Albo i jeszcze szybciej:)
Brawa dla mojej Lepszej Połowy, potrafi wykorzystać potencjał Gai. Moja zasługa to łakomstwo:/ A osiedlowym szczekaczem też bywa, chociaż z Asią jest grzeczna. Może musi mnie chronić przed tymi wszystkimi strasznym rzeczami w otoczeniu.
Ogonek długi, chociaż teraz bez pióropusza. Wczoraj byliśmy na letnim strzyżeniu. Bez futra ogonek jakby krótszy:(
I się zawstydziłem...
To prawda, cudowny z Gajki psiak.
Wczoraj Gajulec był u fryzjera. Zazwyczaj jeździmy razem z Lepszą Połową, ale wczoraj pojechałem sam. Chyba nie za dobrze opisałem oczekiwane rezultaty, bo Gajula jest teraz łysolem:) Po fryzjerze zrobiłem Gajce dzień psa i pojechaliśmy nad Wisłę. Przedreptaliśmy szmat drogi, była okazja do zrobienia zdjęcia nad rzeką
I uchwycenia niezbyt mądrej miny Gajki
Chodziliśmy naprawdę długo (jak na krótkie łapki) i pod koniec trzeba było robić przerwy na odpoczynek.