Trudno nie chcieć pomagać. Zdarzało mi się spotkać na Dogo wątki, gdy psiak odchodził i długi zostawały na głowie osób nim się opiekujących, to nie jest w porządku. Jeśli pomagamy psiakowi, nawet wirtualnie, to pomagamy na dobre i na złe. Gdy psinka odchodzi wszystkie sprawy trzeba zamknąć i cieszę się, że Aisza będzie "na czysto".
Agusia, Aisza na pewno będzie w naszej pamięci i jestem pewien, że ona wiedziała że była otoczona miłością. Tak sobie myślę, że starsze psy wiedzą (i widzą) znacznie więcej, a po drugiej stronie pewnie wiedzą i o tych, których nie miały okazji poznać.