Ech, złośliwość przedmiotów martwych. Skąd ja to znam;)
Z radością przeczytałem, że Balbisia w porządku i że Zuzia dobrze znosi leczenie. Pogoda też sprzyja choremu serduszku bo upały na razie są sporadycznie. Zresztą upały to coś, czego nie cierpię. Norcia i Saruśka też nie lubiły, a małej mordce nie preszkadza.
Przesyłam ciepłe myśli dla Ciebie, Szymona i ośmiu łap.