Nie dałem rady wcześniej napisać. Po odstawieniu sterydu i lekach na wątrobę wyniki wątrobowe Gajki są OK, za to płytki krwi są ciut poniżej normy. Za dwa tygodnie kolejne badanie, żeby potwierdzić przewidywania naszej pani doktor. Martwię się o małą mordkę, chociaż zdaniem naszej pani doktor powodów do niepokoju nie ma. Nie zmienia to jednak mojego niepokoju.
Dzisiaj smutny dzień. Cztery lata temu pożegnaliśmy Saruśkę:( Takie dni są trudne, wracają te gorsze wspomnienia i nie da się nie myśleć o tym, co było. Smutny nastrój potęguje pewne wydarzenie. Kilka dni temu musiałem skorzystać z dmuchanego materaca, który był z nami od lat. Okazało się, że na materacu są ślady łapinek Saruśki i jej sierść. Materac okazał się nie do użytku i trzeba było go wyrzucić. Ciężko było powędrować do altanki śmietnikowej.
Na dodatek nasza mała mordka gorzej się dziś czuje:( Widać, że coś jej dokucza:( Nie poprawia mi to nastroju.
Norasku kochany, zaciskaj tam łapinki za naszą małą mordkę.