Właśnie wróciliśmy z lecznicy. Krew pobrana, wyniki jutro, ale i tak nie ma naszej pani doktor, więc będzie stres do nowego tygodnia. W badaniu osłuchowym i "macanym" wszystko wygląda dobrze. Za to takiej histerii jak dziś świat nie widział. Nie obyło się nawet bez burczenia na panią doktor. Teraz mała mordka śpi snem kamiennym po nadmiarze wrażeń;)