Nieustająco dziękuję za dobre słowa, dobre myśli. Już jesteśmy po kontroli płytek i wygląda na to, że taka jest uroda Gajulca. A jutro kolejna kontrola gardła, bo po powrocie z krótkiego wyjazdu infekcja wróciła i do niedzieli podawaliśmy leki.
Za dużo tych nerwów. Drżę o psinkę przy każdym niepokojącym sygnale. Jakoś dzisiaj odczuwam niepokój silniej niż zwykle. Nie lubię takich momentów.
Norasku, Saruniu cały czas pamiętam, tęsknię.