Jump to content
Dogomania

Radek

Members
  • Posts

    72176
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    301

Everything posted by Radek

  1. Brawo Aisza, zdrowiej nam:)
  2. Ci ludzie wcale nie muszą mieć niczego do ukrycia. Ja nie mam nic do ukrycia gdy piszę o swoich psiakach, a jednak zdjęcia czasem kadruję. Z prozaicznego powodu. Niekoniecznie chcę się chwalić, że u mnie w mieszkaniu raczej nie jest tak sterylnie jak w szpitalu:)
  3. Cudowna ta kruszynka. A jak się miewa Aisza? Wszystko w porządku?
  4. Jak będzie cegiełkowy też pewnie coś dorzucę:)
  5. Pasta dla Gajulca to Orozyme. Nie trzeba szczotkować, wystarczy nałożyć na ząbki. Dla małego psa tubka powinna wystarczyć na 6-8 tygodni (przynajmniej według ulotki). Zobaczymy jak się będzie sprawdzać:)
  6. Nic dodać, nic ująć:) Dziś, po raz pierwszy od kiedy Gajula jest u nas, jestem na chorobowym. Wcześniej bywałem przeziębiony, ale nie byłem w domu na zwolnieniu. Miałem obawy, jak to będzie w domu ponieważ Gajula gdy siedzę w domu potrafi dzień cały zawracać głowę (a to pobaw się ze mną, a to wypuść mnie na balkon, a to daj coś smacznego:)). Okazało się, że Gaja potrafi chorować ze mną w sposób jak najbardziej przyzwoity. Kiedy czytałem, grzecznie leżała obok mnie albo obok łóżka, nie przynosiła zabawek, a nawet nie siedziała zbyt długo na balkonie. Widać wyraźnie, że psinka wyczuwa moje złe samopoczucie. Bardzo się cieszę, bo świadczy to, że mała mordka jest coraz bardziej zżyta ze mną. Kochana jest. Wieczorem po raz pierwszy Asia myła Gajulcowi zęby (pomału zaczął się tworzyć kamień). Stosujemy enzymatyczną pastę do zębów (pastę poleciła nam nasza pani doktor z lecznicy), Gajula wyglądała na zadowoloną:)
  7. Aiszo, zdrowiej i ciesz swoją obecnością.
  8. Aisza, trzymaj się i zdrowiej kochany kangurku.
  9. Teraz musi być już tylko coraz lepiej. Dużo zdrowia Tyczko.
  10. Trudno mi na miejscu usiedzieć...
  11. Właśnie przelałem grosik dla Aiszy. Teraz będę siedział i się denerwował. Jak tu normalnie pracować...
  12. Zaciskam kciuki. Dodatkowo przelałem kilka groszy dla Tyczuni poza deklaracją.
  13. Kciuki zaciśnięte z całych sił. Trzymaj się Aisza.
  14. Do poniedziałku będę się denerwował. Poproszę o numer konta to wspomogę Aiszę skromnym groszem.
  15. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Po niedzieli dorzucę grosik do operacji poza deklaracją.
  16. Cieszymy się, że Gajulec jest z nami i to nie tylko z powodu jej obecności i ogromu radości w domu. Dobrze, że trafiła do nas, ponieważ czasami potrafi być trudnym psiakiem (teraz jest to coraz rzadsze), na dodatek wymaga ciągłej pracy (pewnie dlatego, że ma coś z bordera:)). Gdyby trafiła do ludzi, którzy nie mają do psiaka cierpliwości mogłaby nie być szczęśliwa. Zdarza się, że na spacerkach potrafi rozedrzeć mordkę na inne psy, czasem (rzadko) kogoś obszczeka, ale nauczyliśmy się jak z Gajulą współpracować i wyjścia są coraz wspanialsze. Poza tym podejrzewamy, że Gajulę ktoś bił w jej "poprzednim życiu", w domu muszę unikać szybkich ruchów bo Gajulę to potrafi zaniepokoić. Taka garść wieczornych przemyśleń... A tak w ogóle to jak nie kochać tej wspaniałej psinki:) Prawda, że ślicznie leży?
  17. Jeśli jest szansa, myślę że trzeba walczyć. W razie potrzeby też dorzucę parę groszy. Trzymaj się kochana psinko.
  18. Smutne wieści:( Mam nadzieję, że jeszcze uda się Aiszy pomóc.
  19. Norasku kochany, dzisiaj odwiedziłem Tatę, i Helgunię oczywiście. Coraz starsza jest kochana mordka, ale dzis się tak ucieszyła że próbowała na mnie skakać z radości. Oczywiście nie za bardzo to wychodziło bo tylne łapinki już stareńkie. Bardzo kochana z niej psina. Trzymaj za nią łapinki, niech się jeszcze długo cieszy podwórkiem, a nam daje radość swoją obecnością. Cały czas mam w pamięci jak wspaniale się bawiłyście u taty na ogródku.
  20. Na zdjęciach psiaki wyglądają dobrze, mam nadzieję że i Kruczkowi dobrze:)
  21. Ostatnimi czasy pogoda niezbyt dopisywała, więc większych wypraw z Gajulą nie robiliśmy, ot wędrówki po pobliskim lasku i okolicy. Teraz pomału robi się słonecznie to może w tym tygodniu jakieś wyprawy uskutecznimy:) Na szczęście oprócz długich wypraw możemy sobie zapewnić trochę aktywności w domu, na przykład wspólnymi zabawami:) Na zdjęciu oprócz Gajulca (i mojej ręki) możecie zobaczyć ulubioną zabawkę naszej małej mordki. Zabawkę nazywamy glizdą. To takie podłużne coś w paski, co piszczy i jest pokryte materiałem. Gajula przepada za tą zabawką. Często ją przynosi żeby jej chować, rzucać, albo zabierać. Zabawka ma jeszcze jedną zaletę jest trwała, ma już kilka miesięcy! A w zapasie mamy drugą:)
  22. Też często zaglądam do Henia i zawsze mam nadzieję, że przeczytam dobre wieści.
×
×
  • Create New...