Jump to content
Dogomania

Radek

Members
  • Posts

    72209
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    301

Everything posted by Radek

  1. Na razie to Gajula przypomina dorodnego serdelka:)
  2. Dobrze by było, jakby te upały sobie poszły. Dla starszych psiaków to koszmarna sprawa.
  3. Bo to taka po(d)ręczna psinka:)
  4. Po kąpieli siły do wędrówek wracały i można było dalej zwiedzać świat Zdarzyło się też, że wędrówkę trzeba było przerwać, dać odpocząć zwierzowi i grzecznie wrócić do samochodu Po takich wyprawach Gajulec w samochodzie wyglądał tak Urlop, chociaż krótki w tym roku, udał się wyśmienicie, a psinka odsypiała wrażenia jeszcze w poniedziałek:) A jeszcze w tym tygodniu mała mordka wędruje na kolejne badania.
  5. Nie wszędzie można udać się z psiskiem, ale wyprawy planowaliśmy tak, aby Gajka mogła nam towarzyszyć (bo jak tu zostawić psisko;). W związku z leczeniem i nadwagą kondycja Gajulca pozostawia trochę do życzenia, ale zawsze w pogotowiu było poidełko Zawsze też można było zrobić mały odpoczynek Nie obyło się też bez małych przygód. Pewien kot-rezydent lokalu gastronomicznego postanowił zjeść Gajkę. Wyraźnie nie spodobała się jemu obecność psiska w JEGO ogródku i regularnie zaatakował małą mordkę. Na szczęście udało się odizolować zwierzaki od siebie i wszystko skończyło się bez kontuzji. A kot wyglądał całkiem niewinnie Upał doskwierał cały czas, więc chłodziliśmy Gajulkę. Pomagała nam mata chłodząca, a gdy potrzeba było lepszego schłodzenia można było udać się do wody bieżącej (tu Wetlinka) a dalszy ciąg w kolejnym poście...
  6. Na miejsce wypoczynku dotarliśmy w poniedziałek po południu i czas do wieczora spędziliśmy raczej leniwie. Tylko spacerki po najbliższej okolicy. We wtorek też zbyt daleko się nie wypuszczaliśmy, a Gajula polubiła ganek biegnący dookoła domku i trawnik nieopodal:) A później rozpoczęliśmy nasze ulubione zajęcie, czyli wędrówki:) Gajula, oczywiście zawsze nam towarzyszyła i razem z nami cieszyła się wędrówkami. A wieczorem, po wędrówkach mała mordka wyglądała tak Ciąg dalszy nastąpi niebawem...
  7. Serwis z którego korzystam do wrzucania zdjęć dziś postanowił zastrajkować:( Jak nie zadziała do jutra, to umieszczę zdjęcia gdzie indziej:/
  8. To prawda, boli. Jednak cieszę się, że te wspomnienia mam. Gdy jestem w tamtych miejscach wspomnienia są bardzo żywe, wręcz namacalne.
  9. Dziękuję za informację, że wpłata dotarła.
  10. No fakt, odmłodniał Blekuś :)
  11. I już jesteśmy po urlopie. Cały tydzień spędziliśmy w Bieszczadach z małą mordką. Było bardzo fajnie, więcej wiadomości i fotorelacja jutro:)
  12. Deklaracja za sierpień już w drodze.
  13. Sierpniowa deklaracja dla Tyczuni już jest w drodze.
  14. Tak trafiłaś swoim wpisem w moje odczucia. Dziś wróciliśmy z urlopu, byliśmy tydzień w Bieszczadach, oczywiście z małą mordką. A lata wcześniej byliśmy z kochaną Saruśką. Każdy wypad przywoływał nasze wspólne wędrówki, nawet przejazd obok parkingu, gdzie zatrzymywaliśmy się z Saruśką. Niesamowite jest to, jak nasze pożegnane przyjaciółki są cały czas z nami. Piszę te słowa u Psoni i Balbisi i myślę, że Twoje pożegnane przyjaciółki nie mają mi za złe.
  15. Bardzo się cieszymy, że mała mordka trafiła do nas. Może to Norcia i Saruśka tak pokierowały? Przede wszystkim dlatego, że Gajka nie jest łatwym psem. Ma swoje zachowania, lęki, boi się większości psów. Jest też trochę nadpobudliwa, o łakomstwie nawet nie wspominam. Jest też jednak bardzo mądra. Myślę, że gdyby trafiła gdzie indziej mogłaby wrócić z adopcji. A szkoda by było, bo to naprawdę kochana i wyjątkowa psinka. Teraz, gdy mała mordka choruje też nie jest łatwo. Na początku leczenia były problemy żołądkowe (wychodzenie w nocy co godzina itp...), teraz ciągłe wizyty w lecznicy, badania. I lęk o każde gorsze samopoczucie. Dla nas nie stanowi to problemu (tylko te nerwy), ot po prostu element życia z psem, ale nieraz się czyta, że ktoś porzuca psinkę, gdy zachoruje:( Bardzo nam zależy, żeby Gajula wyzdrowiała i cieszę się, że jesteś z nami. Nawet nie wiesz, jakie to ważne.
  16. I jeszcze małe wspomnieniowe uzupełnienie. Gdy pisałem poprzedni post byliśmy na urlopie. W Bieszczadach. Tam też są ścieżki, które wydeptywaliśmy z Saruśką. Gdy przejeżdżaliśmy obok miejsc, w których byliśmy z Saruśką nie obyło się bez wspomnień.
  17. Norasku kochany. Dzisiaj wróciliśmy z urlopu. Tak się złożyło, że udało się być tylko tydzień. Mała mordka zadowolona z wyjazdu, wędrowaliśmy tyle, na ile kondycja, osłabiona leczeniem, pozwalała. Jestem z małą mordką w domku, a Asia pojechała na działkę. W piątek kolejne badanie. Łapinki i kciuki jak zwykle mile widziane.
×
×
  • Create New...