcem, wystawiam, wołam, żeby inne nie widziały. ;)
Niestety, już kiedyś napisałam, że Sabi wciąż ma tak wzruszająco pokornie zwieszony łepek :placz: To ma chyba związek z urazem kręgosłupa po tym wypadku :placz: