Gajulka trzeci tydzień jest na lekach sterydowych, a po niedzieli kolejna kontrola. Oczywiście mała mordka pije więcej, a co za tym idzie wychodzi częściej i wcześniej;) Rekord to 3:30 rano. W zeszły czwartek potuptałem do lecznicy, bo niepokoiły mnie niektóre zachowania Gajki, ale nasza pani doktor uspokoiła mnie, że to norma przy dużej dawce leku. Za to w poniedziałek po południu i w nocy z poniedziałku na wtorek Gajulec napędził nam stracha. Mała mordka dostała biegunki. Po południu wychodziliśmy co około 3 godziny, za to w nocy wychodziliśmy co godzinę. Jak tylko zobaczyliśmy problemy zrobiliśmy psince głodówkę. Ostatnie wyjście przed pracą około 8:20 do dziewiątej i do pracy. Stres jak cholera w pracy, ale po powrocie niespodzianek brak:) Na spacerku niestety na rzadko:( Szybka decyzja i wędrówka do lecznicy. W lecznicy kroplówka i kolejne leki:/ Dziś jest już trochę lepiej. Wyjścia zdecydowanie rzadsze i mniej na rzadko. Mam nadzieję, że noc minie spokojnie.