Jump to content
Dogomania

Radek

Members
  • Posts

    73342
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    342

Everything posted by Radek

  1. To na pocieszenie powiem (w tajemnicy), że po urlopie jest mnie więcej o 3 kilogramy:) Nadwaga małej mordce trochę przeszkadza, to widać, ale do poniedziałku i powrotu naszej pani doktor musimy wytrzymać;) Życzę Ovo dobrych wyników i zaciskam kciuki.
  2. Jest coś takiego, że osoby kochające psy czują podobnie. Przejmujemy się psiskami znajomych, martwimy się przy chorobach, problemach i cieszymy się z małych radości psiarzy. Nie tylko na osiedlu, ale i w przestrzeni wirtualnej. Bardzo cieszę się, że i na wątkach za TM można znaleźć nie tylko pocieszenie, ale i wsparcie, dobre słowo. Bardzo to pomaga w życiu, szczególnie gdy pojawiają się problemy. Dzisiaj mała mordka była na pobraniu krwi. Wyniki będziemy mieli pewnie w środę. Jak zwykle proszę o kciuki i łapinki.
  3. To i ja się podzielę swoimi działaniami (pewnie też komuś mogą wydać się dziwne). Gdy przygotowywaliśmy mieszkanie, w którym poprzednio mieszkaliśmy, nasza Norcia rozchorowała się. Odeszła przed przeprowadzką. Do tamtego mieszkania wprowadziliśmy się już z Saruśką. Przez długi czas zapalałem małe świeczki na parapecie, żeby nasza Norcia wiedziała, gdzie jesteśmy. Przy kolejnej przeprowadzce też na parapecie pojawią się świeczki. Żeby Norcia i Saruśka wiedziały, gdzie jesteśmy.
  4. Tylko, że mała mordka waży już 14,1 kilo (z wyjściowych dziesięciu). Dzisiaj byliśmy na kontroli. Niestety, nasza pani doktor się urlopuje i tylko było pobranie krwi i badanie ogólne. Wyniki pewnie w środę, ale na konsultację trzeba poczekać do poniedziałku. I do tego czasu nie możemy odstawić sterydu, dzisiejsza pani doktor powiedziała, że można to zrobić po konsultacji z lekarzem prowadzącym Gajulkę. Na razie sobie siedzę i (co chyba nie dziwi) denerwuję się. Na szczęście Lepsza Połowa zajmuje mi czas i na myślenie zostaje niewiele;) Mała mordka nie przepada za wizytami w lecznicy. Zazwyczaj jednak tylko mocno się wtula we mnie podczas badania. Za to dzisiaj, przy "obcej" pani doktor, Gajula dostała ataku paniki, ciężko było małą mordkę utrzymać przy goleniu łapki:( Na pewno nie Gajka:)
  5. Szkoda, że tak wyszło:( Dobrze, że są wizyty PA, zawsze jest większe bezpieczeństwo. Szkoda tylko Waszego czasu i pieniędzy.
  6. Na razie to Gajula przypomina dorodnego serdelka:)
  7. Dobrze by było, jakby te upały sobie poszły. Dla starszych psiaków to koszmarna sprawa.
  8. Bo to taka po(d)ręczna psinka:)
  9. Po kąpieli siły do wędrówek wracały i można było dalej zwiedzać świat Zdarzyło się też, że wędrówkę trzeba było przerwać, dać odpocząć zwierzowi i grzecznie wrócić do samochodu Po takich wyprawach Gajulec w samochodzie wyglądał tak Urlop, chociaż krótki w tym roku, udał się wyśmienicie, a psinka odsypiała wrażenia jeszcze w poniedziałek:) A jeszcze w tym tygodniu mała mordka wędruje na kolejne badania.
  10. Nie wszędzie można udać się z psiskiem, ale wyprawy planowaliśmy tak, aby Gajka mogła nam towarzyszyć (bo jak tu zostawić psisko;). W związku z leczeniem i nadwagą kondycja Gajulca pozostawia trochę do życzenia, ale zawsze w pogotowiu było poidełko Zawsze też można było zrobić mały odpoczynek Nie obyło się też bez małych przygód. Pewien kot-rezydent lokalu gastronomicznego postanowił zjeść Gajkę. Wyraźnie nie spodobała się jemu obecność psiska w JEGO ogródku i regularnie zaatakował małą mordkę. Na szczęście udało się odizolować zwierzaki od siebie i wszystko skończyło się bez kontuzji. A kot wyglądał całkiem niewinnie Upał doskwierał cały czas, więc chłodziliśmy Gajulkę. Pomagała nam mata chłodząca, a gdy potrzeba było lepszego schłodzenia można było udać się do wody bieżącej (tu Wetlinka) a dalszy ciąg w kolejnym poście...
  11. Na miejsce wypoczynku dotarliśmy w poniedziałek po południu i czas do wieczora spędziliśmy raczej leniwie. Tylko spacerki po najbliższej okolicy. We wtorek też zbyt daleko się nie wypuszczaliśmy, a Gajula polubiła ganek biegnący dookoła domku i trawnik nieopodal:) A później rozpoczęliśmy nasze ulubione zajęcie, czyli wędrówki:) Gajula, oczywiście zawsze nam towarzyszyła i razem z nami cieszyła się wędrówkami. A wieczorem, po wędrówkach mała mordka wyglądała tak Ciąg dalszy nastąpi niebawem...
  12. Serwis z którego korzystam do wrzucania zdjęć dziś postanowił zastrajkować:( Jak nie zadziała do jutra, to umieszczę zdjęcia gdzie indziej:/
  13. To prawda, boli. Jednak cieszę się, że te wspomnienia mam. Gdy jestem w tamtych miejscach wspomnienia są bardzo żywe, wręcz namacalne.
  14. Dziękuję za informację, że wpłata dotarła.
  15. No fakt, odmłodniał Blekuś :)
×
×
  • Create New...