W zeszły weekend Gajulec zaczął się lizać i obgryzać w okolicy ogona. Kontakt z serwisem ujawnił, że mała mordka ma historie uczuleniowe. Nie można dać sterydu, żeby nie zafałszowywać wyników badań, więc Gajula dostała Clemastinum i maść (ze sterydem, trzeba pilnować żeby nie zlizała). Po prawie tygodniu widać poprawę. Dziś byliśmy na standardowym pobraniu krwi i we wtorek konsultacja z naszą panią doktor.
Tradycyjnie kciuki się przydadzą.