Paulinko, Norcia i Saruśka to moje sunie. Helgunia to psinka mojego taty, też owczarka. Szczególnie bliska memu sercu, bo była rówieśniczką Norci, bardzo się lubiły i wspaniale bawiły się razem. Poza tym pochodziły prawie z jednego domu. Helgunię zawsze traktowałem jak swojego psiaka i tak samo za nią tęsknię. To też była wyjątkowa sunia, bardzo kochana.