Napisałem już u Psoni, co pomyślałem, gdy przeczytałem słowa na Twoim obrazku. Dodam jeszcze, że oprócz tego, czego się nauczyłem, towarzyszy mi lęk. Gdy tylko psina zachowuje się inaczej niż zwykle, w głowie zaczyna mi się gonitwa myśli. Wyobraźnia zaczyna iść w złym kierunku. W ten weekend Gajula jest spokojniejsza niż zwykle i już zaczynam panikować:(
Norasku, Saruniu zaciskajcie tam łapinki za małą mordkę, niech zdrowie jej dopisuje.