-
Posts
73350 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
342
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Radek
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Nie wszędzie można udać się z psiskiem, ale wyprawy planowaliśmy tak, aby Gajka mogła nam towarzyszyć (bo jak tu zostawić psisko;). W związku z leczeniem i nadwagą kondycja Gajulca pozostawia trochę do życzenia, ale zawsze w pogotowiu było poidełko Zawsze też można było zrobić mały odpoczynek Nie obyło się też bez małych przygód. Pewien kot-rezydent lokalu gastronomicznego postanowił zjeść Gajkę. Wyraźnie nie spodobała się jemu obecność psiska w JEGO ogródku i regularnie zaatakował małą mordkę. Na szczęście udało się odizolować zwierzaki od siebie i wszystko skończyło się bez kontuzji. A kot wyglądał całkiem niewinnie Upał doskwierał cały czas, więc chłodziliśmy Gajulkę. Pomagała nam mata chłodząca, a gdy potrzeba było lepszego schłodzenia można było udać się do wody bieżącej (tu Wetlinka) a dalszy ciąg w kolejnym poście... -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Na miejsce wypoczynku dotarliśmy w poniedziałek po południu i czas do wieczora spędziliśmy raczej leniwie. Tylko spacerki po najbliższej okolicy. We wtorek też zbyt daleko się nie wypuszczaliśmy, a Gajula polubiła ganek biegnący dookoła domku i trawnik nieopodal:) A później rozpoczęliśmy nasze ulubione zajęcie, czyli wędrówki:) Gajula, oczywiście zawsze nam towarzyszyła i razem z nami cieszyła się wędrówkami. A wieczorem, po wędrówkach mała mordka wyglądała tak Ciąg dalszy nastąpi niebawem... -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Serwis z którego korzystam do wrzucania zdjęć dziś postanowił zastrajkować:( Jak nie zadziała do jutra, to umieszczę zdjęcia gdzie indziej:/ -
To prawda, boli. Jednak cieszę się, że te wspomnienia mam. Gdy jestem w tamtych miejscach wspomnienia są bardzo żywe, wręcz namacalne.
-
blekuś >>> Blekuś po prawie 3 latach ma swój dom! <<<
Radek replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za informację, że wpłata dotarła. -
blekuś >>> Blekuś po prawie 3 latach ma swój dom! <<<
Radek replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
No fakt, odmłodniał Blekuś :) -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
I już jesteśmy po urlopie. Cały tydzień spędziliśmy w Bieszczadach z małą mordką. Było bardzo fajnie, więcej wiadomości i fotorelacja jutro:) -
blekuś >>> Blekuś po prawie 3 latach ma swój dom! <<<
Radek replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Deklaracja za sierpień już w drodze. -
Tak trafiłaś swoim wpisem w moje odczucia. Dziś wróciliśmy z urlopu, byliśmy tydzień w Bieszczadach, oczywiście z małą mordką. A lata wcześniej byliśmy z kochaną Saruśką. Każdy wypad przywoływał nasze wspólne wędrówki, nawet przejazd obok parkingu, gdzie zatrzymywaliśmy się z Saruśką. Niesamowite jest to, jak nasze pożegnane przyjaciółki są cały czas z nami. Piszę te słowa u Psoni i Balbisi i myślę, że Twoje pożegnane przyjaciółki nie mają mi za złe.
-
Bardzo się cieszymy, że mała mordka trafiła do nas. Może to Norcia i Saruśka tak pokierowały? Przede wszystkim dlatego, że Gajka nie jest łatwym psem. Ma swoje zachowania, lęki, boi się większości psów. Jest też trochę nadpobudliwa, o łakomstwie nawet nie wspominam. Jest też jednak bardzo mądra. Myślę, że gdyby trafiła gdzie indziej mogłaby wrócić z adopcji. A szkoda by było, bo to naprawdę kochana i wyjątkowa psinka. Teraz, gdy mała mordka choruje też nie jest łatwo. Na początku leczenia były problemy żołądkowe (wychodzenie w nocy co godzina itp...), teraz ciągłe wizyty w lecznicy, badania. I lęk o każde gorsze samopoczucie. Dla nas nie stanowi to problemu (tylko te nerwy), ot po prostu element życia z psem, ale nieraz się czyta, że ktoś porzuca psinkę, gdy zachoruje:( Bardzo nam zależy, żeby Gajula wyzdrowiała i cieszę się, że jesteś z nami. Nawet nie wiesz, jakie to ważne.
-
I jeszcze małe wspomnieniowe uzupełnienie. Gdy pisałem poprzedni post byliśmy na urlopie. W Bieszczadach. Tam też są ścieżki, które wydeptywaliśmy z Saruśką. Gdy przejeżdżaliśmy obok miejsc, w których byliśmy z Saruśką nie obyło się bez wspomnień.
-
Norasku kochany. Dzisiaj wróciliśmy z urlopu. Tak się złożyło, że udało się być tylko tydzień. Mała mordka zadowolona z wyjazdu, wędrowaliśmy tyle, na ile kondycja, osłabiona leczeniem, pozwalała. Jestem z małą mordką w domku, a Asia pojechała na działkę. W piątek kolejne badanie. Łapinki i kciuki jak zwykle mile widziane.
-
Dzisiaj wyjatkowy dzień. 11 lat temu przyjechała do nas Saruśka. Wspaniała sunia, która dała nam ogrom szczęścia. Nie ma już z nami kochanego małpiszonka, ale nie ma dnia żebyśmy jej nie wspominali. Czy to na działce, gdzie uwielbiała być, czy w miejscach naszych urlopów. I w domu, podczas zwykłych codziennych czynności. Bardzo jestem wdzięczny, że dane mi było poznać tak wyjątkową sunię.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
A czy ja napisałem nieprawdę? -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Gajulec to raczej mało wodny stwór:) Jedyne co, to moczy łapki. Nasza pani doktor też mówi, że o odchudzaniu pomyślimy po odstawieniu sterydów. Dzięki za dobre słowa. Gajula jest nie tylko śliczna, ale i bardzo kochana. -
blekuś >>> Blekuś po prawie 3 latach ma swój dom! <<<
Radek replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, ale deklaracja sierpniowa pójdzie z tygodniowym opóźnieniem. -
Szajbus, nasze życie byłoby o wiele uboższe bez tych wspomnień. Dzięki wspomnieniom nasze pożegnane psiaki są wciąż z nami. Nawet jeżeli czasem to boli.
-
Dziękuję za odwiedziny u Noraska, od razu lepiej się robi na sercu. Pomalutku czas leci do przodu, a wspomnienia wciąż są z nami. Teraz jest nerwówka o zdrowie małej mordki, chociaż ostatnie wyniki ciut lepsze, a kolejne badanie za 2 tygodnie. Norasku, tęsknimy, pamiętamy. Dziś byliśmy z małą mordką u mojego taty. Mała psinka hasała po ogródku z taką samą radością i energią jak Norcia.