Jump to content
Dogomania

Radek

Members
  • Posts

    72193
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    301

Everything posted by Radek

  1. I już jesteśmy po urlopie. Cały tydzień spędziliśmy w Bieszczadach z małą mordką. Było bardzo fajnie, więcej wiadomości i fotorelacja jutro:)
  2. Deklaracja za sierpień już w drodze.
  3. Sierpniowa deklaracja dla Tyczuni już jest w drodze.
  4. Tak trafiłaś swoim wpisem w moje odczucia. Dziś wróciliśmy z urlopu, byliśmy tydzień w Bieszczadach, oczywiście z małą mordką. A lata wcześniej byliśmy z kochaną Saruśką. Każdy wypad przywoływał nasze wspólne wędrówki, nawet przejazd obok parkingu, gdzie zatrzymywaliśmy się z Saruśką. Niesamowite jest to, jak nasze pożegnane przyjaciółki są cały czas z nami. Piszę te słowa u Psoni i Balbisi i myślę, że Twoje pożegnane przyjaciółki nie mają mi za złe.
  5. Bardzo się cieszymy, że mała mordka trafiła do nas. Może to Norcia i Saruśka tak pokierowały? Przede wszystkim dlatego, że Gajka nie jest łatwym psem. Ma swoje zachowania, lęki, boi się większości psów. Jest też trochę nadpobudliwa, o łakomstwie nawet nie wspominam. Jest też jednak bardzo mądra. Myślę, że gdyby trafiła gdzie indziej mogłaby wrócić z adopcji. A szkoda by było, bo to naprawdę kochana i wyjątkowa psinka. Teraz, gdy mała mordka choruje też nie jest łatwo. Na początku leczenia były problemy żołądkowe (wychodzenie w nocy co godzina itp...), teraz ciągłe wizyty w lecznicy, badania. I lęk o każde gorsze samopoczucie. Dla nas nie stanowi to problemu (tylko te nerwy), ot po prostu element życia z psem, ale nieraz się czyta, że ktoś porzuca psinkę, gdy zachoruje:( Bardzo nam zależy, żeby Gajula wyzdrowiała i cieszę się, że jesteś z nami. Nawet nie wiesz, jakie to ważne.
  6. I jeszcze małe wspomnieniowe uzupełnienie. Gdy pisałem poprzedni post byliśmy na urlopie. W Bieszczadach. Tam też są ścieżki, które wydeptywaliśmy z Saruśką. Gdy przejeżdżaliśmy obok miejsc, w których byliśmy z Saruśką nie obyło się bez wspomnień.
  7. Norasku kochany. Dzisiaj wróciliśmy z urlopu. Tak się złożyło, że udało się być tylko tydzień. Mała mordka zadowolona z wyjazdu, wędrowaliśmy tyle, na ile kondycja, osłabiona leczeniem, pozwalała. Jestem z małą mordką w domku, a Asia pojechała na działkę. W piątek kolejne badanie. Łapinki i kciuki jak zwykle mile widziane.
  8. Dzisiaj wyjatkowy dzień. 11 lat temu przyjechała do nas Saruśka. Wspaniała sunia, która dała nam ogrom szczęścia. Nie ma już z nami kochanego małpiszonka, ale nie ma dnia żebyśmy jej nie wspominali. Czy to na działce, gdzie uwielbiała być, czy w miejscach naszych urlopów. I w domu, podczas zwykłych codziennych czynności. Bardzo jestem wdzięczny, że dane mi było poznać tak wyjątkową sunię.
  9. A czy ja napisałem nieprawdę?
  10. Gajulec to raczej mało wodny stwór:) Jedyne co, to moczy łapki. Nasza pani doktor też mówi, że o odchudzaniu pomyślimy po odstawieniu sterydów. Dzięki za dobre słowa. Gajula jest nie tylko śliczna, ale i bardzo kochana.
  11. Przepraszam, ale deklaracja sierpniowa pójdzie z tygodniowym opóźnieniem.
  12. Muszę się usprawiedliwić. Sierpniowa deklaracja dla Tyczuni pójdzie z małym opóźnieniem. Dopiero za tydzień będę mógł przelać pieniądze.
  13. Szajbus, nasze życie byłoby o wiele uboższe bez tych wspomnień. Dzięki wspomnieniom nasze pożegnane psiaki są wciąż z nami. Nawet jeżeli czasem to boli.
  14. Dziękuję za odwiedziny u Noraska, od razu lepiej się robi na sercu. Pomalutku czas leci do przodu, a wspomnienia wciąż są z nami. Teraz jest nerwówka o zdrowie małej mordki, chociaż ostatnie wyniki ciut lepsze, a kolejne badanie za 2 tygodnie. Norasku, tęsknimy, pamiętamy. Dziś byliśmy z małą mordką u mojego taty. Mała psinka hasała po ogródku z taką samą radością i energią jak Norcia.
  15. Zdajemy sobie sprawę ze szkodliwości sterydów:( Gajula jest badana co dwa tygodnie, a dawka sterydu jest sukcesywnie zmniejszana. Najprawdopodobniej sterydy będą odstawione za 2 tygodnie. To nie tylko pomysł naszej pani doktor, bo leczenie zostało wymyślone przez hematologa. Boję się jak cholera, ale w momencie rozpoczęcia leczenia płytki były w takim stanie, że było zagrożenie życia. Mała mordka dostała po wątrobie też dlatego, że pierwsze dawki były ogromne, teraz jest nieduża dawka. Oczywiście Gajulec dostaje leki osłonowe. To, co dostaliśmy na początku było za słabe i dostaliśmy coś weterynaryjnego, po tym wyniki wątrobowe pomiędzy badaniami poprawiły się, chociaż dalej nie da się ich nazwać dobrymi:( Niepokoi też nas wzrost wagi psinki, teraz 12,5 kilograma z dziesięciu. A tak wyglądał dziś grubolek na ogródku, gdy byliśmy u mojego taty:)
  16. Tylko jak nie komplikować...
  17. A czy ja cokolwiek komplikuję:))
  18. Myślisz, że to takie proste?
  19. Ja bym jeszcze odjął chęć zamordowania mnie przez Lepszą Połowę;)
  20. Najważniejsze, że Pani się nie spieszy i daje suni czas.
×
×
  • Create New...