Już jesteśmy po USG. Wszystkie narządy wewnętrzne w porządku. Mamy obserwować, jak się Gajulec zachowuje i w razie czego (odpukać!) zgłosić się do lecznicy. Za miesiąc mamy zalecone kolejne badanie krwi. Mam nadzieję, że wszystko jest i będzie w najlepszym porządku.
Gajulka podczas USG była bardzo grzeczna, w odróżnieniu od szczepienia i pobierania krwi, gdzie miała chęć zjeść panią doktor:)